Ogródek KaRo - cz.4
Krysiu niesamowite zdjęcia. Gratuluję takiego gościa w ogrodzie.
I moje róże http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 74&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
I ogród http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=21086" onclick="window.open(this.href);return false;
I ogród http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=21086" onclick="window.open(this.href);return false;
- bishop
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5116
- Od: 4 cze 2008, o 22:54
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: ze wsi/prawie środek Polski
- Kontakt:
Zaskakująco wiele jest ostatnio drapieżnych ptaków. Nie wiem czemu, ale żyłem w przeświadczeniu, ze drapieżne ptaki to rarytas. Tymczasem jeżdżąc autostradami (khe, khe) często widać fruwające olbrzymy. Znajomy lesniczy na mazurach ma w swoim rewirze gniazdo orłów. 2 lata temu nawet były młode!
Ale zobaczenie na żywo we własnym ogrodzie to niewątpliwie przeżycie. I jeszcze aparat pod ręką! Extra!
Ale zobaczenie na żywo we własnym ogrodzie to niewątpliwie przeżycie. I jeszcze aparat pod ręką! Extra!
Pozdrawiam - Krzysiek
Mój czasopożeracz
Mój czasopożeracz
- Karo
- -Administrator Forum-.
- Posty: 22070
- Od: 16 sie 2006, o 14:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Centrum Polski
- Kontakt:
To chyba znak czasu ...
Rozpaczam bo nie ma u mnie od lat już kilku najbardziej licznej ptasiej populacji - wróbli.
Nie ma i już...
Tymczasem krwiożercy wychodzą na scenę ... w dużym mieście , w biały dzień ...pod oknami domu ...
czy to nie bezczelność
... na pewno to nietypowe zachowanie.
Jestem wewnętrznie przekonana,że to desperacja pcha te drapieżniki w pobliże domostw ludzkich .
Rozpaczam bo nie ma u mnie od lat już kilku najbardziej licznej ptasiej populacji - wróbli.
Nie ma i już...

Tymczasem krwiożercy wychodzą na scenę ... w dużym mieście , w biały dzień ...pod oknami domu ...
czy to nie bezczelność

Jestem wewnętrznie przekonana,że to desperacja pcha te drapieżniki w pobliże domostw ludzkich .
- bishop
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5116
- Od: 4 cze 2008, o 22:54
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: ze wsi/prawie środek Polski
- Kontakt:
A może nie tylko desperacja, lecz też wygoda?
W pobliżu domostw w ostanim czasie jest mnóstwo żywności, którą ludzie wyrzucają. Chodzi mi po głowie jakiś program TV, który przedstawiał dostosowanie się szopów do życia w aglomeracjach. Może z ptakami drapieżnymi jest podobnie? Żarcia dużo, polować nie trzeba, strzelał też nikt nie będzie a naturalnych wrogów brak...
W pobliżu domostw w ostanim czasie jest mnóstwo żywności, którą ludzie wyrzucają. Chodzi mi po głowie jakiś program TV, który przedstawiał dostosowanie się szopów do życia w aglomeracjach. Może z ptakami drapieżnymi jest podobnie? Żarcia dużo, polować nie trzeba, strzelał też nikt nie będzie a naturalnych wrogów brak...
Pozdrawiam - Krzysiek
Mój czasopożeracz
Mój czasopożeracz
- Karo
- -Administrator Forum-.
- Posty: 22070
- Od: 16 sie 2006, o 14:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Centrum Polski
- Kontakt:
Aniu dziękuję Twojej córce za pozdrowienia ,również serdecznie ją pozdrawiam i przesyłam dla niej wiadomość na Twoje pw.kubanki pisze:
Wiesz, moja córka bardzo Cię pozdrawiaOna od roku prosi, żeby jej kupić róże do ogrodu. A ja ciągle mówiłam, że my róży mieć nie będziemy, bo z nimi za dużo kłopotów. Tymczasem zachorowałam nieuleczalnie na Barcarollę, a jak już będę kupowała jedną i przygotowywała się do jej właściwego posadzenia, to czemu od razu nie spróbować innych kolorów
Kiedy córka to usłyszała, skakała do góry z radości, a jak pokazałam jej Twoją Piękność w różnych odsłonach, była jeszcze bardziej szczęśliwa. Teraz siedzę w wątkach różanych i uzupełniam wiedzę
A na spacerze z maluszkiem planowałam, gdzie jaką posadzę. Odbiło mi po prostu
Przez Ciebie...



Uważam,że kilka ... może kilkanaście krzewów różanych po prostu musisz mieć w swoim leśnym ogrodzie.
To konieczność


Wiadomo,że nie zrobisz "różanki" bo to pochłonęłoby całkowicie i bez reszty Twój czas,który przecież musisz mieć dla Rodziny i dla ogrodu.Jednak kilkanaście sztuk krzewów przy ogromnym wsparciu Twojej Córeczki zaspokoi Waszą różaną namiętność.
Podstawą Aniu będzie prawidłowe przygotowanie dołów w których krzewy posadzicie i prawidłowe ich później podlewanie.
Nie codzienne zraszanie ,lecz rzadkie ale za to solidne podlewanie krzewów co kilka dni w zależności od pogody rzecz jasna.
Aniu bardzo sie cieszę,że przyczyniłam sie do zakiełkowania planu posadzenia kilku krzewów róż w Twoim powstającym ogrodzie,że sprawisz radość swojej córce.
Pozdrawiam
KaRo

