Pochylony świat na piasku cz.1

Zdjęcia naszych ogrodów.
Zablokowany
Awatar użytkownika
kubanki
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1981
Od: 28 sie 2008, o 16:34
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: okolice Torunia

Post »

bishop pisze: W przyszłym roku też będę sadził pomidory, ale tym razem tylko wczesne odmiany. Żeby zdążyły dojrzeć, kiedy jest jeszcze słońce. Bo jesienią te z gruntu i tak są do wyrzucenia. Ze wstydem musze przyznać, że pryskałem zapobiegawczo swoje pomidory w tym roku. Biochikolem, który ma pochodzenie organiczne i po którym nawet karencja nie jest wymagana. Nie złapały zarazy. A pomidory naprawdę warto mieć własne, są pyszne :lol:
Moje też za późno posadziłam i większość nie zdążyła dojrzeć przed deszczowym wrześniem. Potem weszła zaraza ziemniaczana i nici z całego wysiłku. Poczytałam teraz trochę o ekologicznych środkach ochrony roślin na tych wątkach:
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... e+%B6rodki
oraz
http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... ro%B6linne

i zamierzam się do tego stosować w nadchodzącym sezonie.
Trzeba tylko zakupić odpowiednio dużą beczkę :) i maseczkę ochronną (zapachy ;:133 )
Ania
Mój ogród cz. 1, cz. 2
Awatar użytkownika
kubanki
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1981
Od: 28 sie 2008, o 16:34
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: okolice Torunia

Post »

Marylko, Goniu, Jollu, Beatko
Dziękuję za pochwały.
Na razie trochę na wyrost, bo dotyczą tylko rysunków na papierze :)
Mam nadzieję, że w rzeczywistości też będzie ładnie i tak jak sobie to wyobrażam.

Magdo
Wiem, że to nie takie proste, ale wrzosy i wrzośce kwitną w tak różnych okresach, że tu nie chodzi o tydzień czy dwa w jedną czy w drugą. Poza tym kwiaty na nich utrzymują się dość długo. U mnie na tych paru sztukach, które mam pod domem kwiaty są do dziś, wysuszone, ale nadal ozdobne. Na jednych odmianach mniej, na innych bardziej dekoracyjne.

Igo
Dzięki za info o hostach. Jednak chyba wolę ich po posadzeniu nie ruszać, bo jeśli chciałabym zachować te środki ostrożności, o których się pisze przy okazji omawiania wirusa X, to strasznie dużo zawracania głowy. Poza tym będę musiała pod każdą roślinkę sporo specjalnej mieszanki ziemi przygotować, więc przenoszenie ich nie bardzo by mi się uśmiechało.
Mimo to dzięki, bo wiadomo, że jak coś nie tak będzie wyglądało, to lepiej przenieść :)

Gabrielo
Dziękuję za odwiedziny, pochwały, zachęty, miłe słowa. Zapraszam wiosną i jesienią 2009, może będzie coś więcej do pokazania. Ja zaczęłam oglądać Twoją działkę, ale na razie przejrzałam tylko kilka stron, a jest ich prawie 300 :) Pewnie jeszcze mi trochę zejdzie zanim będę mogła coś sensownego o niej napisać :)

Ellu
Jeszcze raz dziękuję za porady. Na gwiazdkę zamówiłam sobie od męża katalog bylin i katalog roślin. Wiosną zamierzam nie ruszać się bez nich na roślinne zakupy :) Dotychczas jak byłam w ogrodniczym, stawałam przy roślinie zanotowanej w kalendarzu i okazywało się, że nie wiem jaka duża urośnie, jakie ma wymagania i innych podstawowych do sensownego planowania rzeczy.

