Ogródek KaRo - cz.4

Zdjęcia naszych ogrodów.
Zablokowany
Awatar użytkownika
cattleya
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1114
Od: 6 maja 2007, o 13:19
Lokalizacja: Łódź

Post »

Krysiu niesamowite zdjęcia. Gratuluję takiego gościa w ogrodzie.
I moje róże http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 74&start=0" onclick="window.open(this.href);return false;
I ogród http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=2&t=21086" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
bishop
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5116
Od: 4 cze 2008, o 22:54
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: ze wsi/prawie środek Polski
Kontakt:

Post »

Zaskakująco wiele jest ostatnio drapieżnych ptaków. Nie wiem czemu, ale żyłem w przeświadczeniu, ze drapieżne ptaki to rarytas. Tymczasem jeżdżąc autostradami (khe, khe) często widać fruwające olbrzymy. Znajomy lesniczy na mazurach ma w swoim rewirze gniazdo orłów. 2 lata temu nawet były młode!
Ale zobaczenie na żywo we własnym ogrodzie to niewątpliwie przeżycie. I jeszcze aparat pod ręką! Extra!
Pozdrawiam - Krzysiek
Mój czasopożeracz
Awatar użytkownika
Karo
-Administrator Forum-.
-Administrator Forum-.
Posty: 22070
Od: 16 sie 2006, o 14:39
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Centrum Polski
Kontakt:

Post »

To chyba znak czasu ...
Rozpaczam bo nie ma u mnie od lat już kilku najbardziej licznej ptasiej populacji - wróbli.
Nie ma i już... :cry:
Tymczasem krwiożercy wychodzą na scenę ... w dużym mieście , w biały dzień ...pod oknami domu ...
czy to nie bezczelność :roll: ... na pewno to nietypowe zachowanie.
Jestem wewnętrznie przekonana,że to desperacja pcha te drapieżniki w pobliże domostw ludzkich .
Awatar użytkownika
bishop
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5116
Od: 4 cze 2008, o 22:54
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: ze wsi/prawie środek Polski
Kontakt:

Post »

A może nie tylko desperacja, lecz też wygoda?
W pobliżu domostw w ostanim czasie jest mnóstwo żywności, którą ludzie wyrzucają. Chodzi mi po głowie jakiś program TV, który przedstawiał dostosowanie się szopów do życia w aglomeracjach. Może z ptakami drapieżnymi jest podobnie? Żarcia dużo, polować nie trzeba, strzelał też nikt nie będzie a naturalnych wrogów brak...
Pozdrawiam - Krzysiek
Mój czasopożeracz
Awatar użytkownika
Karo
-Administrator Forum-.
-Administrator Forum-.
Posty: 22070
Od: 16 sie 2006, o 14:39
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Centrum Polski
Kontakt:

Post »

kubanki pisze:
Wiesz, moja córka bardzo Cię pozdrawia :) Ona od roku prosi, żeby jej kupić róże do ogrodu. A ja ciągle mówiłam, że my róży mieć nie będziemy, bo z nimi za dużo kłopotów. Tymczasem zachorowałam nieuleczalnie na Barcarollę, a jak już będę kupowała jedną i przygotowywała się do jej właściwego posadzenia, to czemu od razu nie spróbować innych kolorów :) Kiedy córka to usłyszała, skakała do góry z radości, a jak pokazałam jej Twoją Piękność w różnych odsłonach, była jeszcze bardziej szczęśliwa. Teraz siedzę w wątkach różanych i uzupełniam wiedzę :) A na spacerze z maluszkiem planowałam, gdzie jaką posadzę. Odbiło mi po prostu :) Przez Ciebie...
Aniu dziękuję Twojej córce za pozdrowienia ,również serdecznie ją pozdrawiam i przesyłam dla niej wiadomość na Twoje pw. :D :D :D
Uważam,że kilka ... może kilkanaście krzewów różanych po prostu musisz mieć w swoim leśnym ogrodzie.
To konieczność :roll: :D .myślę,że nasze znawczynie udzielające sie w sekcji różanej podpowiedzą Ci jakie odmiany będą się tam nadawały.
Wiadomo,że nie zrobisz "różanki" bo to pochłonęłoby całkowicie i bez reszty Twój czas,który przecież musisz mieć dla Rodziny i dla ogrodu.Jednak kilkanaście sztuk krzewów przy ogromnym wsparciu Twojej Córeczki zaspokoi Waszą różaną namiętność.
Podstawą Aniu będzie prawidłowe przygotowanie dołów w których krzewy posadzicie i prawidłowe ich później podlewanie.
Nie codzienne zraszanie ,lecz rzadkie ale za to solidne podlewanie krzewów co kilka dni w zależności od pogody rzecz jasna.
Aniu bardzo sie cieszę,że przyczyniłam sie do zakiełkowania planu posadzenia kilku krzewów róż w Twoim powstającym ogrodzie,że sprawisz radość swojej córce.
Pozdrawiam
KaRo
:D
minismok
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3036
Od: 25 wrz 2008, o 12:42
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Czarni Górale
Kontakt:

