Pierwsze koty za płoty cz.ll

Zdjęcia naszych ogrodów.
Zablokowany
Iwonka1
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5523
Od: 10 wrz 2015, o 20:35
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Kraina Tysiąca Jezior

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

Jaguniu, pogratulowałam, gratulacje przyjęłam, a mrówki użyły sobie jak nigdy ;:306
Mariusz, tym razem kwitnie u mamy, ale równie pięknie jak i u mnie ;:63 Pogrzebałam troszkę w sieci i nazwę tulipana znalazłam. Jednak to zupełny przypadek, ale dobrze, że jest. Dzisiaj prawidłowo podpiszę znacznik ;:108
Iwonko, Małgosiu, Lucynko, , cieszę się, że korony wzbudziły tyle entuzjazmu. Robiąc to zdjęcie, wiedziałam, że się spodobają i że to będzie hicior :;230 Dziękuję w imieniu mamy za miłe słowa ;:196
Maryniu, moje Psizęby przesadzałam dwa lata temu. Rok były obrażone i nie kwitły, a w tym roku dały się pocieszyć swoimi ślicznymi kwiatkami. Moja kępka jeszcze niewielka, u mamy rosną chyba cały czas w tym samym miejscu i już jest ich sporo. Ale chyba nie rosną samotnie, mam wrażenie, że tuż obok jest ogromna kępa sanquinarii. Będę musiała się temu przyjrzeć.
Elu, co prawda nie trzeba mieć wszystkiego, ale Psizęby są urocze o tej porze roku i warto je mieć. Jak masz możliwość, to sprowadź je ponowie do swojego ogródka ;:108
Agnieszko, wiele lat temu przygody z mrówkami faraona też nam się zdarzały. Teraz na szczęście ich nie ma, ale jak widać trzeba uważać i na inne stworzenia. Powinnam mieć nauczkę, bo niedawno sroki porwały mi z balkonu kilogramowy kawałek wołowiny. I raczyły się tatarem, a my tylko łykaliśmy ślinkę :;230
Kaprys tym razem dużo szkód nie zrobił. Wszystkie skrzętnie zamaskowałam, żeby śladu nie było i jest ;:333 Uwielbiam swojego psa i wybaczam mu wszystko. Ale Kaprys, to mądra i kochana psina. Nie jest rozpuszczony. Wie np. że nie można żebrać, tylko cichutko sobie leży i wlepia w Ciebie swoje ogromne, kochające oczy. I cierpliwie czeka, aż się domyślisz, że kawałeczek jabłuszka jak nic mu się należy ;:306 I ma do mnie anielską cierpliwość ;:224
Florek, koszyczki są uciążliwe, ale daję sobie z nimi radę. Przynajmniej nie mam kłopotu z wykopywaniem cebulek. Mam na działce w kilku miejscach samotne tulipanowe liście. I za nic nie mogę się dokopać do cebulek, żeby je usunąć. Rosną już w jednym miejscu od lat i z roku na rok są coraz głębiej. I już pewnie tak zostanie ;:108

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dzisiaj jedziemy na działkę wszyscy. Czekam tylko aż mi się rodzinka wyśpi, zje śniadanko i pakujemy się w samochód. Mieliśmy dzisiaj sadzić powojniki, ale patrząc na zapowiadane przymrozki, chyba jeszcze się kilka dni wstrzymamy. Wszystko przygotujemy, tak że pozostanie mi tylko włożyć je w przygotowane miejsce. Tyle czasu spędziły na balkonie, że jeszcze tych kilka dni w altance, chyba nie zrobi im różnicy. Byłoby mi szkoda, gdyby teraz miały zmarznąć. Jak znam życie, to pewnie wrócimy wcześniej niż bym chciała, ale jakoś to przeżyję. Najważniejsze, że spędzimy ten czas razem :tan

Życzę Wam mile spędzonego czasu w ogrodach i na działkach, wraz z towarzyszącym Wam słoneczkiem. Łapcie promienie, póki są ;:196
Awatar użytkownika
apus
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5328
Od: 26 kwie 2007, o 21:57
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Małopolska

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

Iwonko, jak słyszę o przymrozkach, to robi mi się słabo... a w przyszłym tygodniu faktycznie coś ma być na rzeczy, no w końcu ogrodnicy muszą jeszcze postawić kropkę nad "i".

