Myślała,że już nic z niego nie będzie! Nie zaszkodzi spróbować,a szkoda mi wyrzucić zdechlaczka
CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.1
-
AleksandraBdg
Re: CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.2
Mateuszu dzięki!
Myślała,że już nic z niego nie będzie! Nie zaszkodzi spróbować,a szkoda mi wyrzucić zdechlaczka
Myślała,że już nic z niego nie będzie! Nie zaszkodzi spróbować,a szkoda mi wyrzucić zdechlaczka
- sokolica
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3243
- Od: 28 maja 2011, o 13:05
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Śląsk
Re: CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.2
Ola, nic mu nie będzie, w najgorszym razie zrzuci pąka. Mateusz dobrze radzi. Ostrożnie z dawkowaniem wody i nie wystawiaj na zimno.
-
AleksandraBdg
Re: CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.2
Dzięki Magdo! Zrobię jak radzicie!
Re: CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.2
Witam ponownie,
czy ktoś mógłby mi pomóc w sprawie mojego Hatiora salicornioides? Czym mogą być te czerwone plamki? Czy to one powodują odpadanie członów?

czy ktoś mógłby mi pomóc w sprawie mojego Hatiora salicornioides? Czym mogą być te czerwone plamki? Czy to one powodują odpadanie członów?

Pozdrawiam,
Monika
Monika
Re: CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.2
Uwaga, zagadka diagnostyczna dla House'a wśród kaktusiarzy!
Poszkodowany - najprawdopodobniej Hildewintera aureispina f. Cristata
Objawy - dziura na wylot wielkości ok. 1cmx2cm.
Sprawca/czynnik powodujący objaw - nieznane
Dodatkowe informacje - Uszkodzenie mechaniczne jest niemal całkowicie wykluczone. Kaktus stoi na parapecie a o każdym wypadku jestem informowany. Jak się mu przyglądałem pare dni temu to tego nie widziałem. Zresztą jak wstawiałem go do miski z wodą aby się napił 2 godziny temu to taż tego nie widziałem... Nie wiem jak długo ta dziura tam jest, jednak tkanka wokół (Jak i w środku) wydaje się być zdrowa. Nie ma żadnych przebarwień, miejsce wokół rany nie jest miękkie... Środek rany wygląda na zaschnięty (tak, jak by to nie było świeże). Jak dla mnie to jest najbardziej podobne do jakiegoś wypalenia
Na razie odizolowałem go od reszty, bo kij wie co to jest. Ma ktoś pomysł co to może być?
Ps. Jeśli będzie potrzeba fotki to napiszcie. Dzisiaj po prostu już nie ma dobrego światła a ja nie mam siły na to.
Dzięki za pomoc
Poszkodowany - najprawdopodobniej Hildewintera aureispina f. Cristata
Objawy - dziura na wylot wielkości ok. 1cmx2cm.
Sprawca/czynnik powodujący objaw - nieznane
Dodatkowe informacje - Uszkodzenie mechaniczne jest niemal całkowicie wykluczone. Kaktus stoi na parapecie a o każdym wypadku jestem informowany. Jak się mu przyglądałem pare dni temu to tego nie widziałem. Zresztą jak wstawiałem go do miski z wodą aby się napił 2 godziny temu to taż tego nie widziałem... Nie wiem jak długo ta dziura tam jest, jednak tkanka wokół (Jak i w środku) wydaje się być zdrowa. Nie ma żadnych przebarwień, miejsce wokół rany nie jest miękkie... Środek rany wygląda na zaschnięty (tak, jak by to nie było świeże). Jak dla mnie to jest najbardziej podobne do jakiegoś wypalenia
Ps. Jeśli będzie potrzeba fotki to napiszcie. Dzisiaj po prostu już nie ma dobrego światła a ja nie mam siły na to.
Dzięki za pomoc
Re: CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.2
Witam
Mam problem z moją rośliną. (Euphorbia lactaea ?Cristata?) Obawiam się że może to być skutkiem przelania ale nie jestem tego pewien dlatego od dłuższego czasu przebywam poza domem i nie mam kontroli nad tym jak jest podlewany. Zauważyłem że roślina w jednym miejscu się przebarwiła po obróceniu na druga stronę znalazłem źródło przebarwienia ( widoczne na zdjęciu ) Jeżeli jest to skutkiem przelania to co z tym zrobić? Czy trzeba to jakoś wycinać? Czy nie podlewać i czekać aż samo przestanie czernieć i potem usunąć obumarłe części? Mam nadzieję że kwiatek jest do uratowania?!
Na chwilę obecną nic z nim jeszcze nie robiłem. Bardzo proszę o porady.

