_oleander_ dzięki:D Widok oszronionych róż jest niesamowity, niby całkowite przeciwieństwo, a jednak w naturze wszystko możliwe
Jacku ja niestety swoją kotulę owłosioną straciłam, nie przyjęła się u mnie. A pięciornikowata wspaniale przezimowała i cudownie się rozrasta, jeśli masz ochotę, to chętnie sie podzielę, jest naprawdę śliczna, same listeczki są bardzo ozdobne, szczególnie jesienią
Iza pewnie, że poczeka.....skalniak nie zając
Co do hortensji ja dziś wszystkie swoje okopcowałam ziemią z torfem a na to jeszcze warstwą kory. Zaczynają już gubić liście, więc jak już ustabilizują się przymrozki będę owijać je świerkiem i agrowłókniną. U mnie ten sposób jest niezawodny, zawsze zakwitają. Miałam je okrywać jeszcze tekturą bo wyczytałam w hortensjowym wątku, że to bardzo dobry sposób, ale jednak pozostanę przy moim sposobie.
Ewuś Twoje życzenia spełniły się

dziś jest cudne słoneczko i ciepełko

Spędziłam mnóstwo czasu w ogrodzie, okopcowałam wszystkie róże, hortensje, powycinałam zaschnięte byliny, wysadziłam pozostałe wrzosy, które przez całą jesień były dekoracją tarasów

Jestem bardzo zadowolona, bo jak było tak zimno, to miałam lenia, nic mi się nie chciało robić
Aniu u mnie tego dnia gdy robiłam fotki przymrozek był prawie do południa, bo rano też nie chce mi się wychodzić na takie zimno
Grzesiu bardzo dziękuję, cieszę się, że podobają Ci się
Geniu masz rację co do ciepełka

dzisiejszy dzień jest wspaniały, mnóstwo czasu spędziłam na ogrodzie, tak świetnie się pracowało, że gdyby nie to, że do pracy musiałam iść, to nikt nie wygoniłby mnie z ogrodu
