Nasze pragnienia i radości-podziel się z nami...cz.2
- Florian Silesia
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2782
- Od: 3 lip 2016, o 19:56
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Jastrzębie-Zdrój
Re: Nasze pragnienia i radości-podziel się z nami...cz.2
Cieszę się, że wracasz do normalności i powiało optymizmem z Twoich wpisów. Uspokoiły mnie też wpisy w sprawie zimowitów. U mnie są to rośliny nie do zdarcia, wręcz ekspansywne więc z niedowierzaniem czytałem, o tym co pisałaś. Jakby co, mogę Ci wysłać kolejne cebulki i to w normalnym trybie ich wykopywania 
- lojka 63
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2478
- Od: 4 wrz 2011, o 20:11
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpacie
- Kontakt:
Re: Nasze pragnienia i radości-podziel się z nami...cz.2
Miło Cię witać Florianie,myślę że jeszcze wyjdą tylko spokojnie muszę się na wiosnę rozglądnąć,muszę w tym roku przeglądnąć twoją ofertę bo parę dalii jeszcze bym zamówiła ale z tych wyższych wielkokwiatowych.Jak co roku zmiany w ogrodzie będą to zrobię rabatkę typowo daliową z tyłu wysokie ,środek średnie i kuliste a przodem może już nie dalie ale kuliste drobno kwiatowe chryzantemy jak przetrwają zimę u mnie w piwnicy.Wszystkie mają kwitnienie do przymrozków to będzie im razem dobrze.Czeka mnie przesadzanie róż pojedynczych i też muszę gdzieś upchnąć te pojedynczo rosnące.M.się ze mnie nabija że sił mi brakuje ale apetyt na zieloności nie maleje
ja jednak nie będę sobie odmawiać tej radości życia jak się uda ,tak będzie.Wreszcie się kończą te Święta bo już mam dość tej huśtawki ,jutro wyjazd do miasta a potem może wreszcie zacznę coś działać, obmyślać ,planować z ogrodem
pozdrawiam serdecznie i powodzenia w nowych realizacjach. 
- ewita44
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2045
- Od: 11 maja 2018, o 19:38
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Częstochowa
Re: Nasze pragnienia i radości-podziel się z nami...cz.2
Jolu
Róże przepiękne we wspomnieniach a i tulipanki w gruncie cudne.
Już rączki masz pobudzone do wysiewu.
Oj, oj to już choroba.
Róże przepiękne we wspomnieniach a i tulipanki w gruncie cudne.
Już rączki masz pobudzone do wysiewu.
Oj, oj to już choroba.
- Beaby
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 6524
- Od: 16 lut 2014, o 13:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Nasze pragnienia i radości-podziel się z nami...cz.2
Jolu, zobaczymy - może wyjdą Ci na wiosnę liście Zimowitów. Powinny. Będę kibicować.
Wreszcie nadszedł czas by się powoli rozpędzać na nowy sezon
Wszystkiego dobrego i dobrego samopoczucia
Wreszcie nadszedł czas by się powoli rozpędzać na nowy sezon
Wszystkiego dobrego i dobrego samopoczucia
- lojka 63
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2478
- Od: 4 wrz 2011, o 20:11
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpacie
- Kontakt:
Re: Nasze pragnienia i radości-podziel się z nami...cz.2
Witaj Ewcia,właśnie zimą nabiera mnie na jakieś szalone pomysły i fantazja szaleje,często nierealna do wykonania,ale to wspaniałe uczucie marzyć...
W moim ogródku skromnie ,jak widzę wasze aranżacje i piękne kwiaty to aż zazdrocha mnie bierze,ale nieszkodliwa,pozytywna.Tak łapki mnie swędzą żeby pogrzebać w doniczkach bo tego gotowania i sprzątania już dość
.Dobrze że nie mieszkam w mieście i nie dotrę do niego tak szybko bo moja emeryturka znikła by moment na zieloności,narzędzia i takie tam.
Aby do wiosny.
