PTAKI - nasi sprzymierzeńcy - 2 cz.

Nie wiesz gdzie rozpocząć przygodę z Naszym Forum ? Zacznij właśnie od tej sekcji !
Zablokowany
Awatar użytkownika
MążAni
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Posty: 49
Od: 11 sty 2009, o 20:58
Lokalizacja: przychodził, kto go znał...

Re: Nasi sprzymierzeńcy - ptaki... - 3 cz.

Post »

Jeden z najbardziej chętnie witanych gości w naszym ogrodzie (zdjęcie z zeszłego roku, bo w tym nie udało się zdybać go z tak bliska) - Dudek (upupa epops):
Obrazek

A to zdybany dzisiaj myszołów zwyczajny (buteo buteo). Chyba był niedysponowany, bo spłoszony przelatywał paręnaście metrów dalej zaledwie i przysiadał:

Obrazek
Obrazek

Pozdrawiam,
Mąż Ani
Ogród Ani cz. 1, cz. 2
Katarzynka
500p
500p
Posty: 696
Od: 23 mar 2007, o 17:37
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Kujawsko pomorskie

Re: Nasi sprzymierzeńcy - ptaki... - 3 cz.

Post »

Myszołowa również często goszczę na swojej działce , ale Dudka zazdroszczę, znam go tylko z atlasu.
sylwekw

Re: Nasi sprzymierzeńcy - ptaki... - 3 cz.

Post »

Waleria pisze:
riane pisze:Nie wiem jak u Was, ale u mnie jest jakieś straszne poruszenie w karmniku. Po prostu stada ptaków przylatują. W zimie tyle nie jadły co teraz. Do tego stopnia, że zrobiły się bezczelne i dają się podejść na 1m i nie uciekają. O co chodzi
Może chodzi o to, że czują zbliżającą się srogą zimę?

Coś w tym musi być. U mnie jest podobnie. Ptaszki pochłaniają z karmników ilości jakich nawet w zimie nie notowałem.
Na razie głównie stada sikorek (modraszki przeważają) ale inne też już się uaktywniły.
Ja im nie żałuję jedzenia ale martwi mnie gdyby to naprawdę miała być przepowiednia wczesnej i srogiej zimy.
x-d-a

Re: Nasi sprzymierzeńcy - ptaki... - 3 cz.

Post »

Dzisiaj pojawiła się u mnie sowa - mój stały październikowy gość :P Jak tylko liście mojej brzozy zaczynają się złocić pomiędzy nimi można wypatrzeć odpoczywające po nocnych łowach sowy uszate...Czasem siedzi tylko jedna, niekiedy jest ich więcej - trzy, cztery ...maksymalnie widziałam siedem :!:
Gdy brzoza traci liście, sowy gdzieś odlatują...Chociaż w tym roku po raz pierwszy pojawiły się zimą, w czasie tych ostrych mrozów :roll: Zdaje się, że głodne były...
Fotka nie jest zbyt wyraźna, ale sowa siedzi baaaardzo wysoko, a mój aparat ma słaby zoom :(

Obrazek
Awatar użytkownika
markonix
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2617
Od: 16 mar 2009, o 16:38
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: niedaleko Niepołomic

Re: Nasi sprzymierzeńcy - ptaki... - 3 cz.

Post »

dala pisze:...Chociaż w tym roku po raz pierwszy pojawiły się zimą, w czasie tych ostrych mrozów Zdaje się, że głodne były...
oglądałem program w którym leśnicy odnajdywali dużo padniętych sów z powodu właśnie głodu , wysoki śnieg uniemożliwiał polowanie , dlatego można je było spotkać w dość dla nich nietypowych miejscach i o nietypowej porze.
dawidbanan
---
Posty: 7565
Od: 29 cze 2009, o 13:22
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Nasi sprzymierzeńcy - ptaki... - 3 cz.