Udanego ogrodowania Ci życzę ;:168
Pozdrawiam, Basia.
viewtopic.php?f=2&t=117468
Awatar użytkownika
Shire
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2653
Od: 3 kwie 2016, o 21:33
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

Niestety, przymrozki mają być jeszcze przed ogrodnikami. Będziemy długo wspominać ten rok, jeśli chodzi o ogrodnicze klęski.
Iwonka słońca zazdroszczę, podeślij trochę do mnie, bo się zapłaczę...
Awatar użytkownika
mimoza55
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1353
Od: 2 wrz 2014, o 20:14
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: KRAKOWSKIE

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

Kochani nie pamiętam tak kapryśnej wiosny, owszem jak maj był chłodny i deszczowy to przynajmniej marzec, kwiecień
były ciepłymi miejscami . Początkiem maja, zawsze miałam marchew pietruszkę buraczki i inne warzywka na wierzchu a teraz wszystko mam w torebkach i chyba tak zostanie do następnej wiosny ;:223
Awatar użytkownika
JAKUCH
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 33423
Od: 19 paź 2008, o 21:39
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Bytom

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

Wandziu u mnie też bez słonka jednak jest ciepło, lecz na przyszły tydzień znów ochłodzenie do 2* ;:222 Iwonko może podesłałabyś ciut tego słonka .bo zamiast patrzyć sie na kwitnące tulipany to zbieram je leżące na ziemi podgryzione przez tych oślizłych drani :evil:
Pozdrawiam gorąco Jadzia.
Oaza Linki Grupa Śląsk, Aktualny wątek
Iwonka1
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5523
Od: 10 wrz 2015, o 20:35
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Kraina Tysiąca Jezior

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

Basiu, wszyscy myśleliśmy, że już może ogrodnicy sobie w tym roku odpuszczą. A tymczasem nie darują aż do samego końca ;:222 Teraz raptem dwa-trzy dni ciepła i na tym koniec. Po ogrodnikach ma co prawda już być ciepło, ale za to ma lać, to i tak do ogrodu się nie wyjdzie. jeszcze do ogrodu można wyskoczyć pomiędzy deszczami, ale ja na działkę już nie pojadę. Ale nie ma co się martwić na zapas, może nie będzie tak źle jak zapowiadają ;:65

Obrazek

Obrazek

Moniko, dzisiaj miałam bardzo dużo słoneczka. Nastaw się na odbiór, bo wysyłam:Obrazek
Rok pogodowo bardzo nieciekawy ;:222 Z utęsknieniem czekaliśmy na wiosnę, a tymczasem ona sobie z nas zadrwiła. Teraz czekamy na lato, może chociaż ono zatrze złe wrażenie?

Obrazek

Obrazek

Wandziu, trzeba zacisnąć zęby i mieć nadzieję, że coś wreszcie się zmieni. Obawiam się tylko, że jak to dłużej potrwa, to stracimy całe uzębienie ;:224
Dzisiaj był pierwszy taki ciepły dzień, że mogłam chodzić na krótki rękaw.

Obrazek

Obrazek

Jadziu, łapObrazek
Sporo ślimaków już wyszło na żerowisko, ale przynajmniej na razie nie ma jeszcze tragedii. Też je dzisiaj unicestwiałam, ale synuś palnął mi taką mówkę, że miałam potem wyrzuty sumienia :oops: Na szczęście tylko przez chwilę. A potem to ja mu palnęłam mówkę i jesteśmy kwita ;:306

Na działkę pojechaliśmy dzisiaj całą trójką i każdy miał coś do zrobienia. Najmniej najmłodsza nasza latorośl, zrobił swoje i pojechał do domu. Nie zatrzymywałam go nawet, bo w tym roku zdaje maturę i jeszcze będę go miała na sumieniu ;:306 A tak jak nie zda, to będzie wiadomo, że zawdzięcza to sobie.
EM kopał ogromne doły pod powojniki. Dobrze, że miałam na wszystko oko, bo zapomniał o skórce od banana i wiórach rogowych ;:124 Ale byłam na szczęście na miejscu miejscu i wszystko jest jak należy.