Beatko u ciebie jest co podziwiać
przy okazji coś zapisać na chciejstwa,mam już tych notatek kilka stron
a w realu zapowiada się pomniejszenie areału ogrodowego przynajmniej przy domu ,jak M. widzi jak kiepsko się ruszam to włącza mu się tekst"skasować,skasować"ma na myśli rabatki..
Jak dobrze że was mam ,bo dostała bym bzika i klaustrofobii w tym moim zakątku,a tak to nawet w środku Polski mogę ogród pooglądać.Powodzenia w planach ogrodowych. 
Beatko u ciebie jest co podziwiać
- marta64
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3307
- Od: 8 kwie 2018, o 19:35
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpacie
Re: Nasze pragnienia i radości-podziel się z nami...cz.2
Jolu, zamień swojemu eM tekst z "skasować" na "pomogę w rabatkach".
Mój też marudzi, że za dużo tych chabazi mam, ale przynajmniej ciągle obiecuje pomoc, chociaż na razie nic z tego nie wynika, bo albo za ciepło, albo za zimno, albo jest zbyt słaby.
Marzenia nic nie kosztują, warto marzyć i zawsze, chociaż jakiś ułamek tych marzeń, może udać się zrealizować.
Jakoś nie ciągnie mnie szaleńczo do siania w doniczkach, to mam więcej wolnego.
Wystarczą mi koleusy, z którymi bujam się z okna na okno, a mszyca z ziemiórką nie odpuszczają i koniecznie chcą mi je pożreć
. Chyba się poddam i zamiast walczyć o sadzonki, wysieję nasionka bliżej wiosny, żeby jak najkrócej stały na parapecie.
Zakupy w internecie, to zawsze loteria, raz udadzą się sadzonki, które pięknie rosną, a następne zakupy, w tym samym sklepie, okazują się porażką, ale wygodnie, bo dostarczone na próg.
Wygląda na to, że zimą jeszcze nam się utrzyma w tym tygodniu, to trzymaj się cieplutko.
Mój też marudzi, że za dużo tych chabazi mam, ale przynajmniej ciągle obiecuje pomoc, chociaż na razie nic z tego nie wynika, bo albo za ciepło, albo za zimno, albo jest zbyt słaby.
Marzenia nic nie kosztują, warto marzyć i zawsze, chociaż jakiś ułamek tych marzeń, może udać się zrealizować.
Jakoś nie ciągnie mnie szaleńczo do siania w doniczkach, to mam więcej wolnego.
Zakupy w internecie, to zawsze loteria, raz udadzą się sadzonki, które pięknie rosną, a następne zakupy, w tym samym sklepie, okazują się porażką, ale wygodnie, bo dostarczone na próg.
Wygląda na to, że zimą jeszcze nam się utrzyma w tym tygodniu, to trzymaj się cieplutko.
Pozdrawiam! Marta
Ogród pod wierzbą 3
Ogród pod wierzbą 3
- lojka 63
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2478
- Od: 4 wrz 2011, o 20:11
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpacie
- Kontakt:
Re: Nasze pragnienia i radości-podziel się z nami...cz.2
Cześć Martuś,zima piękna chociaż przez okno ,jak w domu ciepełko i spiżarka z lodówką pełne to jest pięknie.
Z wiadomych względów wszyscy co muszą z rana wyjść do pracy,szkoły itp.to mają prawo narzekać bo uciążliwe takie śniegi.A że ja romantyk jestem i z dzieciństwa wspominam wielkie zaspy i radochę do wieczora na sankach i nartach,to te widoki radują moje serce bo budzą się wspomnienia.Dobrze też dla naszych roślin i ogrodów że jest poducha śniegu bo nawet jak przyjdą zawieruchy to krzaczorki lepiej przezimują.Już któryś dzień wybieram się na spacer na górkę ale jak jest słoneczko to ja w garach siedzę może jutro się uda,chciała bym zrobić kilka zdjęć zimowych na pamiątkę taka zima to nie codzienny widok.Sikorki już bywają w karmniku a dzisiaj powiesiłam smalczyk z nasionkami.Wieczory długie można przemyślać co się chce na wiosną zadziałać ,mnie najczęściej zdrowie figla płata,jak na dworze moc pracy to mnie jakieś chorubska trawią i wiadomo już nie wyrobiona jestem
,bądźmy dobrej myśli że wszystko dobrze się ułoży a Tobie Matruś i Mężowi dużo zdrowia i radości z ogrodu. 