Post »

Do mnie do karmnika przylatują już sikorki i wróble.
A w karmniku na razie pusto. Zacznę dokarmiać, jak zrobi się chłodniej...
Niech korzystają jeszcze z glizdek i innych robali, póki śnieg nie spadł...
sylwekw

Re: Nasi sprzymierzeńcy - ptaki... - 3 cz.

Post »

A ja im nie żałuję :-) - dokarmiam cały rok.

A teraz przywiozłem tu naszego polskiego ogrodu karmniki i zapas różnej karmy. Fajnie sobie poobserwować jak się sikorki muszą nauczyć jak korzystać z tych karmników. Tam w Holandii to już stadnie się stołują i bardzo szybko opróżniają karmniki a te tutejsze widać nie nauczone. Ale się nauczą. A tak przyjemnie jest z rana wstać i z okna sypialni sobie obserwować ptaszki w karmniku.
x_o-a
Konto usunięte na prośbę.
Posty: 1045
Od: 30 mar 2010, o 21:01
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Nasi sprzymierzeńcy - ptaki... - 3 cz.

Post »

A mógłbyś wkleić zdjęcie karmnika? Ja regularnie przeszukuję internet w celu wyszukania trwałego, estetycznego i ...taniego :wink: , ale jakoś nic mi się nie podoba. U mnie stołują się ;:137 w bardzo starym karmniku, który, moje dorosłe już dziecko, miało zrobić na zajęcia z techniki :;230
sylwekw

Re: Nasi sprzymierzeńcy - ptaki... - 3 cz.

Post »

Tu do Polskiego ogrodu przywiozłem trzy: dwa kupne i jeden zrobiony przeze mnie (w Holandii zostały jeszcze dwa kupne i duży, taki klasyczny) zrobiony przeze mnie. Jutro zrobię zdjęcia tych co mam w Polsce i pokażę. Szczególnie jeden kupny jest trwały, wygodny w użyciu i chyba nie najgorzej wygląda ale to nie jest taki tradycyjny karmnik. Jutro pokażę zdjęcia.

Nikt nic w międzyczasie nie dopisał więc mogę spokojnie edytować swój post i uzupełnić obiecane zdjęcia.

Nie jestem pewien czy już gdzieś nie pokazywałem tych zdjęć ale żeby nie zmuszać nikogo do szukania to tu je umieszczam bo związane mocno z tematem wątku.

Pierwsze zdjęcie to ten kupny karmnik o którym pisałem. Wygląda chyba nie najgorzej. Ponadto wszystkie jego elementy są metalowe co gwarantuje mu trwałość. Ziarno wsypuje się od góry bo odkręceniu daszku. Na raz mieści się około 1,5 kg ziarna więc nie trzeba często dosypywać. Ptaszki mogą wybierać ziarno siedząc na widocznych patyczkach w połowie wysokości jak również zbierając z tego "podstawka" na dole, gdzie ziarno się osypuje przez specjalne małe otworki. Spodobało mi się, że producent pomyślał i w dnie tego "podstawka" są malutkie otworki, przez które ziarno nie spadnie ale woda może wypłynąć, dzięki czemu nawet pod deszczu ziarno nie leży w wodzie i nie namaka.
Była jeszcze druga wersja tego karmnika, w której cały ten duży "walec" jest przedzielony na połowę w pionie i jedną połowa ma taką drobną siateczkę jak tutaj, a druga połowa ma większe oczka na orzeszki (jak w karmniku na trzecim i czwartym zdjęciu).

Obrazek


Drugi to zrobiony przeze mnie (no ten już tak estetycznie nie wygląda).
Jego zalety:
1. Ma trzy komory co pozwala wsypywać trzy różne rodzaje ziarna.
2. Każda komora mieści około 70-80 dkg ziarna - nawet gdy nas dłużej nie ma w domu ptaszki mają co jeść.
Jego wady:
1. Nie poradziłem sobie z wygodnym a jednocześnie estetycznym otwieranym daszkiem w celu dosypywania ziarna, dlatego ta dziwna biała pianka na górze.
2. Zrobiłem za małe dno i ziarno troszkę się rozsypuje na boki.