Post »

Krysiu masz cmoka od smoka za jarzmiankę :D

Witaj.......krogulec :shock: .........mały jastrzab ale wariat! :lol: potrafi w gestym lesie miedzy drzewami latac!........ciekawe na CO zapolował? 8)

cmokasy z gór
nic nie jest takie jakim się wydaje Spis Treści
Awatar użytkownika
Karo
-Administrator Forum-.
-Administrator Forum-.
Posty: 22070
Od: 16 sie 2006, o 14:39
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Centrum Polski
Kontakt:

Post »

dziękuję za cmoka od smoka. :;230
Miło mi,ze się przydałam...będzie w tej smoczej dolinie jakiś mój akcent..
Nie miałam odwagi podejść tam jeszcze zobaczyć czyje pióra leżą wokół...może jutro... :oops:
Awatar użytkownika
lucy09
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3561
Od: 14 sie 2008, o 15:02
Lokalizacja: Łódź

Post »

Piękny ptak, a zarazem taki niesamowity, tajemniczy gość, odrobinka adrenaliny. Gratuluje Krysiu łowów. Nigdy nie widziałam na żywo takiego ptaka. A wróble? Cóż, zdecydowanie jest ich mniej wokół nas też to obserwuje. Ale w takim razie gdzie one są? Czyżby populacja się zmniejszyła?
Awatar użytkownika
kryska
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 2338
Od: 30 kwie 2007, o 00:13
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Ziemia Lubuska

Post »

Krysiu, taki ptak w ogrodzie :shock: , to nadzwyczajne. Sprawdziłaś już czyje piórka zostały? U mnie jeszcze trochę wróbli jest. Jak było cieplej i psy dostawały jedzenie na dworze, to wróble zlatywały się do psich misek. Teraz przy karmniku tylko sikorki urzędują a wróbli też nie widać.
Życie jak krajobraz, ciągle się zmienia.
Zapraszam do odwiedzania moich wątków - kryska
Awatar użytkownika
marpa
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 11653
Od: 2 sty 2009, o 13:13
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: płd.wsch.

Post »

Witaj Karo!Tutaj byłam,popatrzyłam, o pięknotce przeczytałam...nie znam jej ,w moim regionie chyba niepopularna.Zaanonsowałam się ,to teraz pójdę tym tropem do dalszych części Twojego ogródka.Może spotkam jeszcze inne nieznajome?...
pozdrawiam.
Maria. :D
MARYNA pozdrawiam
spis wątków
justynaz
200p
200p
Posty: 413
Od: 23 sty 2009, o 20:56
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: okolice Krakowa
Kontakt:

Post »

Dziękuje za odwiedziny, rewanżuje się tym samym.

Twój ogród nawet zimą wygląda pięknie, lekko spruszony śniegiem. U mnie samo błotko :( Mam nadzieje, że mój sie też kiedyś "wyrobi".