- marta64
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3307
- Od: 8 kwie 2018, o 19:35
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpacie
Re: Nasze pragnienia i radości-podziel się z nami...cz.2
Jolu, ja to od zawsze piecuch jestem i jakoś szaleństwa na śniegu nigdy mnie nie kręciły, chociaż dwumetrowe zaspy pamiętam, jak chodziłam po nich przez pół wsi, do cioci po mleko. Wtedy nikt nie odśnieżał, tylko wszyscy jeździli saniami po ubitym śniegu.
Najważniejsze wspomnienie z dzieciństwa, to marzec, kiedy śniegi topniały, słoneczko już było ciepłe i na wałach rozkwitały fiołki, to pamiętam doskonale.
U mnie jakoś ostatnio mało słońca
, za to zimno tak, że nie chce się telefonu wyciągać do zdjęć. Teraz ma się ocieplić, to zrobisz sobie spacerek w plener i zdjęcia zimy zrobisz i paluszki Ci nie zamarzną.
Życzenia zdrowia przygarniam i odwzajemniam gorąco.
Najważniejsze wspomnienie z dzieciństwa, to marzec, kiedy śniegi topniały, słoneczko już było ciepłe i na wałach rozkwitały fiołki, to pamiętam doskonale.
U mnie jakoś ostatnio mało słońca
Życzenia zdrowia przygarniam i odwzajemniam gorąco.
Pozdrawiam! Marta
Ogród pod wierzbą 3
Ogród pod wierzbą 3
- lojka 63
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2478
- Od: 4 wrz 2011, o 20:11
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpacie
- Kontakt:
Re: Nasze pragnienia i radości-podziel się z nami...cz.2
- neferet
- 200p

- Posty: 483
- Od: 18 paź 2014, o 19:49
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Nasze pragnienia i radości-podziel się z nami...cz.2
Witaj, Jolu w nowym roku. Dużo zdrówka Ci w nim życzę i pogody ducha!
Sporo się u mnie działo, więc bardzo długo nie zaglądałam na FO, ale już powoli wracam na prostą chyba. Chociaż to zupełnie inna prosta niż ta, na której byłam rok temu.
Widzę, że pięknie kwitły Ci hortensje i liliowce.
Śnieg i u mnie zasypał wszystko. Cieszę się nim bardzo, bo nie tylko jest naturalną, wilgotną pierzynką, ale też jakoś tak jaśniej przez to i spokojnie wokoło. Nie chce mi się wracać do miasta, ale ten dzień nieustannie się zbliża. Znów będę wyczekiwać weekendu.
A jeśli chodzi o tę radość... Dziewczyny kochane, może i mniej sprawności niż w młodości, może mniej wariackie przez to radości, ale można tę radość znaleźć w każdym wieku i w każdym (no, przynajmniej w większości
) dniu. Ja dzielnie się tego uczę, niemal od nowa powiem szczerze, bo mocno mnie ten rok ostatni przeorał. Cieszy mnie wydra za furtką, odwiedzające mnie zające, śnieg na sosnach i mój dzielnie wciąż tuptający psi staruszek jak się tym śniegiem potrafi cieszyć (choć też już nie szaleje jak za młodych lat).
A co do zamiany słów M. ze 'zlikwidować' na 'pomogę' pełna zgoda. Przeprogramuj go koniecznie!
Sporo się u mnie działo, więc bardzo długo nie zaglądałam na FO, ale już powoli wracam na prostą chyba. Chociaż to zupełnie inna prosta niż ta, na której byłam rok temu.
Widzę, że pięknie kwitły Ci hortensje i liliowce.