Obrazek


No i trzeci karmnik.
Też kupiony. Bardzo dobrze się sprawdza na orzeszki albo bardzo duże ziarno słonecznika (mniejsze ziarno słonecznika wypada samo z siebie). W ogrodzie w Holandii sikorki czasem po 4-5 jednocześnie objadają się na takim karmniku. Ale nie tylko sikorki lubię się na nim stołować - dzwońce to jak widać nawet walczą o niego :-)
Obrazek

A po orzeszki do niego to nawet wiewiórka zajrzy od czasu do czasu (przepraszam za słabe zdjęcie ale było już ciemnawo)
Obrazek
Awatar użytkownika
abeille
1000p
1000p
Posty: 5035
Od: 4 mar 2009, o 12:08
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: spod Paryża

Re: Nasi sprzymierzeńcy - ptaki... - 3 cz.

Post »

A u mnie karmink jest podobny ale na tłyszczyk z ziarnami

Obrazek
Cieplutko pozdrawiam Wiesia
Wątki Pszczółki
Wątek Wisienki i nasze klimaty "Francja znana i nieznana"
x_o-a
Konto usunięte na prośbę.
Posty: 1045
Od: 30 mar 2010, o 21:01
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Nasi sprzymierzeńcy - ptaki... - 3 cz.

Post »

No właśnie o czymś takim myślałam - metalowy walec, ale to chyba dość drogie? I u nas nie do kupienia?
Awatar użytkownika
abeille
1000p
1000p
Posty: 5035
Od: 4 mar 2009, o 12:08
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: spod Paryża

Re: Nasi sprzymierzeńcy - ptaki... - 3 cz.

Post »

Olibabko, nawet nie wiem ile kosztowało ale pewnie niewiele, bo córka miała kupić kulki dla ptaków a kupiła w zamian ten karmnik razem z wałkami
tłuszczyku...
Cieplutko pozdrawiam Wiesia
Wątki Pszczółki
Wątek Wisienki i nasze klimaty "Francja znana i nieznana"
sylwekw

Re: Nasi sprzymierzeńcy - ptaki... - 3 cz.

Post »

olibabka pisze:No właśnie o czymś takim myślałam - metalowy walec, ale to chyba dość drogie? I u nas nie do kupienia?
Jeśli pytasz o walec z mojego zdjęcia (ten na ziarno) to ja go kupiłem za coś koło 9 ?. Więc chyba nie aż taki drogi, w końcu nie kupuje się tego co tydzień :-)
x_o-a
Konto usunięte na prośbę.
Posty: 1045
Od: 30 mar 2010, o 21:01
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Nasi sprzymierzeńcy - ptaki... - 3 cz.

Post »

Tak - o tym myślałam i faktycznie cena do zaakceptowania. Może ktoś podobne zacznie produkować i u nas, albo zacznie sprowadzać
Opryskiwacze na lata - producent MAROLEX Sp.z o.o.
anka_
ZBANOWANY
Posty: 1601
Od: 12 lip 2010, o 14:06
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Nasi sprzymierzeńcy - ptaki... - 3 cz.

Post »

riane pisze:Nie wiem jak u Was, ale u mnie jest jakieś straszne poruszenie w karmniku. Po prostu stada ptaków przylatują. W zimie tyle nie jadły co teraz. Do tego stopnia, że zrobiły się bezczelne i dają się podejść na 1m i nie uciekają. O co chodzi?
U mnie też 'ptasie' poruszenie jak żadnego roku :?

A i sójki- no cóż- za morze nie poleciały...
Obrazek

Bogatka
Obrazek

A to nie znany mi gość
Obrazek
Zablokowany

Wróć do „Supersekcja HOT. Wybrane, najciekawsze tematy Forum - START -”