Obrazek

Na razie posadziliśmy je w doniczkach, ale w poniedziałek je wyjmę i schowam do domku. Ogrodnicy mają przymrozić i żal by było stracić takie piękne pnącza. Oczywiście zdjęcia im nie zrobiłam ;:223 , ale jutro to nadrobię. Chyba eM porządnie się przyłożył do wyznaczonego zadania, bo z działki wyjeżdżał mocno zmęczony.

Dzień był piękny. Nareszcie ciepły i słoneczny, taki jaki powinien być w maju :tan Słoneczko grzało od samego rana, chmurki przesuwały się leniwie zasłaniają je tylko na króciutką chwilkę. Można było spokojnie założyć krótkie rękawki, spodenki i koniecznie okulary ;:306 Gdyby tylko czas pozwolił, to spokojnie można byłoObrazek.
Podlałam wszystkie hortensje i część róż. Na jutro zostawiłam sobie borówki i pozostałe róże. Troszkę pieliłam, ale chyba niespecjalnie się starałam, bo niewiele chwastów wylądowało w kompostowniku ;:224 Ale naprawdę ciągle coś robiłam, nie leniłam się nic a nic, a roboty tylko troszkę ubyło.

Obrazek

Obrazek

Em sadząc powojniki, chcąc nie chcąc był świadkiem zachowania moich sąsiadów. To małżeństwo może ciut od nas starsze, albo i nie. Pani ma ogromną awersję do wszelkich prac ogrodowych. Za to bardzo sprawnie, leżąc na leżaczku wydaje mężowi dyspozycje, albo go strofuje :;230 EM musiał sobie robić przerwy w pracy, przychodził do domku dawał upust rozbawieniuObrazek.

Obrazek

Obrazek

Odkryłam dzisiaj kolejne tulipanowe pomyłki i strasznie mnie to wkurzyło. Nawet nie chodzi o to, że mi się nie podobają (chociaż również nie zachwycam się nim), ale kupowałam zupełnie coś innego. Wszystkie cebulki kupowałam u siebie na miejscu i to był chyba ostatni raz. Teraz będę zamawiać internetowo.
To np. Jest Blue Parrott. Tak biały, że aż niebieski ;:306

Obrazek

A te powinny być fioletowe ;:223

Obrazek

A z tego co widzę, to jeszcze nie koniec pomyłek ;:222
Pozdrawiam i ciepełka na jutro życzę :wit Zmykam chociaż troszkę pobuszować w Waszych ogródkach :tan
Awatar użytkownika
kasia100780
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3148
Od: 31 lip 2014, o 16:39
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: pomorskie

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

Śliczne te tulipanki, u mnie też się nie zgadzają, a kupowałam w Starym Polu.
Muszę znaleźć inne źródło na jesień.
Awatar użytkownika
Shire
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2653
Od: 3 kwie 2016, o 21:33
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

Iwonko, to byłaś ogromna szczęściarą... Bo u nas nie było grama słońca i lało praktycznie bez przerwy cały dzień... I jutro pomimo Twoich dobrych chęci ma być tak samo ;:145

Gdzie Ty mieszkasz kobieto? :?:

Tulipany śliczne- White Parrot mam i ja, ale u mnie już przekwitły.
Awatar użytkownika
Annes 77
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 11751
Od: 6 maja 2008, o 19:11
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: lubuskie

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

Iwonko u mnie też dziś po południu słonko świeciło,ale na krótki rękawek nie było szans ;:108
Doły profesjonalnie przyszykowane pod powojniki,fajnie,że pokazujesz wióry ze skórką banana.
Moje tulipany z Lidla wszystkie zgodne ;:215 Jeszcze nie wszystkie rozkwitły i bardzo dobrze,bo dłużej się nimi nacieszę :heja
PEPSI
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 7196
Od: 20 sty 2013, o 10:54
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: kujawsko - pomorskie

