Moje tulipany też zaczynają wyłazić ale mam pieska, który poczuł wielką sympatię do jednego z 4-ech psiaków sąsiadów. Tak się zaprzyjaźnili, że żeby się razem pobawić wspólnie kopią dziury na 4 łapy i na 2 strony płotu

A tulipany fruwają po trawniku

Nie pomaga zastawianie dziur i tłumaczenie recydywistom za każdą nową wykopaną dziurą, że tak się nie robi

Chwilowo moja Miśka została eksmitowana na inny teren a ja prowadzę poszukiwania w trawie wygrzebanych tulipanów

szczęście, że nie wszystkie były posadzone pod płotem
Hortensje siedzą sobie w wodzie, pięknych listków dostają a korzonków ani jednego jak na razie

, chociaż gałązki napuchnięte. Może faktycznie lepiej było wsadzić je do ziemi?