Mam problem z moją rośliną. (Euphorbia lactaea ?Cristata?) Obawiam się że może to być skutkiem przelania ale nie jestem tego pewien dlatego od dłuższego czasu przebywam poza domem i nie mam kontroli nad tym jak jest podlewany. Zauważyłem że roślina w jednym miejscu się przebarwiła po obróceniu na druga stronę znalazłem źródło przebarwienia ( widoczne na zdjęciu ) Jeżeli jest to skutkiem przelania to co z tym zrobić? Czy trzeba to jakoś wycinać? Czy nie podlewać i czekać aż samo przestanie czernieć i potem usunąć obumarłe części? Mam nadzieję że kwiatek jest do uratowania?!

Re: CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.2
Witam!
Czy ktoś byłby mi w stanie cokolwiek doradzić odnośnie moich maleństw na załączonych zdjęciach? Są to młodziutkie (roczne) Lop.hophora wiliamsii wyhodowane z własnoręcznie wytworzonych nasion. W tamtym sezonie po wykiełkowaniu rosły bardzo ładnie, były zdrowe i zielone, potem miały zimowy spoczynek z naprawdę minimalnym podlewaniem. Tej wiosny zaczęły robić się szare, pomarszczone i suche, jak widać na obrazkach. Co to może być i czy można temu zaradzić?


pozdrawiam!
Czy ktoś byłby mi w stanie cokolwiek doradzić odnośnie moich maleństw na załączonych zdjęciach? Są to młodziutkie (roczne) Lop.hophora wiliamsii wyhodowane z własnoręcznie wytworzonych nasion. W tamtym sezonie po wykiełkowaniu rosły bardzo ładnie, były zdrowe i zielone, potem miały zimowy spoczynek z naprawdę minimalnym podlewaniem. Tej wiosny zaczęły robić się szare, pomarszczone i suche, jak widać na obrazkach. Co to może być i czy można temu zaradzić?


pozdrawiam!
- blabla
- -Moderator Forum-.

- Posty: 7362
- Od: 6 sie 2007, o 06:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Gdańsk
- Kontakt:
Re: CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.2
Roślina gnije, załapała poważną infekcję grzybową. Generalnie powinno się możliwie szybko gnijące miejsca wyciąć w całości z rośliny ale to oznacza zrobienie z niej sera szwajcarskiego. Nie wiem jak bardzo infekcja jest rozwinięta wewnątrz rośliny. Jeśli jest więcej ognisk zakażenia na roślince to prawdopodobnie nie ma szans na jej uratowanie. Niestetyghost1986 pisze:Witam
Mam problem z moją rośliną. (Euphorbia lactaea ?Cristata?) Obawiam się że może to być skutkiem przelania ale nie jestem tego pewien dlatego od dłuższego czasu przebywam poza domem i nie mam kontroli nad tym jak jest podlewany. Zauważyłem że roślina w jednym miejscu się przebarwiła po obróceniu na druga stronę znalazłem źródło przebarwienia ( widoczne na zdjęciu ) Jeżeli jest to skutkiem przelania to co z tym zrobić? Czy trzeba to jakoś wycinać? Czy nie podlewać i czekać aż samo przestanie czernieć i potem usunąć obumarłe części? Mam nadzieję że kwiatek jest do uratowania?!Na chwilę obecną nic z nim jeszcze nie robiłem. Bardzo proszę o porady.
![]()
![]()
Pozdrowienia, Tomek
Mój wątek
Mój wątek
- blabla
- -Moderator Forum-.