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

Iwonko, ja kupowałam w L tulipanowe cebule i wszystkie się zgadzają z opakowaniem.
Dołki pod powojniki profesjonalne ;:108
Słoneczko posyłam ;:3
Awatar użytkownika
ewarost
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3367
Od: 14 gru 2010, o 18:21
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Świętokrzyskie/Ponidzie
Kontakt:

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

Iwonko dla mnie tulipany i narcyzy bez względu na nazwę i pogodę są świadectwem pełni wiosny... dają kolor i elegancję gdy pozostałe roślinki szykują się do zaprezentowania swojej urody ;:173 ... Taka forpoczta :lol: Fotki jak zawsze ;:215
Rajsko,wiejsko,sielsko...II
Rajsko, wiejsko, sielsko...
Chwytaj chwilę, bo tak naprawdę to istnieje tylko ona. Ewa
Iwonka1
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 5523
Od: 10 wrz 2015, o 20:35
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Kraina Tysiąca Jezior

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

Kasiu, jesienią będę kupowała cebulowe internetowo, w Biedronce i Lidlu. W Lidlu co prawda nie kupowałam, ale dziewczyny potwierdzają zgodność. Biedronkowe mam i są takie jakie być powinny :tan To już postanowione ;:108 Miejscowe ogrodnicze pójdą w odstawkę. Za dużo tam pomyłek. Mam też tak, że na pięć kupionych, jeden-dwa są pomylone ;:222

Dzisiaj będzie troszkę łzawo. Bo i dzień wstał zapłakany
Obrazek

Moniko, dzień był cudny :tan Słoneczko grzało jak latem. Dzisiaj niestety jest już zupełnie inaczej. Całą noc padał deszcz, w dzień niby 12-13*, ale odczuwalna chyba niższa. W każdym razie ja zmarzłamObrazek
Może masz rację i będą to White Parrot, ale miały być BlueObrazek

Obrazek

Aniu, rano obudziło mnie słońce zaglądające przez firankę i 12*, a potem było już tylko lepiej :heja O 16-ej jak wracaliśmy do domu, były 24*. Czego chcieć więcej? Tylko dlaczego tak krótko? Dzisiaj już całe niebo przykryte grubymi chmurami i zimno. A jutro ma być jeszcze zimniej ;:202

Obrazek

Ewuniu, co to byłaby za wiosna bez cebulowych. Przecież to one teraz królują w ogrodach. To dzięki nim, mimo że zimno i chmurno świat widziany jest bardziej kolorowo :tan

Obrazek

Dzisiaj od rana miałam zaplanowany wyjazd na działkę. Co prawda miało być pochmurno i chłodno, ale nie sądziłam, że aż tak. Miałam tylko dylemat: rower czy autobus? Jednak rower....a może jednak autobus? No dobra, jednak autobus. Spakowałam torbę, ubrałam się i......nie, chyba jednak rowerObrazek Ostatecznie pojechałam rowerem, a torbę musiałam ponownie przepakować. Było chłodno, ale jak się zapięłam pod samą szyję, to było ;:333 Na działkach ani żywego ducha, tylko ja. Gdzieś daleko słychać jakąś piłę, albo inną maszynę, ale człowieka nie widać. Miałam od razu napić się kawy, ale zerknęłam tu, zerknęłam tam....I zarówno tu, jak i tam zobaczyłam spacerujące zaśluzowane towarzystwo. No, przecież nie będę piła kawy, jak mi obcy pożerają moje rośliny ;:124 W nocy padało, to ślimaki chętnie wyszły ze swoich kryjówek i wpadały prosto w moje łapki.

Obrazek

Obrazek

Teraz nareszcie kawa. Zrobiło się jakoś zimniej, założyłam grubszą bluzę i dodatkowe skarpetki. Siadłam w pobliżu domku dla pszczółek, ale one dzisiaj tak samo nieruchawe jak i ja ;:306 W wielu rurkach widać było wystające maleńkie główki, ale jakoś nie rwały się do wylotu. Później się troszkę rozruszały, ale to nie było to, co chociażby wczoraj.