Pogoda jest przepiękna, codziennie powyżej 5 stopni i bezwietrznie, więc zamiast na spacery po lesie wychodzę z synkiem przed dom, stawiam go w zacisznym miejscu przy tarasie, gdzie śpi snem sprawiedliwego 2-3 godzin, a sama odgruzowuję dużą rabatę przed oknami kuchenno jadalnianymi. Pielę ją, wyciągam kłącza perzu (na szczęście nie ma go dużo), grabię, wyrównuję, przygotowuję kupki igliwia do przekompostowania. Dziś włączył się mój mąż i przywoził kolejne kamienie do wzmocnienia spadku, który na tej rabacie jest znaczny (ok. 1m). Jeśli taka pogoda utrzyma się jeszcze parę dni, to jest szansa, że skończymy do końca przyszłego tygodnia. I wiosną będzie gotowe miejsce do obsadzenia.
Powsadzałam też kilka jałowców samosiejek z różnych zakątków posiadłości :) wzdłóż kamiennych alejek. Nie wiem czy mają szansę się przyjąć, wsadziłam je już prawie dwa tygodnie temu i od tego czasu nie było przymrozków. Podsypałam je też igliwiem na wszelki wypadek. Zobaczymy wiosną.
Ania
Mój ogród cz. 1, cz. 2
Awatar użytkownika
HalinaK
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 9422
Od: 12 paź 2008, o 11:27
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Nowy Sącz

Post »

Witaj Aniu, zerknęłam dzisiaj do Twojego ogrodu i muszę przyznać, że widać w nim wyraźne zmiany jakie dzięki Tobie nastąpiły. Jestem ciągle pod wielkim wrażeniem Twoich pięknych kamiennych schodów.
Cieplutko pozdrawiam, Halina ;:194
W moim ogródeczku :wink: HalinaK-linki :D
x-ja
---
Posty: 4936
Od: 11 wrz 2008, o 19:15
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Post »

Aniu czy do paczki mam dorzucić kilka pędów mięty ?
Awatar użytkownika
bishop
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5116
Od: 4 cze 2008, o 22:54
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: ze wsi/prawie środek Polski
Kontakt:

Post »

Jak przesadzałas jalowce, to pewnie z bryłą ziemii. Więc nie powinno być problemu :lol:
Ja tez nie przypuszczałem, ze w grudniu będę robił na ogródku :lol:
Pozdrawiam - Krzysiek
Mój czasopożeracz
Opryskiwacze na lata - producent MAROLEX Sp.z o.o.
Awatar użytkownika
kubanki
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1981
Od: 28 sie 2008, o 16:34
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: okolice Torunia

Post »

tija pisze:Aniu czy do paczki mam dorzucić kilka pędów mięty ?
A robisz dla mnie paczkę???
A, wiosną? Chętnie, bardzo chętnie.
Serdecznie dziękuję.

Krzysiu, ja przesadzam jałowce po prostu je wyrywając ręcznie, tak samo sosny i w ten sposób traktowane wiosną przyjmują się doskonale. Nie wiem jak teraz. Przesadzam takie zupełnie malutkie, 10-20 cm.
A co do grudnia w ogródku, to też jestem w szoku, ale nie wiem czy się cieszyć, czy martwić. Globalne ocieplenie i te sprawy...
Gdybym nie miała dzieci, to pewnie bym się cieszyła... :wink:
Ania
Mój ogród cz. 1, cz. 2
x-ja
---
Posty: 4936
Od: 11 wrz 2008, o 19:15
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Post »

Teraz nie robię limit wyczerpany ,pytałam o wiosnę chyba że rezygnujesz z roślinek :twisted:
Awatar użytkownika
AGNESS
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 24808
Od: 5 wrz 2008, o 16:59
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: lubelskie

Post »

Aniu, wielokrotnie wracam , żeby popatrzeć na Twoje kamienne schodki i dróżki, są przepiękne. Bardzo mi się podobają, i tylko żałuję, że nie mam miejsca, żeby zrobić sobie coś podobnego
Awatar użytkownika
kubanki
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1981
Od: 28 sie 2008, o 16:34
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: okolice Torunia

