111agnieszka pisze:No no - widać wycieczka udana bo zdjęcia mówią same za siebie
Ciekawa jestem czy zaglądałaś do tych jaskółczych dziurek
Agnieszko ten klif był taki dość wysoki i stromy,więc trudno byłoby tam zajrzeć ,ale jaskółki -rodzice latali w kółko - łapiąc oczywiście...muchy dla pisklątek
A jak tam kondycja Twojego betonu ??? Obserwowałam poczynania budowlane
Gosiu-Gorzato -a byłam nawet wczoraj u Marty i widziałam te mrówki... Ale te muchy ze zdjęcia wyglądały tak komarowato Nad drzewami z daleka widać było takie chmury "dymu",normalnie jakby się paliło ,a to były tak liczne roje muszek czy czegoś tam...
Rewa śliczna faktycznie ,mojej koleżance (była tam pierwszy raz) skojarzyła się z Bornholmem -ja nie byłam ,więc mogę jej tylko wierzyć
Marylo Gipsówka nie zasiana ,bo nie byłam na działce (może jutro),a płotki są z wikliny
Krzysiu Jeśli te muchy to hodowla jaskółek -to chyba wymknęła im się spod kontroli....
Dzisiaj był u nas dzień prawdziwego lata Taki jak za "dawnych" czasów -długi ,upalny ,a wieczorem zrobiło się tak lekko przedburzowo ,ale wszystko się rozeszło
Na działce kwitną róże:
Zapomniałam dodać ,ze "dziczyzna" (wszystko na to wskazuje ,chociaz nie mamy pojęcia jak one dostają się za płot...)
poprawiła swoje wykopki pod śliwką węgierką i dzisiaj rabata była większa i głębsza
magdala pisze:Zapomniałam dodać ,ze "dziczyzna" (wszystko na to wskazuje ,chociaz nie mamy pojęcia jak one dostają się za płot...)
poprawiła swoje wykopki pod śliwką węgierką i dzisiaj rabata była większa i głębsza
Kurczę, za chwilę będziesz musiała zainwestować w wysoki płot
Bo jak one nie poskromią swoich zapędów wykopkowych...
Gosiu widzisz ten płot z siatki na zdjęciu ? To takie ogrodzenie ma cała działka -on ma ok. 150 cm wysokości ...
Dziury żadnej nie znalazłam ,dlatego nie mogę dojść jak one tam włażą Jakieś latające czy skaczące dziki ???
U nas tylko "pielą " tę jedną grządkę ,ale u sąsiadów zjadły buraczki ,pomidory i takie tam inne przysmaki.
Może trzeba nam rozbić namiot i zaczaić się nocą ??? Ależ to byłoby mrożące krew w żyłach przeżycie Przynajmniej dla mnie....
Dominiko ,Aniu ,Gosiu -ja tez tak mówię -to niemożliwe ale jakoś przełażą . Od lasu oddziela nas nawet podwójny płot z siatki tworzący taki metrowej szerokości korytarz... Może są jakieś dziury ,ale ja nic nie zobaczyłam .
Świnie w Kosmosie !!! Już to sobie wyobraziłam
a może tam rosną trufle...?????
Aniu Jeśli chodzi o różę -to Ty będziesz lepiej wiedział a jaka to odmiana -ja niestety jej nie znam
Magda.
Nie ma co się rozpisywać - róże cudowne. Bardzo też podobają mi się Twoje jak zwykle perfekcyjnie przycięte bukszpany.
Mam pytanie co do laurowiśni - jak sobie radzą Twoje siewki? Mi przeżyły 2 - jedna jest zielona, większa, ale nic nie wypuszcza, a druga ma wielką brązową plamę, ale coś wypuszcza. :-P
hrsta pisze:
Mam pytanie co do laurowiśni - jak sobie radzą Twoje siewki?
Basia, no to u mnie gorzej ,bo została mi jedna ,ale też zaczyna mieć brązowe plamki...
Ale widziałam że są siewki jeszcze pod krzakiem i najlepiej tam je zostawię w spokoju
cześć Magdo,
oglądałam dziś w wiadomościach relację z zalanego Gdańska. Nie zalało Was? A działka nie pływa?
Róże masz piękne a latające dziki to chyba nie u nas. Może to jakieś dziki - duchy, co przechodzą przez siatkę
cześć Magdo,
oglądałam dziś w wiadomościach relację z zalanego Gdańska. Nie zalało Was? A działka nie pływa?
Róże masz piękne a latające dziki to chyba nie u nas. Może to jakieś dziki - duchy, co przechodzą przez siatkę