Obrazek

Wczoraj było rojno i bzycząco. Ale wśród swoich murarek, zauważyłam też jakieś inne. Nie takie rudawe, tylko bardziej czarniawe i mniej kosmate....Co to jest? Przyjaciel czy wróg? Miałam wrażenie, że atakują moje rudaski. Na pewno atakowały ;:202 W pobliżu domku widziałam kilka par walczących ze sobą owadów. Nawet jedną taką parę rozdzieliłam. Już oczami wyobraźni widziałam, jak za rok wylęga mi się armia szkodników, a moich milusińskich nie będzie ;:145 .

Zrobiłam nawet zdjęcie takiego mordu, żeby rozpoznać nieprzyjaciela ;:202

Obrazek

I dopiero w domu, jak się zaczęłam przyglądać temu zdjęciu, to ze zgrozą uzmysłowiłam sobie, że to nie żaden mord tylko najpiękniejsza miłość ;:202 Jaką traumę musiały przeżyć biedne pszczółki, jak je tak bezceremonialnie rozdzieliłam :oops: Obrazek
W sprawie obcych owadów napisałam do forumowej znawczyni i troszkę mnie uspokoiła, że to prawdopodobnie inny gatunek murarek. Dzisiaj było ich niewiele. Ale ogólnie było ich mało, to może tylko dlatego były mniej widoczne? Będę je w każdym razie obserwować, ale pozostawię już w spokoju :oops:

Obrazek

Obrazek

Na działce nie siedziałam długo, bo jednak było zimno i nie dało się nic robić, bo ziemia bardzo mokra po nocnym deszczu.
W związku z zapowiadanymi przymrozkami postanowiłam przykryć borówki, a jak starczy mi włókniny, to i róże. Miałam pojechać jutro, ale jutro Filip zdaje angielski, podstawę i rozszerzony i wróci do domu dość późno. A we wtorek ma ustny polski, więc co będę chłopaka odrywać od nauki? W końcu postanowiłam, że jednak pojedziemy jeszcze dzisiaj. Wyruszyliśmy o 18.30 Zaczęliśmy od borówek. Naszarpałam się z tą włókniną, naprzywiązywałam żeby nie odleciała. Na dodatek okazało się, że nie starczy mi materiału na róże ;:202 I dopiero teraz poszłam po rozum po głowy ;:223 Przecież to nie pierwsza Zimna Zośka w życiu moich borówek. Nie raz przeżyły przymrozki i nic im nie było. To dlaczego w tym roku je okrywam? Dlaczego akurat tego roku miałyby zmarznąć? Po chwili zastanowienia wszystko zdjęliśmy i przykryliśmy róże. Większość włókniną, ale kilka wiadrami i kartonem, bo już nie maiłam czym przykrywać ;:306 Do domu wróciliśmy już prawie po ciemku.
Ciekawe jak długo nas ta Zośka przetrzyma. Początkowo przymrozek miał być tylko we wtorek, teraz już pokazują, że i w czwartekObrazek
I tym optymistycznym akcentem, kończę moje zapiski i mówię Wam: Dobranoc ;:196
Awatar użytkownika
Shire
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2653
Od: 3 kwie 2016, o 21:33
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

Iwonko, lubię czytać Twoje opowieści ;:108

Już ponakrywałaś roślinki. Ja planuję jutro jechać po południu.

Zdjęcia klasa jak zwykle ;:333
Pashmina
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1658
Od: 1 sty 2016, o 15:37
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

Iwonko, ale masz dużo cesarskich koron, wyglądają cudnie. Reszta też bardzo piękna.
Awatar użytkownika
Margo2
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 25223
Od: 8 lut 2010, o 12:14
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Płock

Re: Pierwsze koty za płoty cz.ll

Post »

Ja liczę na to, że ten przymrozek nie zaszkodzi moim roslinom tak jak nie zaszkodziły poprzednie
Dlatego nic nie przykrywam
Ty to jednak jesteś twarda sztuka
Ja dzisiaj nie wyszłam do ogrodu. Nie chciało mi się przy takiej pogodzie, a co dopiero gdybym miała jechać
Zablokowany

Wróć do „Mój piękny ogród. ZDJĘCIA OGRODÓW”