- Posty: 7362
- Od: 6 sie 2007, o 06:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Gdańsk
- Kontakt:
Re: CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.2
Należy zmienić podłoże na przepuszczalne, z dużym dodatkiem składników mineralnych. Sugeruję lekturę tego wątku: http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 95&start=0 Warto też nieco popracować nad intensywnością i częstością podlewania. Rośliny wyglądają jakby znajdowały się w bagienku a to roślinki pustynne a nie owadożerne.
Pozdrowienia, Tomek
Mój wątek
Mój wątek
- takajedna86
- 10p - Początkujący

- Posty: 16
- Od: 10 wrz 2012, o 13:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Kraków
Re: CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.2
Witam ponownie!
Zgłaszałam się do Was po poradę we wrześniu, a mianowicie chodziło o atak wełnowców na moje kaktusy. Spryskałam je wtedy w odstępie tygodniowym dwukrotnie preparatem Actellic, objawy inwazji ustąpiły ;) I teraz mam kilka spraw i pytań do Was:
1) Na jednym z kaktusów ponownie pojawiły się wełnowce, łażą po calej roślince, ziemi wokół niej, a kaktus tuż pod ziemią jest obklejony tą wełniastą pajenczynką. Czy mogę przeprowadzić oprysk jeszcze raz? Czy powinnam też podlać całą doniczkę Actellic'iem? Czy może w trakcie przesadzania spryskać korzenie?

2) To kolejna roślinka, z którą mam problem. Początkowo miała trzy odrosty, został już tylko jeden, i od dłuższego czasu nie wygląda najlepiej... Choć muszę powiedzieć, że te zmiany przystopowały, nie zauwazyłam ich rozprzestrzeniania się wyżej... Nie był podlewany w zimie.

3) I jeszcze jedna, jakiś czas temu zbrązowiała u spodu, ma też kilka takich brązowych smug. Zmieniona część ma taką samą konsystencję jak zdrowa tkanka. Ten także nie był podlewany w zimie.

4) Czy takim czymś powinnam się martwić?

Niestety wszystkie moje kaktusy, sukulenty, rosną razem, wymieszane w dwóch doniczkach, w zwykłej ziemi do kaktusów, bez żadnych domieszek, zimują na parapecie. Prawie wszystkie okazy przywiozłam wiele lat temu z USA, ku mojemu zdziwieniu przetrwały wszystkie prócz jednego, rozrosły się i do tej pory nie miałam z nimi większych problemów.
Wyglądają tak:

Chciałabym je w końcu jakoś racjonalnie przesadzić, i kieruję w związku z tych pytanie do Was:
1) które z nich mogę połączyć w jednej doniczce, żeby im było? I jakie przygotować dla nich podłoże? (błagam, nie jakieś bardzo skomplikowane
)
2) czy macie jakieś ewentualne inne rady co do ich uprawy?
3) jak mam czasowo urządzić odwełnowcowywanie z przesadzaniem?
Bardzo bym była wdzięczna za wszelkie porady....
Zgłaszałam się do Was po poradę we wrześniu, a mianowicie chodziło o atak wełnowców na moje kaktusy. Spryskałam je wtedy w odstępie tygodniowym dwukrotnie preparatem Actellic, objawy inwazji ustąpiły ;) I teraz mam kilka spraw i pytań do Was:
1) Na jednym z kaktusów ponownie pojawiły się wełnowce, łażą po calej roślince, ziemi wokół niej, a kaktus tuż pod ziemią jest obklejony tą wełniastą pajenczynką. Czy mogę przeprowadzić oprysk jeszcze raz? Czy powinnam też podlać całą doniczkę Actellic'iem? Czy może w trakcie przesadzania spryskać korzenie?

2) To kolejna roślinka, z którą mam problem. Początkowo miała trzy odrosty, został już tylko jeden, i od dłuższego czasu nie wygląda najlepiej... Choć muszę powiedzieć, że te zmiany przystopowały, nie zauwazyłam ich rozprzestrzeniania się wyżej... Nie był podlewany w zimie.

3) I jeszcze jedna, jakiś czas temu zbrązowiała u spodu, ma też kilka takich brązowych smug. Zmieniona część ma taką samą konsystencję jak zdrowa tkanka. Ten także nie był podlewany w zimie.

4) Czy takim czymś powinnam się martwić?

