Witam! słońce świeciło ale pod wieczór mocno się zachmurzyło, a w ciągu dnia mimo słońca zawiewało mroźnym wiatrem
Mróz skosił trochę roślin, a najwięcej niestety pomidorów...naturalna selekcja! jeszcze dwa takie przymrozki i będę musiała przekonać się do kupnych pomidorów
Dlatego bez żalu opuszczam ogród i już jestem ciekawa co zastane po powrocie
Agusiu rzucam, rzucam, bo u mnie pokrzywa sieje się na potęgę, poza tym mają z niej żywopłot od strony sąsiada. Dostają różne ziółka do wyboru Kwiatuszek to nowy nabytek przetacznik goryczkowaty. Obrazek
Ewciu 
słonko zaświeciło i zobaczyłam co poszło....część tulipanów niby wstała, ale widać że je zmroziło i więdną niby naturalnie. Trochę zlekceważyłam ten przymrozek i poszło sporo pomidorowych sadzonek, ale i tak zostało trochę. Będzie mniej z gruncie (albo wcale) to będzie miejsce na dynie
Jaguś już niedługo we wtorek pierwszy spacer na Kołobrzeskiej plaży

i niech mi tylko ładnej pogody nie będzie

Co prawda to kawałek od Pruszcza, ale po Twoich opisach pogodowych z ostatnich lat ma być włoski lazur i słońce!

Lola dostała nowy domek, a jak przymroziło to już o 6 rano leżała na zewnątrz i pewnie ze śniegu najbardziej by się ucieszyła

Jej dieta to głównie mięso, jarzyny w większości zostawia, natomiast miałam sznaucerkę co za kiszoną kapustą skakała ponad metr
Dziękuję! z niektórych (owych poczynań) jestem nawet zadowolona

Ściskam
Aniu piesek musi mieć zakątek, bo robił sobie wyprawy na kury sąsiadów i mogło się to dla niego kiepsko skończyć
Kwiatuszek to nowy nabytek przetacznik goryczkowaty. Obrazek
Basiu nie da się odciąć, bo zostawiam M i młodej opiekę nad moimi kurami więc byłoby nieładnie nie zadzwonić i nie zapytać a także nie udzielić informacji

Dzisiaj niby słońce świeciło, ale wiał wiatr zimny a wręcz mroźny! na szczęście pod wieczór jakby cieplej było!
Robią wycieczki do Hortulusa i do tej pory nie odwiedziłam tych ogrodów bo pora roku nie sprzyjała, ale tym razem na pewno pojadę. Poza tym większość repertuaru wyczerpałam będąc w Kołobrzegu już dwa razy.
Mariuszu u mnie wręcz przeciwnie jak do tej pory okrywałam hortensje to ładnie kwitły, a jak tej zimy nie okryłam to musiałam obciąć do gruntu

Pewnie z kwiatków nici. Ten rok był wyjątkowy, zarówno hortensje jak i róże odbijają więc z kwitnieniem będzie kłopot
Dorotko już wszystko wiem co trafiło, najwięcej pomidorów
Mamy takiego pana, który wiele rzeczy nam zrobił i może robi starymi technikami ale porządnie, ma niestety wadę! czasem znika na dłuższy lub krótszy czas

Poza tym zaopatruje mnie w ziarno i ziemniaki, a wiem że używa tylko naturalnych nawozów.
No nie wiem niejeden nie chciał wejść na posesję mówiąc że boi się psa, bo on ma takie spojrzenie
Lucynko 
Dzionek minął pracowicie, od rana zasuwałam w ogrodzie a pod wieczór jeszcze skosiłam częściowo trawę. Jutro pewnie wiele nie zrobię bo przyjeżdża do nas fryzjerka, ale w piątek muszę wsadzić i posiać resztę i potem niech się dzieje co chce
Mróz mnie nie ominął a co będzie dzisiejszej nocy zobaczymy, bo księżyc ostro świeci
Życzę Ci spokojnego dnia na działce, żeby udało się zregenerować siły i psychikę