-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3036
- Od: 25 wrz 2008, o 12:42
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Czarni Górale
- Kontakt:
Krysiu masz cmoka od smoka za jarzmiankę
Witaj.......krogulec
.........mały jastrzab ale wariat!
potrafi w gestym lesie miedzy drzewami latac!........ciekawe na CO zapolował? 8)
cmokasy z gór

Witaj.......krogulec


cmokasy z gór
nic nie jest takie jakim się wydaje Spis Treści
- kryska
- Przyjaciel Forum
- Posty: 2338
- Od: 30 kwie 2007, o 00:13
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Ziemia Lubuska
Krysiu, taki ptak w ogrodzie
, to nadzwyczajne. Sprawdziłaś już czyje piórka zostały? U mnie jeszcze trochę wróbli jest. Jak było cieplej i psy dostawały jedzenie na dworze, to wróble zlatywały się do psich misek. Teraz przy karmniku tylko sikorki urzędują a wróbli też nie widać.

Życie jak krajobraz, ciągle się zmienia.
Zapraszam do odwiedzania moich wątków - kryska
Zapraszam do odwiedzania moich wątków - kryska
- Karo
- -Administrator Forum-.
- Posty: 22070
- Od: 16 sie 2006, o 14:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Centrum Polski
- Kontakt:
Sprawdziłam ... to była sikorka oczywiście.kryska pisze:Krysiu, taki ptak w ogrodzie, to nadzwyczajne. Sprawdziłaś już czyje piórka zostały? U mnie jeszcze trochę wróbli jest. Jak było cieplej i psy dostawały jedzenie na dworze, to wróble zlatywały się do psich misek. Teraz przy karmniku tylko sikorki urzędują a wróbli też nie widać.
Kolorowe piórka....
A wróbli mi żal...odkąd jestem na forum wylewam swoje żale ,
bo autentycznie jest mi żal ,że znikają z polskiego krajobrazu.

Dziękuję wszystkim za odwiedziny

- AGNESS
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 24808
- Od: 5 wrz 2008, o 16:59
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubelskie
Krysiu, faktycznie z tymi wróblami coś się dzieje niedobrego, już jakiś czas temu moja mama zwróciła mi na to uwagę, że jakoś ich mniej, ale ja myślałam, że to może jakieś chwilowe, że może gdzieś się przeniosły,
ale i tu słyszę, że to nie tylko u nas, ale to pewnie ten postęp, duża ilość chemii w przyrodzie powoduje takie skutki-szkoda 


- MążAni
- 30p - Uzależniam się...
- Posty: 49
- Od: 11 sty 2009, o 20:58
- Lokalizacja: przychodził, kto go znał...
Witaj Krysiu,KaRo pisze: A wróbli mi żal... [...], że znikają z polskiego krajobrazu.![]()
ja tylko odnośnie tych wróbli: rzeczywiście populacja się zmniejsza, choć na razie obserwuje się to "na oko", bo chyba nie ma jeszcze długookresowych trendów wyliczonych. Nie wiadomo też, czy problemem jest większa śmiertelność ptaków dorosłych, czy raczej trudności z lęgami. Wśród prawdopodobnych przyczyn wymienia się:
* ocieplanie elewacji budynków - powoduje to spadek atrakcyjnych miejsc lęgowych
* ogólny wzrost higieny - brak pożywienia na śmietnikach (wszystko w workach foliowych)
* konkurencja ze strony gołębi
* skażenie chemiczne gleby - co powoduje też mniejszą liczbę owadów (tu bardzo cierpią np. kraski, które stały się już zupełną rzadkością)
* mniejsza populacja koni - owies będący karmą koni jest również atrakcyjnym pożywieniem wróbli.
Dodajmy, że wróbel najczęściej przebywa w miastach, na wsiach raczej są mazurki.
Aha, ciekawostką jest, że pierwotnie wróbel najprawdopodobniej był ptakiem półpustyń i stepów, pochodzi z półwyspu Arabskiego i Azji Mniejszej, a osiedla ludzkie skolonizował kilka tysięcy lat temu.
- Karo
- -Administrator Forum-.
- Posty: 22070
- Od: 16 sie 2006, o 14:39
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Centrum Polski
- Kontakt:
Mężu AniMążAni pisze:[
rzeczywiście populacja się zmniejsza, choć na razie obserwuje się to "na oko", bo chyba nie ma jeszcze długookresowych trendów wyliczonych. Nie wiadomo też, czy problemem jest większa śmiertelność ptaków dorosłych, czy raczej trudności z lęgami. Wśród prawdopodobnych przyczyn wymienia się:





miło mi,że wpadłeś do mnie na pogawędkę ... teraz o wróblach a zapraszam również na inne tematy.

Nie wiem również nic oficjalnego o stopniu zagrożenia wyginięcia populacji wróbli,
jednak tak się złożyło,że moje obserwacje ukazują drastyczny spadek ich liczebności w moim rejonie w ostatnich 4 latach a w tym roku nie ma nawet jednego " elemelka " w moim ogródku

Nawet jednego nie widuję ,nawet od czasu do czasu... .
Zawsze kojarzyły mi się z zimowym krajobrazem ,to wróble oblegały karmnik w ogrodzie,były pospolite i wszędobylskie... ćwierkały niesamowicie...
Może z powodu zagrożenia jakie przyniosła cywilizacja należy się pogodzić z ich brakiem w naszym sąsiedztwie...