Niestety wszystkie moje kaktusy, sukulenty, rosną razem, wymieszane w dwóch doniczkach, w zwykłej ziemi do kaktusów, bez żadnych domieszek, zimują na parapecie. Prawie wszystkie okazy przywiozłam wiele lat temu z USA, ku mojemu zdziwieniu przetrwały wszystkie prócz jednego, rozrosły się i do tej pory nie miałam z nimi większych problemów.
Wyglądają tak:

Chciałabym je w końcu jakoś racjonalnie przesadzić, i kieruję w związku z tych pytanie do Was:
1) które z nich mogę połączyć w jednej doniczce, żeby im było? I jakie przygotować dla nich podłoże? (błagam, nie jakieś bardzo skomplikowane
2) czy macie jakieś ewentualne inne rady co do ich uprawy?
3) jak mam czasowo urządzić odwełnowcowywanie z przesadzaniem?
Bardzo bym była wdzięczna za wszelkie porady....
- blabla
- -Moderator Forum-.

- Posty: 7362
- Od: 6 sie 2007, o 06:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Gdańsk
- Kontakt:
Re: CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.2
Każde z tych rozwiązań jest dobre.takajedna86 pisze:Zgłaszałam się do Was po poradę we wrześniu, a mianowicie chodziło o atak wełnowców na moje kaktusy. Spryskałam je wtedy w odstępie tygodniowym dwukrotnie preparatem Actellic, objawy inwazji ustąpiły ;) I teraz mam kilka spraw i pytań do Was:
1) Na jednym z kaktusów ponownie pojawiły się wełnowce, łażą po calej roślince, ziemi wokół niej, a kaktus tuż pod ziemią jest obklejony tą wełniastą pajenczynką. Czy mogę przeprowadzić oprysk jeszcze raz? Czy powinnam też podlać całą doniczkę Actellic'iem? Czy może w trakcie przesadzania spryskać korzenie?
Wg mnie roślina ma uszkodzony sytem korzeniowy. Sugeruję wybić ją z podłożą i zobaczyć co się z nią dzieje. Jeśli korzenie są ok. to można posadzić ją do dobrego, kaktusowego podłoża, bo to jest nieodpowiednie - zbyt ciężkie. Jeśli roślinka ma uszkodzony system korzeniowy należy obciąć ją do zdrowej tkanki i potraktować jak sadzonkę.takajedna86 pisze:2) To kolejna roślinka, z którą mam problem. Początkowo miała trzy odrosty, został już tylko jeden, i od dłuższego czasu nie wygląda najlepiej... Choć muszę powiedzieć, że te zmiany przystopowały, nie zauwazyłam ich rozprzestrzeniania się wyżej... Nie był podlewany w zimie.
Generalnie te zmiany nie są problemem. Nie mniej sugeruję jak dla przypadku 2. wymianę podłoża.takajedna86 pisze:3) I jeszcze jedna, jakiś czas temu zbrązowiała u spodu, ma też kilka takich brązowych smug. Zmieniona część ma taką samą konsystencję jak zdrowa tkanka. Ten także nie był podlewany w zimie.
[...]
4) Czy takim czymś powinnam się martwić?
Sugeruję posadzić każdą roślinkę osobno. Uprawa jak wszystkich innych kaktusów i sukulentów - standard. Jeśli chcesz połączyć przesadzanie wraz z opryskiem przeciw wełnowcom to sugeruję wybicie roślin z doniczek, następnie kąpiel w chemii, dalej ułożenie je do pustych doniczek bez ziemi i odczekanie tygodnia, następnie druga kąpiel w chemii i po kolejnych 2-3 dniach posadzenie do nowej suchej ziemi. Po kolejnym tygodniu pierwsze podlanie.takajedna86 pisze:Chciałabym je w końcu jakoś racjonalnie przesadzić, i kieruję w związku z tych pytanie do Was:
1) które z nich mogę połączyć w jednej doniczce, żeby im było? I jakie przygotować dla nich podłoże? (błagam, nie jakieś bardzo skomplikowane)
2) czy macie jakieś ewentualne inne rady co do ich uprawy?
3) jak mam czasowo urządzić odwełnowcowywanie z przesadzaniem?
Pozdrowienia, Tomek
Mój wątek
Mój wątek
- takajedna86
- 10p - Początkujący

