Podziwiam te tereny po których spacerujesz ,są przepiękne ,bogate w prawdziwą naturę,i to że oddajesz na swych zdjęciach takie misterne szczególiki które ja może przeoczę nie raz.Bardzo mi brakuje u nas wody i tych wodnych ptaków ,ale teraz napawam się sikorkami mam je codziennie,uwielbiam patrzeć jak rozrabiają.Dużo zdrowia i radości Moniko.
Za furtką
- lojka 63
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2457
- Od: 4 wrz 2011, o 20:11
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpacie
- Kontakt:
Re: Za furtką
Moniko trzymam kciuki za twoje zdrowie,niech jak najszybciej się poprawia,jesteś przemiłą osobą i dajesz nam wiele przyjemnych chwil swoimi wpisami i zdjęciami,zdrowiej kochana,zdrowiej
Podziwiam te tereny po których spacerujesz ,są przepiękne ,bogate w prawdziwą naturę,i to że oddajesz na swych zdjęciach takie misterne szczególiki które ja może przeoczę nie raz.Bardzo mi brakuje u nas wody i tych wodnych ptaków ,ale teraz napawam się sikorkami mam je codziennie,uwielbiam patrzeć jak rozrabiają.Dużo zdrowia i radości Moniko.
Podziwiam te tereny po których spacerujesz ,są przepiękne ,bogate w prawdziwą naturę,i to że oddajesz na swych zdjęciach takie misterne szczególiki które ja może przeoczę nie raz.Bardzo mi brakuje u nas wody i tych wodnych ptaków ,ale teraz napawam się sikorkami mam je codziennie,uwielbiam patrzeć jak rozrabiają.Dużo zdrowia i radości Moniko.
- any57
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4662
- Od: 16 sty 2012, o 16:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: ŚLĄSK
Re: Za furtką
Moniko - u nas dwa pierwsze rozmaryny nie przetrzymały zimy, a kolejny ... już piąta jego zima w ogrodzie i tylko przez dwie był nakryty wiklinowym koszem. Ciekawe jak teraz, bo śniegu nie ma, a mróz w tym tyg. ma być dwucyfrowy. Jednak na wszelki wypadek go okryję.
- Wanda7
- -Moderator Forum-.

- Posty: 16299
- Od: 2 wrz 2010, o 13:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka
Re: Za furtką
Warzywa zimujące w skrzyni i to w tak dobrej (zielonej) kondycji to widok naprawdę niecodzienny. Ale ciekawe jak sobie dadzą radę z teraźniejszymi temperaturami. Miejmy nadzieje, że dzielnie stawią im czoło. 
- neferet
- 200p

- Posty: 463
- Od: 18 paź 2014, o 19:49
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Za furtką
Dziękuję Wam za zaglądanie do mnie, za miłe słowa i życzenia zdrowia.
Na razie się zbuntowałam i zamiast na kolejną wizytę lekarską idę w środę do pracy. Najmilej tam nie jest, ale za kilka dni spotkanie z prawnikiem i obawiam się, że skończy się jak u Małgosi, czyli odejściem w siną dal. Co ewentualnie potem nie mam pojęcia... poza tym, że będzie wiosna i ogród.
Zdjęcia warzyw jeszcze sprzed fali zimna, więc jak teraz to wszystko wygląda nie wiem. Nie mogłam być na działeczce w ten weekend. Podejrzewam, że nie dały rady. Cóż - mam nauczkę. Ogrodnictwo jest jak żeglowanie po lądzie - prognozy pogody trzeba znać z wyprzedzeniem.
Aniu bardzo lubię lobelie i często je sadziłam na balkonie (chociaż nigdy z własnej rozsady). Trzymam kciuki za Twoją rękę. Mam nadzieję, że będzie dobrze.
Agnieszka melduję, że dziewanny posiane jak mówiłaś. Dziękuję.
Jolu ja jestem wodny człowiek i dlatego tę działkę kupiliśmy kiedyś, że woda i błotko w zasięgu ręki. Jeszcze kilka lat pobędzie i pewnie jakieś ptactwo wodne się pokaże tu i ówdzie. To starorzecze, więc powoli zarasta i wymaga oczyszczenia. Niestety na to ostatnie raczej nie ma co liczyć. Staram się nie myśleć o tym i cieszyć dniem dzisiejszym. Jak zarośnie to zrobię działkowe oczko wodne albo jakiś ogród deszczowy. A sikoreczki można obserwować godzinami. Do mnie na balkon przylatują do karmnika. Ileż energii w nich i uroku. Dusza się sama uśmiecha.
Andrzej piąta zima rozmarynu? Dzielny facet z niego.
Mam nadzieję, że i teraz da radę.
Wanda no właśnie sama się dziwiłam, że tak zielono. Zobaczę za tydzień co z tego zostało...
Dziś wysiałam zeszłoroczne nasionka na waciki do sprawdzenia w jakiej są kondycji. Całkiem sporo czasu mi to zajęło, ale i frajdę miałam jakbym już na grządkę wysiewałam wszystko.
Zobaczymy co tam raczy mi wykiełkować.
A że nie mam świeżych zdjęć to kilka wspomnień z ostatniego lata.