Post »

tija pisze:Teraz nie robię limit wyczerpany ,pytałam o wiosnę chyba że rezygnujesz z roślinek :twisted:
Nie, nie, nie rezygnuję w żadnym wypadku. Wiosną podam namiary i ew. jakie ja roślinki mogłabym w zamian przesłać :)

Agness, bardzo mi miło. Ja też lubię te kamienne elementy, ale na razie są zbyt wyeksponowane. Czekam na chwilę, kiedy utoną w otaczającej je zieleni :) Wtedy będzie pięknie...
Ania
Mój ogród cz. 1, cz. 2
Awatar użytkownika
jollla500
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 10625
Od: 26 cze 2008, o 23:49
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: dolnośląskie

Post »

Witaj Aniu widzę że te Twoje kamienne schody ,zdobyły ogromną pomularność :wink:
Tak masz rację, jak tak wszystko urośnie to będzie ślicznie na tle tych kamieni :D miłej niedzieli życzę
Jolllinki ;:3Do Jollla500
Miłością moją są ogrody, wschody słońca i jego zachody......
x-ja
---
Posty: 4936
Od: 11 wrz 2008, o 19:15
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Post »


Aniu
masz racje , kiedy wokoło zrobi się zielono efekt będzię niesamowity , schody będą dodawać uroku Twojemu ogrodowi . Ja czekam na Twoje polany wrzosowe , super pomysł ;:138
Awatar użytkownika
kubanki
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1981
Od: 28 sie 2008, o 16:34
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: okolice Torunia

Post »

Znowu choroba. Tym razem chyba grypa jelitówka. Ledwie żyję. Chyba przez tę dietę antyalergiczną mam totalnie zachwiany system odpornościowy. Ledwie do domu dojechałam po odebraniu dzieci.
Jeśli macie jakieś super sposoby na naturalne wzmocnienie odporności - proszę. Miód i cytrusy nie wchodzą w grę, mleko też nie :(
Ostatnio postawiło mnie na nogi grzane piwo zrobione przez męża, ale to chyba nie przy jelitówce, dziś bym nie przełknęła.
Byle tylko dzieci nie zarazić...
Ania
Mój ogród cz. 1, cz. 2
maryla73ab
1000p
1000p
Posty: 3139
Od: 26 sie 2008, o 19:21
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: PODKARPACIE

Post »

Aniu współczuje ,nie znam nic oprócz jagody leśnej suszonej,ale nie wiem czy możesz ją jeść.
pozdrawiam Maryla...

Moje wątki
Awatar użytkownika
agnieszka72
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Przyjaciel Forum - Ś.P.
Posty: 3847
Od: 22 lip 2008, o 20:30
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Post »

Oj biednaś ;:168 .
U mnie jak w domu grypsko jelitowe dzieci dopadnie to jedzą-sucharki,chrupki kukurydziane lub ugotowany ryż z jagodami ze słoiczka.A co do twojej odporności to może bioaron c?
On całkowicie ziołowy :roll: Ja jeszcze niedawno łykałam żeń-szeń podnosi podobno odporność-ale ty chyba dalej karmąca?
Awatar użytkownika
HalinaK
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 9422
Od: 12 paź 2008, o 11:27
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Nowy Sącz

Post »

Aniu, ja na uodpornienie i wzmocnienie stosuję szałwię. Dwa razy w roku, jesienią i wiosną przez miesiąc piję herbatkę z szałwii (torebki). Posłodzona łyżeczką cukru jest pyszna. Ja uwielbiam, mogłabym ją pić cały rok, ale niestety nie wolno.

Bardzo skuteczny jest też Citrosept - ekstrakt z grejpfruta, też stosuję dwa razy w roku.

Mówią, że żurawina też dobrze robi na wzmocnienie i uodpornienie.

Aniu, też jestem alergikiem, w dużym stopniu uczulona na kurz i roztocza.
Cieplutko pozdrawiam, Halina ;:194
W moim ogródeczku :wink: HalinaK-linki :D
Zablokowany

Wróć do „Mój piękny ogród. ZDJĘCIA OGRODÓW”