Zieloni współmieszkańcy Ani
Aniu gdyby po przycinaniu zostały ci szczepki chętnie sę na nie piszę. Roślinki są zachwycające. I widzę że przybywają w zastraszającym tempie
Piękna ta kwitnąca hatoria, wzroku od monitora oderwac nie mogę
Chyba też odwiedzę Tesko, może coś tam jeszcze dla mnie zostało
Chyba też odwiedzę Tesko, może coś tam jeszcze dla mnie zostało
Apetyt rośnie w miarę jedzenia.
dziękuję wszystkim za miłe słowa, aż się zaczerwieniłam
. Bardzo lubię otaczać się roślinami i jakoś mnie nie zraża brak miejsca w domu, zawsze przecież można jakiś mebel wywalić
Edytko przycinać na pewno będę hatiorę i choć tylu chętnych na nią jest to pewnie kawalątek i do Ciebie powędruje
A w marketach czasami można natknąć się na coś ciekawego, czego nawet w kwiaciarni nie mają. Dobrze że u mnie w mieście nie ma obi i catoramy bo bym musiała chyba suchy chleb jeść i wszystko z domu wywalić żeby to wszystko co bym chciała mieć gdzie pomieścić.
. A tak tylko raz na jakiś czas wyskoczę do większego miasta z lepszym zaopatrzeniem i coś zawsze sobie wybiorę 
Edytko przycinać na pewno będę hatiorę i choć tylu chętnych na nią jest to pewnie kawalątek i do Ciebie powędruje
-
Reposit-09
- Konto usunięte na prośbę.
- Posty: 1954
- Od: 26 cze 2007, o 19:40
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Aniu, mam nadzieję, że się nie pogniewasz, jeśli wkleję tutaj fotki mojej mini-hatiorki, ale bardzo chciałabym Cię poprosić, byś podzieliła się wiedzą na jej temat... Moja szczepka hatiory szybko i ładnie się przyjęła, nawet sobie bardzo, bardzo powolutku rośnie (a i kwiatek się zdarzy raz na jakiś czas), ale te patyczki są u mnie takie nieładne, pomarszczone, "wiórkowate", a u Ciebie one są takie piękne i jędrne... Co robię nie tak? Hatiora stoi tuż przy oknie, ma dużo światełka, ale podlewam ją malutką dawką wody raz na tydzień, a gdzieś przeczytałam, że podłoże powinno być stale leciutko wilgotne - czy to prawda? Bo u mnie nie jest. Czy to znaczy, że zasuszam biedaka? To przecież sukulent... Poradź proszę...


Karinko moja hatiora wisi niedaleko wschodniego okna, a więc bardzo dużo światła nie ma, zresztą ona tego nie potrzebuje. Jak stała na oknie, na słoneczku to ją parzyło i robiła się brzydka i gubiła kwiaty. Jako że wisi sobie u sufitu to zazwyczaj zapominam ją podlać więc przeważnie ma sucho, tylko czasami ją pryskam. Nawozu nie daję w ogóle, bo nie ma potrzeby, hatiora ma bardzo małe wymagania. W zasadzie to w ogóle o nią nie dbam, wisi sobie u sufitu i rośnie.
Mam nadzieję że moje wskazówki pomogą Twojej roślince. 
Dzisiaj przechodziłam koło kwiaciarni i nie odmówiłam sobie rzucenia jednym oczkiem co tam ciekawego mają
Zobaczcie co przyniosłam do domciu:

Pani w kwiaciarni powiedziała że to filodendron pstry, ale ja nie mogę nigdzie takiego znaleźć. Bardzo proszę o potwierdzenie albo sprostowanie nazwy mojego nowego łaciatego przyjaciela

Pani w kwiaciarni powiedziała że to filodendron pstry, ale ja nie mogę nigdzie takiego znaleźć. Bardzo proszę o potwierdzenie albo sprostowanie nazwy mojego nowego łaciatego przyjaciela