Śnieg i u mnie zasypał wszystko. Cieszę się nim bardzo, bo nie tylko jest naturalną, wilgotną pierzynką, ale też jakoś tak jaśniej przez to i spokojnie wokoło. Nie chce mi się wracać do miasta, ale ten dzień nieustannie się zbliża. Znów będę wyczekiwać weekendu.
A jeśli chodzi o tę radość... Dziewczyny kochane, może i mniej sprawności niż w młodości, może mniej wariackie przez to radości, ale można tę radość znaleźć w każdym wieku i w każdym (no, przynajmniej w większości
A co do zamiany słów M. ze 'zlikwidować' na 'pomogę' pełna zgoda. Przeprogramuj go koniecznie!
- lojka 63
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2478
- Od: 4 wrz 2011, o 20:11
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpacie
- Kontakt:
Re: Nasze pragnienia i radości-podziel się z nami...cz.2
Witaj Moniko niezmiernie się ciszę z Twojej wizyty,tak jak mówisz,człowiek po jakichś ciężkich chwilach,przeżyciach widzi więcej,czuje więcej bardziej się cieszy z wschodzącego słońca i innego choćby najmniejszego życia.Tamten rok był dla mnie taki cięzki ale mi został taki wewnętrzny przestrach żeby znowu coś złego się nie przywlokło.Tetaz zimą,choć piękna,właściwie brakowało mi takiej ale za długo niech nie trwa bo potrzebuje autobusem do miasta pojechać i poszwędać się samotnie po sklepach .Teraz to najczęściej w trakcie gotowania rozrabiają w sikorki obserwuje,jakie to agentki,że cho,cho.Jutro dostaną nowe bardziej urozmaicone jedzonko będą rozrabiać
.Już sobie kupiłam troszkę nasion i nasiona pelargonii jak myślisz uda mi się wychodować rozsadę czy to dwa lata do tego trzeba jak przy bramkach?Pozdrawiam cię serdecznie i zaglądaj jak tylko możesz.
- kuneg
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2729
- Od: 29 sty 2021, o 08:11
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: ROD Wrocław / siedlisko ok. Trzebnicy
Re: Nasze pragnienia i radości-podziel się z nami...cz.2
Hej, Jolu
Piękną zimę masz
ale prawda, że takie śniegi to tylko z ciepłej chałupy przez okno ogląda się z przyjemnością. Jak trzeba gdzieś dalej się wybrać, to już tak fajnie nie jest.
Pelargonie powinny zakwitnąć Ci latem, jak je teraz wysiejesz. Na wątku pelargoniowym wyczytałam, bo też myślałam o pelargoniach.
Bardzo mi się podobały Twoje rymowanki, jak na nie akurat trafiłam
Piękną zimę masz
Pelargonie powinny zakwitnąć Ci latem, jak je teraz wysiejesz. Na wątku pelargoniowym wyczytałam, bo też myślałam o pelargoniach.
Bardzo mi się podobały Twoje rymowanki, jak na nie akurat trafiłam
- marta64
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3307
- Od: 8 kwie 2018, o 19:35
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpacie
Re: Nasze pragnienia i radości-podziel się z nami...cz.2
Jolu, pelargonie na pewno zakwitną w tym roku, tylko żeby zdążyły się ładnie rozrosnąć, trzeba je wysiać jak najwcześniej. Jak masz nasionka, to już wysiej.
Kiedyś siałam rabatowe i wszystkie kwitły.
Zima ciągle trzyma, a obiecane ocieplenie pozostanie tylko obiecanką.
Odśnieżanie codziennie buduje kondycję na wiosnę, tylko tej wiosny jakoś nie widać.
Trzymaj się ciepło!
Kiedyś siałam rabatowe i wszystkie kwitły.
Zima ciągle trzyma, a obiecane ocieplenie pozostanie tylko obiecanką.
Trzymaj się ciepło!
Pozdrawiam! Marta
Ogród pod wierzbą 3
Ogród pod wierzbą 3
- lojka 63
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2478
- Od: 4 wrz 2011, o 20:11
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpacie
- Kontakt:
Re: Nasze pragnienia i radości-podziel się z nami...cz.2
Witam was serdecznie Małgosiu i Martuś. 
