Wczoraj po południu słoneczni i +6 st.C, zatem przystąpiłem do pierwszego cięcia winorośli. Zaczynam trenować formy, które dały początek obecnym(Guyot) jak dawna archet. Na pniu 50 cm, choć są formy z ledwie 20 cm pniem, wyprowadza się sezon wcześniej łozę owocującą w tym sezonie oraz zachowuje dwupąkowy czop, z którego wyrośnie łoza owocująca za rok, gdy tegoroczną przytnie się na dwupąkowy czop. Łozę owocującą w tym roku przywiąże do palika naginając ją w stronę pnia, gdy będzie cieplej i ruszą soki, a łoza będzie bardziej elastyczna.
W uprawie historycznej mam kwartał z wszystkimi głównymi europejskimi odmianami winorośli szlachetnej po trzy krzewy każdej. Dotychczas wszystkie krzewy prowadziłem tam w formę kielichową (gobelet). Gdy uprawę pokiereszował mi rąk bakteryjny dwa lata temu, wyprowadzam od tego czasu nowe pnie, nowe ramiona i ćwiczę się w formach, które dały początek obecnym. Widać tu przy gruncie ucięty siedmioletni pień Portugieser Blau. W dalszej części uprawy historycznej krzewy na wino rosną już w ściśle ustalonych formach- gobelet i vertikel.


Pinot Gris/ Grau Burgunder/ Burgundske Sede/ Szary Burgund
Burgundy mamy na Śląsku od XIV w. dzięki czeskim królom Luksemburgom- Janowi i jego synowi Karolowi IV.

W ramach tych eksperymentów część krzewów poprowadzę w formie Guyot Simple z łozą owocującą na 4-8 pąków.
