Witam!
Przepraszam! że tak zaniedbuję wątek, ale czasu jakby mniej i staram się go dzielić między zaprzyjaźnione wątki, a mój drugi...bardziej codzienny wątek... szczególnie w zimie.
Wczoraj nareszcie pokonałam lenia oraz wszelkie opory i wysiałam kilka...kilkanaście roślin. Są wśród nich wczesne pomidorki, papryki ostre i jedna słodka (na próbę), wczesna kapusta (jednak!), sałatki, kalarepki, por, seler. Poza tym kwiatki! własne nasiona heliotropu w nadziei, że coś z nich wykiełkuje. Kwiatków oczywiście więcej jak zwykle!
W ogrodzie dni na plusie, a noce na minusie mniejszym lub większym. Prace wstrzymane do wiosny.
Lucynko mam nadzieję, że już zdrowie wraca bo Twoja niespokojna natura pozbawiła Cię chwilowo rozsądku

Pamiętam blokowe życie i raczej słychać było szczekające psy niż miauczące koty w mieszkaniach

Ja wiem co za progiem dzięki kureczkom, bo gdyby nie one to też czasu nie starczyłoby na spacerki, bo ostatnio sporo mam wyjazdów do K. Wiosna zdecydowanie przystopowała i bardzo dobrze!
Życzę zdrówka i rozsądku, bo teraz pogoda szczególnie zdradliwa
Agnieszko o tej porze ciemierniki szczególnie cieszą, bo to okazałe rośliny i dobrze widoczne! Nie wyrywam siewek, a raczej wykopuję i rozdaję. Miałam w jednym miejscu czerwonego ciemiernika, który jednego roku tak sypnął samosiewem że wprost niemożliwe, ale to było kiepskie miejsce bo się zapadło razem ze zbiornikiem (szambem) i tylko kilka uratowałam. Nie wiem czy Twoje nie są z tej rośliny.
Nie lubię wiatrów, zawsze budzą we mnie niepokój...o szkodach nie wspomnę. Tak! ta siatka to z płotu była przytroczona co kawałek niewielkimi trytkami i mocny wiatr wiejący kilkanaście godzin zerwał ją. Teraz zwiększyłam liczbę trytek

Nowe kaczki jakby były to nie wcześniej jak za rok. Hosty to są te w tunelu w doniczkach przysypane suchymi liśćmi. Na grządkach host nie widać.
Małgosiu ciemierniki różnie prezentują się w poszczególnych miesiącach. Ma na nie wpływ na pewno pogoda, nawożenie i gleba. Są wiosny, że rosną i kwitną bujnie a są że skromnie. Na pewno warto zostawić na dłużej kępę i wtedy jest atrakcyjna. Ja swoje ruszam i nie zawsze to lubią.

Tu na jednym zdjęciu jest taka ładniejsza kępa białych
viewtopic.php?f=54&t=51428 . Jak rozkwitną to Ci wykopię jedną z sadzonek.

bo jeszcze niektóre są w pąkach.
Aniu poczekaj może ranniki wyjdą, chociaż ja swoje kilka razy sadziłam...były...znikały. Teraz niby są... ale bez cudów.
Kaczek już nie ma... niestety!
Iwonko no rzeczywiście z okien mieszkania dojrzeć kwiatki na działce trudno

Niestety u mnie to nic w innych wątkach ranniki w pełni kwitnienia.
Kaczki jak zaproszę to pewnie dopiero za rok, a może wcześniej coś się trafi na moim targu...zobaczymy

Na pewno to miejsce byłoby dla nich dobre tylko wymaga działań organizacyjnych
Iwonko pooglądaj drzewka w necie czy w innych ogrodach nawet u siebie na działce, a może podjedź do szkółek! Teraz można takie fajne okazy kupić!
Dziękuję i odwzajemniam pozdrowienia
Natalko widziałam ciocinego żonkila i powiem, że mnie lekko zszokował, chociaż te miniaturowe wcześnie kwitną, a na miejskich skwerach i jeszcze przy murze jest całkiem ciepło!
Śniegu trochę mi leży nawet dzisiaj.
Ewciu mówisz, że śnieg poglądowy

u mnie on parę razy się pokazał więc namiastka zimy była, a w piątek była koleżanka z wnuczkiem i nawet zrobiła mu małego bałwanka

Masz ode mnie ciemiernika? zapomniałam

Odmianowe nawet są tylko przesadzane nie mogą spokojnie rozróść się

Niestety internet nas bombarduje i nawet wczoraj zapełniłam koszyk...teraz walczę ze sobą
Pozdrawiam
Tereniu pogoda może nie zawsze zachęca, ale niektóre dni gdy słońce świeci autentycznie są ciepłe i słonko w plecy mocno grzeje! Mój pospiech wynika z tego, że codziennie ze 3 razy przemierzam ogród i zawsze coś mnie skusi do schylenia się. Piwonie i hosty, które pokazałam są wyrywne tylko w tunelu, bo te w gruncie na razie czekają na dłuższe ciepło! Pozdrawiam
Beatko moje piwonie też jeszcze śpią, nawet te majowe, a te które pokazałam to w tunelu zadoniczkowane listopadowe zakupy. W dodatku nasypałam na nie liści więc pod pierzynką im cieplutko, a zaglądam czy żyją. Piękny weekend chociaż noce mroźne i dobrze! bo nie kusi praca!
Pozdrawiam
To luty sprzed roku!
a ranniki dopiero po koniec lutego wychodziły!
a ja już tęsknię za zielonym ogrodem!
Miłej niedzieli!