Małgosiu pelargonie miałam dzisiaj wysiać ale po spacerku na górkę podwójnym ,bo trzeba było donieść M. łopatę do śniegu,i ugotowaniu obiadu jakieś lenistwo mnie ogarnęło.Wysieję jutro a już myślę o doświetleniu ich jak wyjdą siewki żeby przydłużyć im dnia żeby się nie wyciągały ale nie wiem czy jak jakoś podepnę zwykłą świetlówkę to będzie bo taka zwykła żarówka to żółte nie to światło podobno.Wiem że są jakieś specjalne nawet kiedyś odpisywałam te kh i takie tam symbole ale nic z tego nie kumam.
W donicach mam jeszcze korzenie starych pelargonii ale te zwisające jak puszczą naszczepki będę próbować rozmnożyć czasami się udaje ale dużo pada.Dla mnie zima to jak u dziecka okres wzmożonej fantazji i zabawy,bawię się w siewki,czasem w szycie głupotek ale teraz to jakoś na to nie mam ochoty,zwykle się nie nudzę i nie bardzo rozumiem jak ktoś się nudzi.. ale każdy ma inaczej.Jutro do lekarza ,po jutrze do innego lekarza a potem chwila spokoju.No dzień babci i dziadka a 30 impreza w przedszkolu i tak migiem styczeń zleci.A luty to już też krótki,parę wizyt dzieci albo u dzieci i lutego nie ma a potem to już prawie wiosna...
oj jak ten czas szybko leci..
Serdeczne uściski Małgosiu. 
Martuś jak tam naodśnieżałaś się jak nigdy a teraz trzeba uważać bo już u mnie dzisiaj padał deszcz będzie pewnie po nocy ślizgawica,dobrze że do pracy nie trzeba się śpieszyć,sklep to masz tam jakoś blisko?Byłam dzisiaj na górce bo jutro to lekarz i czas ucieknie,ale nie było czego fotografować t tylko tropy zwierzątek próbowałam odgadnąć i na pewno były ślady zająca,sarenek kota i możliwe że wiewiórki,bo te na pewno są w pobliżu.Dzisiaj wyniosłam im na widoczne miejsca orzechy ciekawe czy znikną,bo śnieg wielki to się nie dokopią do ukrytych w ziemi.Jak już pisałam jutro sianie pelargonii a może i na paprykę się pokuszę bo bardzo długo wschodzi a potem mam niskie sadzonki,na resztę jeszcze za wcześnie wydziczało by mi nie mam dobrego słonka z okien bo jest dach daleko wypuszczony,tak że słoneczko pod skosem dochodzi.Powiem Ci że tęsknię czasami żeby być u ciebie jak kwitną te łany floksów,u mnie ciągłe przemiany nie ma jakiegoś większego porządku,jak M da rady to cała przestrzeń przed tarasem idzie do kasacji a raczej przeniesienia i nie mam pojęcia gdzie żeby nie zmarnować kilku lat pracy.Muszę to dobrze przemyśleć chyba że zmniejsze na maksa warzywa na górce na ten konkretny rok aż zrobi M. taras i chyba to będzie najlepsza opcja dla moich roślin i kręgosłupa.Pozdrawiam serdecznie i jak uda mi się wysłać te ślady to je wkleję bo nie ma co pstrykać śnieg i biało.



I jeszcze wiele innych czyli zwierzątka działają podjadly mi sarenki trochę borówki





Małgosiu pelargonie miałam dzisiaj wysiać ale po spacerku na górkę podwójnym ,bo trzeba było donieść M. łopatę do śniegu,i ugotowaniu obiadu jakieś lenistwo mnie ogarnęło.Wysieję jutro a już myślę o doświetleniu ich jak wyjdą siewki żeby przydłużyć im dnia żeby się nie wyciągały ale nie wiem czy jak jakoś podepnę zwykłą świetlówkę to będzie bo taka zwykła żarówka to żółte nie to światło podobno.Wiem że są jakieś specjalne nawet kiedyś odpisywałam te kh i takie tam symbole ale nic z tego nie kumam.