Już mi nawet do robaczków letnich tęskno.
Zdjęcia warzyw jeszcze sprzed fali zimna, więc jak teraz to wszystko wygląda nie wiem. Nie mogłam być na działeczce w ten weekend. Podejrzewam, że nie dały rady. Cóż - mam nauczkę. Ogrodnictwo jest jak żeglowanie po lądzie - prognozy pogody trzeba znać z wyprzedzeniem.
Aniu bardzo lubię lobelie i często je sadziłam na balkonie (chociaż nigdy z własnej rozsady). Trzymam kciuki za Twoją rękę. Mam nadzieję, że będzie dobrze.
Agnieszka melduję, że dziewanny posiane jak mówiłaś. Dziękuję.
Jolu ja jestem wodny człowiek i dlatego tę działkę kupiliśmy kiedyś, że woda i błotko w zasięgu ręki. Jeszcze kilka lat pobędzie i pewnie jakieś ptactwo wodne się pokaże tu i ówdzie. To starorzecze, więc powoli zarasta i wymaga oczyszczenia. Niestety na to ostatnie raczej nie ma co liczyć. Staram się nie myśleć o tym i cieszyć dniem dzisiejszym. Jak zarośnie to zrobię działkowe oczko wodne albo jakiś ogród deszczowy. A sikoreczki można obserwować godzinami. Do mnie na balkon przylatują do karmnika. Ileż energii w nich i uroku. Dusza się sama uśmiecha.
Andrzej piąta zima rozmarynu? Dzielny facet z niego.
Wanda no właśnie sama się dziwiłam, że tak zielono. Zobaczę za tydzień co z tego zostało...
Dziś wysiałam zeszłoroczne nasionka na waciki do sprawdzenia w jakiej są kondycji. Całkiem sporo czasu mi to zajęło, ale i frajdę miałam jakbym już na grządkę wysiewałam wszystko.
A że nie mam świeżych zdjęć to kilka wspomnień z ostatniego lata.