- Posty: 16
- Od: 10 wrz 2012, o 13:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Kraków
Re: CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.2
Dziękuję za tak szybką odpowiedź 
Trochę ciężko będzie z osobnymi doniczkami dla wszystkich, mam dużo różnych roślin w domu, parapetów mi już brak ;)
A ta kąpiel to jak powinna wyglądać? Mam całą roślinkę zamoczyć w roztworze? Na jak długo? Czy po prostu spryskać dokładnie wraz z korzeniami?
I gdzie mogę znaleźć taką "dobrą" ziemię do kaktusów? Widziałam tylko takie podobne do mojej w kwiaciarniach i hipermarketach...
Trochę ciężko będzie z osobnymi doniczkami dla wszystkich, mam dużo różnych roślin w domu, parapetów mi już brak ;)
A ta kąpiel to jak powinna wyglądać? Mam całą roślinkę zamoczyć w roztworze? Na jak długo? Czy po prostu spryskać dokładnie wraz z korzeniami?
I gdzie mogę znaleźć taką "dobrą" ziemię do kaktusów? Widziałam tylko takie podobne do mojej w kwiaciarniach i hipermarketach...
- blabla
- -Moderator Forum-.

- Posty: 7362
- Od: 6 sie 2007, o 06:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Gdańsk
- Kontakt:
Re: CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.2
Możesz całą roślinkę dokładnie spryskać, możesz ją wykąpać np. w misce zanurzając na kilka minut. Przy kąpieli musisz przygotować znacznie więcej czynnego roztworu.
Gotowego podłoża do kaktusów nie kupisz. Musisz przygotować sobie go sama. Temat dość dobrze jest opisany w wym wątku: http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 95&start=0
Gotowego podłoża do kaktusów nie kupisz. Musisz przygotować sobie go sama. Temat dość dobrze jest opisany w wym wątku: http://forumogrodnicze.info/viewtopic.p ... 95&start=0
Pozdrowienia, Tomek
Mój wątek
Mój wątek
- takajedna86
- 10p - Początkujący

- Posty: 16
- Od: 10 wrz 2012, o 13:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Kraków
Re: CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.2
Poczytam w wolniejszej chwili, zaopatrzę się w jakieś doniczki, i zajmę się przesadzaniem, obejrzę korzenie tej jednej roślinki i zobaczę co i jak.
Dzięki wielkie!
Dzięki wielkie!
Re: CHOROBY I DOLEGLIWOŚCI kaktusów i in. sukulentów PORADY cz.2
Dziękuje za szybką odpowiedź. Właśnie przygotowuje ostre nożyki żeby to wyciąć. Przeczytałem w którymś z tematów że po wycięciu fragmentu kaktusa powierzchnię ( zdrową ) rośliny należy posypać pyłem z węgla drzewnego. Czy w tym wypadku... w przypadku tej konkretnej rośliny również należy tak zrobić? Kiedyś miałem inną odmianę wilczomlecza która została uszkodzona spadającą metalową szpachlą :/ .Doszło do odcięcia części rośliny i zasadniczo nic z tym nie robiłem. Wszystko się ładnie zagoiło. Na całe szczęście infekcja wdała się tylko w tym jednym miejscu. Wszelkie inne przebarwienia które widać na zdjęciu ( jakieś brązowe plamki czy inne "blizny" ) były na roślinie już w momencie zakupu. Nic się od tamtej pory z nie działo z tymi miejscami więc myślę że jeżeli przez 2 lata było ok to teraz to się nie zmieniblabla pisze:ghost1986 pisze:Witam
Roślina gnije, załapała poważną infekcję grzybową. Generalnie powinno się możliwie szybko gnijące miejsca wyciąć w całości z rośliny ale to oznacza zrobienie z niej sera szwajcarskiego. Nie wiem jak bardzo infekcja jest rozwinięta wewnątrz rośliny. Jeśli jest więcej ognisk zakażenia na roślince to prawdopodobnie nie ma szans na jej uratowanie. Niestety
Roślina ta zasadniczo jest w podłożu w którym została kupiona. Była uzupełniona podczas przesadzania ziemią do kaktusów. Kiedy ja się zajmowałem podlewaniem tej rośliny to na nadmiar wody nie mogła narzekać



