
A to zdybany dzisiaj myszołów zwyczajny (buteo buteo). Chyba był niedysponowany, bo spłoszony przelatywał paręnaście metrów dalej zaledwie i przysiadał:


Pozdrawiam,
Waleria pisze:Może chodzi o to, że czują zbliżającą się srogą zimę?riane pisze:Nie wiem jak u Was, ale u mnie jest jakieś straszne poruszenie w karmniku. Po prostu stada ptaków przylatują. W zimie tyle nie jadły co teraz. Do tego stopnia, że zrobiły się bezczelne i dają się podejść na 1m i nie uciekają. O co chodzi
oglądałem program w którym leśnicy odnajdywali dużo padniętych sów z powodu właśnie głodu , wysoki śnieg uniemożliwiał polowanie , dlatego można je było spotkać w dość dla nich nietypowych miejscach i o nietypowej porze.dala pisze:...Chociaż w tym roku po raz pierwszy pojawiły się zimą, w czasie tych ostrych mrozów Zdaje się, że głodne były...
Jeśli pytasz o walec z mojego zdjęcia (ten na ziarno) to ja go kupiłem za coś koło 9 ?. Więc chyba nie aż taki drogi, w końcu nie kupuje się tego co tydzieńolibabka pisze:No właśnie o czymś takim myślałam - metalowy walec, ale to chyba dość drogie? I u nas nie do kupienia?
U mnie też 'ptasie' poruszenie jak żadnego rokuriane pisze:Nie wiem jak u Was, ale u mnie jest jakieś straszne poruszenie w karmniku. Po prostu stada ptaków przylatują. W zimie tyle nie jadły co teraz. Do tego stopnia, że zrobiły się bezczelne i dają się podejść na 1m i nie uciekają. O co chodzi?