Już mi nawet do robaczków letnich tęskno.
- kuneg
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2700
- Od: 29 sty 2021, o 08:11
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: ROD Wrocław / siedlisko ok. Trzebnicy
Re: Za furtką
Życzę Ci, żeby było, jak u mnie. Zanim odeszłam, to znalazłam sobie inną pracę i to na warunkach, jakie chciałam
Ja mam większą kasę (fajnych ludzi i blisko), a były prezes nie dał mi podwyżki. Każdy postawił na swoim i wszyscy są zadowoleni 
Trzymam kciuki
Trzymam kciuki
- cyma2704
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 12228
- Od: 5 mar 2013, o 17:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Za furtką
Moniko pierwsze oznaki wiosny już masz, niedługo będzie więcej, pocieszą oczy i duszę.
Piękny cytat o terapeutycznym oddziaływaniu ogrodu, sama tego doświadczyłam.
Niech życie zawodowe się unormuje,
szkoda zdrowia, stres wykańcza bardziej, niż wirusy i bakterie.
Dobrych, słonecznych dni na ogrodowe prace.
Niech życie zawodowe się unormuje,
Dobrych, słonecznych dni na ogrodowe prace.
- any57
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4662
- Od: 16 sty 2012, o 16:56
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: ŚLĄSK
Re: Za furtką
Nie piszę tego złośliwie, ale ... emeryci mają lepiej. Praca, szef ... tego nie ma. Robisz co chcesz i kiedy chcesz - bez stresu i pośpiechu.
Ale tak naprawdę to współczuję złej atmosfery w robocie - wtedy nawet ulubionej roboty się nie lubi
Moniko, mrozy puściły a rozmaryn nadal zielony i się trzyma - dał radę
Ale tak naprawdę to współczuję złej atmosfery w robocie - wtedy nawet ulubionej roboty się nie lubi
Moniko, mrozy puściły a rozmaryn nadal zielony i się trzyma - dał radę
- pelagia72
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 8953
- Od: 2 mar 2009, o 21:09
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Pomorskie
Re: Za furtką
Moniko
O żesz
Trzymam podwójne kciuki
I za zdrowie i za pracę
Zaraz wiosna przyjdzie , w zasadzie już przedwiośnie
Ptaszęta śpiewają ,przebiśniegi kwitną
My niestety /a raczej stety/ raczej pożegnaliśmy rozmaryn. Był chory i został na ''polu''.
O żesz
I za zdrowie i za pracę
Zaraz wiosna przyjdzie , w zasadzie już przedwiośnie
Ptaszęta śpiewają ,przebiśniegi kwitną
My niestety /a raczej stety/ raczej pożegnaliśmy rozmaryn. Był chory i został na ''polu''.
- Annes 77
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11755
- Od: 6 maja 2008, o 19:11
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubuskie
Re: Za furtką
Ciesz się nadchodzącą wiosną, zdrowie jest najważniejsze
Dobrze, że to końcówka zimy, z przyrodą lepiej idzie się w parze.Na pewno przyjdą lepsze dni
Ja kilka dni temu posiałam lobelię i groszki pachnące do pojemników.
Idzie ocieplenie
Teraz jak wszystko buchnie to będzie radość 
Ja kilka dni temu posiałam lobelię i groszki pachnące do pojemników.
Idzie ocieplenie
- kuneg
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2700
- Od: 29 sty 2021, o 08:11
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: ROD Wrocław / siedlisko ok. Trzebnicy
Re: Za furtką
Moniczko, co tam u Ciebie?
- neferet
- 200p

- Posty: 463
- Od: 18 paź 2014, o 19:49
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Za furtką
Kochani, witajcie w nowym roku 2026! Szczerze życzę Wam, aby był to dla wszystkich dobry rok i abyście się kiedyś uśmiechali wspominając go.
Ubiegły rok zwyczajnie mnie przerósł. To nie znaczy, że zapomniałam o Was i naszym forum. Czasem nawet zaglądałam tu i ówdzie, ale na pisanie nie znalazłam sił. Przeprowadził mnie ten rok przez skrajności emocjonalne od radosnego ślubu syna (ale jednak dla matki stresu
) przez nieco mniej wesołe szpitale sporej części rodziny w tym tej najbliższej, a skończywszy na moim odejściu z pracy (co już prognozowałam) i ostatecznie również szpitalnym 'odpoczynku'. A jako, że ze mną spokojnie nie można to szpital był od razu z hukiem - karetka, jakieś biegi po korytarzach byle szybciej, a potem powikłania oraz dość dramatyczna walka o sprawność ręki. Takim oto sposobem większość prac działkowych zaplanowanych na ubiegły sezon spełzła na niczym, a działeczka większość czasu musiała sama zajmować się sobą. Roślinki raczej dały radę i to jest pocieszające. Jak również to, że mogę już klikać w klawiaturę obiema rękami, choć jedną wciąż oszczędniej.
Postaram się przedstawić Wam mały skrót sezonu zanim zacznie się kolejny.
Dzisiaj siedzę na działeczce i cieszę się sypiącym śniegiem. Rozmaryn, o którego tak martwiłam się rok temu i pisałam Wam o tym przetrwał w cuglach. Dokupiłam mu dwóch kumpli, okryłam wszystkie jak należy i zobaczymy czy przeżyją tę nietypową białą zimę. Chodzę z dzielnie się trzymającym moim psim staruszkiem na krótkie spacery, buszujemy w śniegu i obserwujemy co dzieje się za ogrodową furtką. Wyobrażacie sobie, że jeszcze w grudniu widziałam tam żurawie? Mam też nowego lokatora - wydrę. Podejrzewam, że uszykowała sobie norkę w zwale ziemi, który pracowicie układał mój mąż pod schody. No i na razie nici ze schodów.
Kilka ujęć mojego ogrodu z ostatnich dni.






Pojawił się też pewien uśmiechnięty pan, którego nie widziałam już wiele lat i z wielką radością robiłam mu fotki.


