Aniu witaj w moim ogródku.

Tęsknię już bardzo do lata i do takich widoków jak na tym zdjęciu.
Sprawa ziemi w moim ogródku nie jest tak prosta jak można sobie wyobrazić przeglądając mój wątek.Mieszkam w dzielnicy , gdzie kiedyś znajdowały się duże pokłady glin, piasków i żwirów - w Rudzie Pabianickiej .W momencie budowy domu teren został nawieziony nie wiadomo czym ,posadzono drzewa owocowe i potem przez lata ziemia ta nie była uprawiana w jakiś szczególny sposób.
Kiedy ja zajęłam się organizowaniem ogródka ,w różnych jego miejscach jego ziemia przedstawia inne wartości. Od strony południowej np został wymieszany z tutejszą ziemią zwykły żółty piach. W innej części została zrzucona ziemia pochodząca z wykopów rzecznych .
Skarpa na która patrzysz na tym zdjęciu to mieszanina
różnej ziemi pochodzącej z wykopów prowadzących niedaleko mojego domu i kilku wywrotek ziemi rzecznej.
Zawsze jednak sadząc nową roślinę wypełniam przeznaczony dla niej dołek ,dobrą jakościowo ziemią wymieszaną z torfem o odpowiednim pH ,uprzednio na dno wsypuję 1/4 szpadla obornika .Tak więc start- moje krzewy miały zawsze raczej dobry.
Każdą wiosnę rozpoczynam od wygrabienia ,przycięcia i podsypania Azofoski gdzie tylko się da .
Odbywa się to bardzo wczesną wiosną ale zależy to głównie od pogody .
Czasem jest to początek marca, czasem początek kwietnia.Zawsze bezpiecznie można wkroczyć z nawozem azotowym na początku sezonu wegetacyjnego .Potem to już kwestia naszej zasobności finansowej a ja od niedawna stosuję nawozy specjalistyczne do hortensji ,do róż czy do kwitnących.Zwykle podsypuję 1 dużą garść Azofoski na krzew i mieszam lekko powierzchnię ziemi.Powtarzam tę dawkę jeszcze 2 krotnie ,gdzieś w maju i w końcu czerwca lub na początku lipca ale wyłącznie pod krzewy kwitnące latem tzn róże ,hortensje,budleje .
Generalnie ogród dostaje nawozu jeden raz w roku czyli właśnie WIOSNĄ ,której już nie mogę sie doczekać