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Karo
-Administrator Forum-.
-Administrator Forum-.
Posty: 22070
Od: 16 sie 2006, o 14:39
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Centrum Polski
Kontakt:

Post »

kryska pisze:Krysiu, taki ptak w ogrodzie :shock: , to nadzwyczajne. Sprawdziłaś już czyje piórka zostały? U mnie jeszcze trochę wróbli jest. Jak było cieplej i psy dostawały jedzenie na dworze, to wróble zlatywały się do psich misek. Teraz przy karmniku tylko sikorki urzędują a wróbli też nie widać.
Sprawdziłam ... to była sikorka oczywiście.
Kolorowe piórka....
A wróbli mi żal...odkąd jestem na forum wylewam swoje żale ,
bo autentycznie jest mi żal ,że znikają z polskiego krajobrazu. :(
Dziękuję wszystkim za odwiedziny
:D
Awatar użytkownika
AGNESS
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 24808
Od: 5 wrz 2008, o 16:59
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: lubelskie

Post »

Krysiu, faktycznie z tymi wróblami coś się dzieje niedobrego, już jakiś czas temu moja mama zwróciła mi na to uwagę, że jakoś ich mniej, ale ja myślałam, że to może jakieś chwilowe, że może gdzieś się przeniosły, :? ale i tu słyszę, że to nie tylko u nas, ale to pewnie ten postęp, duża ilość chemii w przyrodzie powoduje takie skutki-szkoda :(
Awatar użytkownika
MążAni
30p - Uzależniam się...
30p - Uzależniam się...
Posty: 49
Od: 11 sty 2009, o 20:58
Lokalizacja: przychodził, kto go znał...

Post »

KaRo pisze: A wróbli mi żal... [...], że znikają z polskiego krajobrazu. :(
Witaj Krysiu,
ja tylko odnośnie tych wróbli: rzeczywiście populacja się zmniejsza, choć na razie obserwuje się to "na oko", bo chyba nie ma jeszcze długookresowych trendów wyliczonych. Nie wiadomo też, czy problemem jest większa śmiertelność ptaków dorosłych, czy raczej trudności z lęgami. Wśród prawdopodobnych przyczyn wymienia się:
* ocieplanie elewacji budynków - powoduje to spadek atrakcyjnych miejsc lęgowych
* ogólny wzrost higieny - brak pożywienia na śmietnikach (wszystko w workach foliowych)
* konkurencja ze strony gołębi
* skażenie chemiczne gleby - co powoduje też mniejszą liczbę owadów (tu bardzo cierpią np. kraski, które stały się już zupełną rzadkością)
* mniejsza populacja koni - owies będący karmą koni jest również atrakcyjnym pożywieniem wróbli.

Dodajmy, że wróbel najczęściej przebywa w miastach, na wsiach raczej są mazurki.

Aha, ciekawostką jest, że pierwotnie wróbel najprawdopodobniej był ptakiem półpustyń i stepów, pochodzi z półwyspu Arabskiego i Azji Mniejszej, a osiedla ludzkie skolonizował kilka tysięcy lat temu.
Mąż Ani
Ogród Ani cz. 1, cz. 2
Awatar użytkownika
Karo
-Administrator Forum-.
-Administrator Forum-.
Posty: 22070
Od: 16 sie 2006, o 14:39
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Centrum Polski
Kontakt:

Post »

MążAni pisze:[
rzeczywiście populacja się zmniejsza, choć na razie obserwuje się to "na oko", bo chyba nie ma jeszcze długookresowych trendów wyliczonych. Nie wiadomo też, czy problemem jest większa śmiertelność ptaków dorosłych, czy raczej trudności z lęgami. Wśród prawdopodobnych przyczyn wymienia się:
Mężu Ani :roll: :lol: :lol: :lol: :lol:
miło mi,że wpadłeś do mnie na pogawędkę ... teraz o wróblach a zapraszam również na inne tematy. :D

Nie wiem również nic oficjalnego o stopniu zagrożenia wyginięcia populacji wróbli,
jednak tak się złożyło,że moje obserwacje ukazują drastyczny spadek ich liczebności w moim rejonie w ostatnich 4 latach a w tym roku nie ma nawet jednego " elemelka " w moim ogródku :cry:
Nawet jednego nie widuję ,nawet od czasu do czasu... .
Zawsze kojarzyły mi się z zimowym krajobrazem ,to wróble oblegały karmnik w ogrodzie,były pospolite i wszędobylskie... ćwierkały niesamowicie...
Może z powodu zagrożenia jakie przyniosła cywilizacja należy się pogodzić z ich brakiem w naszym sąsiedztwie...
Zablokowany

Wróć do „Mój piękny ogród. ZDJĘCIA OGRODÓW”