W donicach mam jeszcze korzenie starych pelargonii ale te zwisające jak puszczą naszczepki będę próbować rozmnożyć czasami się udaje ale dużo pada.Dla mnie zima to jak u dziecka okres wzmożonej fantazji i zabawy,bawię się w siewki,czasem w szycie głupotek ale teraz to jakoś na to nie mam ochoty,zwykle się nie nudzę i nie bardzo rozumiem jak ktoś się nudzi.. ale każdy ma inaczej.Jutro do lekarza ,po jutrze do innego lekarza a potem chwila spokoju.No dzień babci i dziadka a 30 impreza w przedszkolu i tak migiem styczeń zleci.A luty to już też krótki,parę wizyt dzieci albo u dzieci i lutego nie ma a potem to już prawie wiosna...
oj jak ten czas szybko leci..
Martuś jak tam naodśnieżałaś się jak nigdy a teraz trzeba uważać bo już u mnie dzisiaj padał deszcz będzie pewnie po nocy ślizgawica,dobrze że do pracy nie trzeba się śpieszyć,sklep to masz tam jakoś blisko?Byłam dzisiaj na górce bo jutro to lekarz i czas ucieknie,ale nie było czego fotografować t tylko tropy zwierzątek próbowałam odgadnąć i na pewno były ślady zająca,sarenek kota i możliwe że wiewiórki,bo te na pewno są w pobliżu.Dzisiaj wyniosłam im na widoczne miejsca orzechy ciekawe czy znikną,bo śnieg wielki to się nie dokopią do ukrytych w ziemi.Jak już pisałam jutro sianie pelargonii a może i na paprykę się pokuszę bo bardzo długo wschodzi a potem mam niskie sadzonki,na resztę jeszcze za wcześnie wydziczało by mi nie mam dobrego słonka z okien bo jest dach daleko wypuszczony,tak że słoneczko pod skosem dochodzi.Powiem Ci że tęsknię czasami żeby być u ciebie jak kwitną te łany floksów,u mnie ciągłe przemiany nie ma jakiegoś większego porządku,jak M da rady to cała przestrzeń przed tarasem idzie do kasacji a raczej przeniesienia i nie mam pojęcia gdzie żeby nie zmarnować kilku lat pracy.Muszę to dobrze przemyśleć chyba że zmniejsze na maksa warzywa na górce na ten konkretny rok aż zrobi M. taras i chyba to będzie najlepsza opcja dla moich roślin i kręgosłupa.Pozdrawiam serdecznie i jak uda mi się wysłać te ślady to je wkleję bo nie ma co pstrykać śnieg i biało.



I jeszcze wiele innych czyli zwierzątka działają podjadly mi sarenki trochę borówki





- marta64
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3307
- Od: 8 kwie 2018, o 19:35
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: podkarpacie
Re: Nasze pragnienia i radości-podziel się z nami...cz.2
Jolu, u mnie dzisiaj znowu padał śnieg, chociaż w prognozie był deszcz ze śniegiem, to łopata w ruch i na razie ślizgawki nie będzie. Jednak trzeba uważać, bo wszędzie śnieg zadeptany i o wywrotkę łatwo.
Nie wiem czy zwracasz uwagę na kalendarz biodynamiczny, ale dzisiaj skończył się czas korzystny dla siewu i zacznie się znowu za dwa tygodnie. Najlepszy dzień dla kwiatów będzie 28 stycznia, a dla papryki czyli owocu, 2 lutego. Może warto poczekać?
Nie wiem czy zwracasz uwagę na kalendarz biodynamiczny, ale dzisiaj skończył się czas korzystny dla siewu i zacznie się znowu za dwa tygodnie. Najlepszy dzień dla kwiatów będzie 28 stycznia, a dla papryki czyli owocu, 2 lutego. Może warto poczekać?
Pozdrawiam! Marta
Ogród pod wierzbą 3
Ogród pod wierzbą 3





