Luty mamy deszczowy, ostatnio pada i mokro.Krokusy coraz śmielej u mnie wychodzą w gruncie i w doniczkach. Będąc ostatnio na zakupach zauważyłam kilka torebek z cebulkami na przecenie, szafirki po 1,99 i paczkę białych krokusów.Postanowiłam, że je uratuję i posadziłam do białej, długiej skrzynki.
Tymczasem w domu przybywają wiosenne umilacze. A to jakaś prymula zawita, a to narcyzy, a jeszcze innym razem hiacynty. Czekam na wiosnę jak wszyscy.
Ciemierniki wystawiłam na zewnątrz, na razie się trzymają.Muszą dać radę
Alicjo wiosna już blisko, odliczam dni:) Ciemierniki bardzo polubiłam, ciekawe , czy moje z poprzedniego roku ładnie wybiją.Na razie te w ziemi jeszcze śpią
Prymule szybko w domu przekwitają, ale i tak je kupuję.Wnoszą radość do domu i w serce, gdy za oknem plucha i zimno. Życzę udanego weekendu w zdrowiu
Soniu bardzo lubię te kolorowe maleństwa, są urocze.Sporo ich się namnożyło, a jeszcze dokupiłam, wszędzie się zmieszczą, a ile radości dają
Rozplenice wybierałam małe, bo nie mam na tej rabatce dużo miejsca.
Ciemierniki dają radę, stoją na zewnątrz w donicach, a jak jest mrozik to w domu nocują. Wiosną posadzę je docelowo do gruntu.
Sasanki też wychodzą , wczoraj zauważyłam puchate łebki
Soniu Tobie też życzę zdrówka, to dziś najważniejsze w tych czasach…
Grażynko ciemierniki stały i czekały, żeby je zabrać.Ten hodowca ma naprawdę ładne sztuki.Donica zwykła gliniana z jednym zdobieniem wokół.Docelowo ma rosnąć w niej róża lub powojnik, no zobaczymy na co się zdecyduję.
Halinko tak właśnie robię, obserwuję prognozy i jak mrozik ma być to wnoszę je do domu.Teraz właśnie mokną w deszczu, ale przecież to dla nich dobrze
Donica zwykła, prosta z obręczą u góry, kolor ceglany.
Hiacynty szybko przekwitają, ale i tak warto sobie kupić i trochę się nimi pocieszyć.
Dorotko no właśnie się zdziwiłam w styczniu ciemierniki w sprzedaży.
Podobno w marcu będą w LM jeszcze, na pewno przed świętem kobiet to sobie kupisz
Krysiu ciemierniki udało się kupić, przypadkowo wpadły do koszyka, no grzech było nie wziąć. Właśnie w B nie widziałam, choć gdzieś słyszałam, że już były.
Ciekawa jestem pustynnika ,bo jak w zeszłym roku go kupowałam w szkółce to już miał pąki, a teraz po zimie zobaczymy co się wykluje
Fajnie, że masz ptaszki, u mnie żaden zimą nie przylatuje, jedynie jesienią odwiedziły nas sikorki.
Ewa ja też mam LM po drugiej stronie miasta, pewnie bym tam nie pojechała, ale mąż potrzebował jakiś narzędzi. Nie umknęły mojej uwadze te piękne czerwone doniczki z pięknymi ciemiernikami.
U mnie dziś jest deszczowa pogoda, niebo całe zachmurzone
Hiacynt zakwitł i już suchy, one są ładne chwilę tylko niestety, a najlepszy jest moment oczekiwania:)