A za ogrodową furtką cisza i spokój...



Śnieg sypie cały czas. Cieszę się z tego, choć na pewno ma to swoje minusy tak dojazdowe, jak i sum wydatkowanych na ogrzewanie chociażby, ale czy mogę się tym martwić, kiedy wypatruję wciąż wody i śniegu dla roślinek?
A Was bardzo zasypało?
Ubiegły rok zwyczajnie mnie przerósł. To nie znaczy, że zapomniałam o Was i naszym forum. Czasem nawet zaglądałam tu i ówdzie, ale na pisanie nie znalazłam sił. Przeprowadził mnie ten rok przez skrajności emocjonalne od radosnego ślubu syna (ale jednak dla matki stresu
Postaram się przedstawić Wam mały skrót sezonu zanim zacznie się kolejny.
Dzisiaj siedzę na działeczce i cieszę się sypiącym śniegiem. Rozmaryn, o którego tak martwiłam się rok temu i pisałam Wam o tym przetrwał w cuglach. Dokupiłam mu dwóch kumpli, okryłam wszystkie jak należy i zobaczymy czy przeżyją tę nietypową białą zimę. Chodzę z dzielnie się trzymającym moim psim staruszkiem na krótkie spacery, buszujemy w śniegu i obserwujemy co dzieje się za ogrodową furtką. Wyobrażacie sobie, że jeszcze w grudniu widziałam tam żurawie? Mam też nowego lokatora - wydrę. Podejrzewam, że uszykowała sobie norkę w zwale ziemi, który pracowicie układał mój mąż pod schody. No i na razie nici ze schodów.
Kilka ujęć mojego ogrodu z ostatnich dni.






Pojawił się też pewien uśmiechnięty pan, którego nie widziałam już wiele lat i z wielką radością robiłam mu fotki.


A za ogrodową furtką cisza i spokój...



Śnieg sypie cały czas. Cieszę się z tego, choć na pewno ma to swoje minusy tak dojazdowe, jak i sum wydatkowanych na ogrzewanie chociażby, ale czy mogę się tym martwić, kiedy wypatruję wciąż wody i śniegu dla roślinek?
A Was bardzo zasypało?
- kuneg
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2700
- Od: 29 sty 2021, o 08:11
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: ROD Wrocław / siedlisko ok. Trzebnicy
Re: Za furtką
O jak się cieszę, że znów Cię widzę na forum, Moniko!
Baaardzo długo nas nie odwiedzałaś. Dobrze, że te problemy i stresy już za Tobą.
Ja również życzę Ci wszystkiego najlepszego na Nowy Rok i jak najszybszego powrotu do pełnej sprawności
Żurawie, to ja dość często widuję w zimie na mojej wsi. One nie odlatują, jak nie ma długotrwałej pokrywy śnieżnej i mają co jeść.
Baaardzo długo nas nie odwiedzałaś. Dobrze, że te problemy i stresy już za Tobą.
Ja również życzę Ci wszystkiego najlepszego na Nowy Rok i jak najszybszego powrotu do pełnej sprawności
Żurawie, to ja dość często widuję w zimie na mojej wsi. One nie odlatują, jak nie ma długotrwałej pokrywy śnieżnej i mają co jeść.
- neferet
- 200p

- Posty: 463
- Od: 18 paź 2014, o 19:49
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Za furtką
Małgosiu bardzo dziękuję!
Rzeczywiście długo to trwało. Już się stęskniłam za naszym forum.
Mam nadzieję, że żurawie przetrwają te mrozy i zobaczę je znowu. Chociaż oczywiście żadnej pewności, że to te same nie będę miała. Kiedy kupowaliśmy tę działeczkę obok nas była żurawia łąka. To dopiero były spektakle - i słuchowe, i widokowe. Potem przyszła kolej na zające, a teraz chyba już za dużo ludzi i wyniosły się biedaczyska.
Rzeczywiście długo to trwało. Już się stęskniłam za naszym forum.
Mam nadzieję, że żurawie przetrwają te mrozy i zobaczę je znowu. Chociaż oczywiście żadnej pewności, że to te same nie będę miała. Kiedy kupowaliśmy tę działeczkę obok nas była żurawia łąka. To dopiero były spektakle - i słuchowe, i widokowe. Potem przyszła kolej na zające, a teraz chyba już za dużo ludzi i wyniosły się biedaczyska.

