





Może ilościowo w gatunkach mam więcej Agnieszko,ale u Ciebie odmianowo jest zdecydowanie więcej,dlatego podziwiam Cię że to ogarniasz z tak dobrym skutkiem.Bo przecież nie samym ogrodem człek żyje,ale ma i inne ważne obowiązki.

Na rynektylko co potem z tą cebulą zrobię, to nie wiem
Iza jak kwitną lilaki, to można się jej spodziewaćjeszcze pisze:To już śmietka grasuje? Muszę firankę koniecznie wyciągnąć na cebulkę. W zeszłym roku zdała egzamin.
Może robale też odpuszczą.
Gosiu ja chyba jakiegoś oczopląsu ostatnio dostałam, ale w ogóle nie zauważyłam Twojego wpisuPEPSI pisze:Aguś, uważaj na łobodę. Ona jak się rozsieje to już ciężko jej się będzie pozbyć.Przyniosłam kiedyś maleństwo, pięknie rosło, fajny kolor...do dzisiaj znajduję jakieś sieweczki. Usuwam.
Arbuza takiego to zazdroszczę. Ja posiałam tydzień temu dyniowate. Cukinie już wyszły, dynie też, ale arbuzów nie widać.
Trawą też ściółkuję, ale zauważyłam że nornice pod koniec lata lubią tam sobie spacerowaćNo cóż, nie da się wszystko mieć idealnie.