
Ilość odmian wysianych pomidorów - jak dla mnie jest powalająca.



Praca nie zając, nie ucieknieanida pisze:Super sprawa, że masz możliwość bycia z córeczką non stop, a na pracę rzeczywiście nadejdzie pora. Ja z moimi synkami byłam przez rok, później babcia, ale pracowałam 20 h w tygodniu, więc nie tak dużo. Jesteś bardzo pozytywna, Agnieszko i taka pełna entuzjazmu
Tak jak Ci pisałam, zdarzała się i u mnie zgorzel, niektóre roślinki mi mocno wykosiło, ale nie przejmuję się tak, i tak mam co sadzić ;) Trzymam mocno kciuki za nowo posiane roślinki, niech pięknie rosnącoco12 pisze:Aguś właśnie ten czas spędzony z córcią jest najważniejszy,ja mam trójkę ale już trochę starszych,najmłodszy ma 8 lat, ale dopilnowanie ich przy lekcjach przyprawia mnie o bóle głowy. I nie ma różnicy czy to 2 klasa podstawówki czy 1 lub 3 klasa gimnazjum.
Powiedz mi czy nie masz problemów ze zgorzelą siewek? Ja dopiero zaczynam przygodę z rozsadami i mam mały problem z przepikowanymi gazaniami bo cosik mi wypadają. Sałata też nie za bardzo chce mi rosnąć. Na szczęście bób,groszek,papryka i pomidory nie sprawiają kłopotów ale chętnie się dowiem co ewentualne zastosować.
Beatko tak mnie ucieszył, że sama poszłam go tam oklaskiwaćBeaby pisze:Agnieszko - duże brawa za małego pączusia u tulipanka![]()
Ilość odmian wysianych pomidorów - jak dla mnie jest powalająca.![]()
Na pewno Twoje są większe i pierwsze zakwitnąTulap pisze:No i mnie uprzedziła![]()
Ale, dla zasady-moje są o jedną setną milimetra dłuższe![]()
Tylko czemu posadziłem je pod domem ze słońcem od rana do 12
Ja i sadzenie cebul jesienią... Czemu nikt nie krzyczy, że słońca wiosną mniej?
Marysiu mi ten mix jakoś bardzo nie przeszkadza, wiem, że były tam wysypane same dobre odmiany, chciałam je co prawda posadzić przemiennie kolorami, ale co tam, nich rosną w misz-maszu. Mi się marzy wyprowadzić za rok wszystkie te rozsady z domu i naprawdę od marca mieć tylko pomidory na parapetach. Mam nadzieję, że Twoim ciepłolubom nic nie jest!Maska pisze:Agnieszko ja nie mam takiej słodkiej Natalki, a mixów różnistych co roku mam kilka![]()
Podziwiam uprawy tunelowe, za rok muszę sprawić sobie porządną folię i ogrzewacz to w domu będzie przede wszystkim czyściej. Wczorajsze pikowanie skończyło się generalnym sprzątaniemDzisiaj przymroziło i zobaczę jak przetrwały ciepłoluby w tunelu. Jakoś mało sałat mi wykiełkowało, a Ty a przerywek mogłabyś przyrządzić sałatkę
Dobrze radzą poprzednicy o ochronie zimowej dla aniołka... to albo kożuszek i ciepła baranica albo na taczkę (skoro ciężki) i pod dach
ja wszystkie swoje ozdoby chowam na zimę, a niektórych nawet nie mogę namierzyć gdzie je schowałam
Ciepła i słońca Agusiu
Zgadzam się, opisywanie odmian to połowa pracyseba1999 pisze:Najgorsze przy sianiu pomidorów jest podpisywanie tyvekTyle zajmuje czasu...
![]()
Aga gratulacje - niedługo zakwitnie pierwszy tulipan![]()
Moje krokusiki "rosły" na słonecznej, ciepłej rabacie. Było ich tam bardzo dużo. Nic nie wzeszło - i pewnie już nie wzejdzie
Dominiko ja nie mam pewności, czy to dobry pomysł był z pomidorami, rok temu miałam ich mniej, a i tak nie dałam rady upilnować, żeby rosły na jeden pęd. Żebym tylko nie żałowała tej decyzjiAmanita pisze:Aguś, jeszcze nigdy nie miałam tylu krzaków pomidorów, ile Ty będziesz miałaJa dwa lata temu też sadziłam po 1 sztuce z odmiany, dzięki temu można było sporo po jednym sezonie wykreślić, a zostawić lepsze.
Masz rację, do kwiatów taki growbox się przydaje. Moje petunie długo mają już liścienie i nie wiem kiedy pokażą liście właściweZaglądam do nich, mówię, a one nic.
Ja sporo kwiatów wysiałam 15 marca, wysiałam np. zatrwiany. Na opakowaniu jest info, że w jakiejś tam temp. kiełkowanie ok 20 dni. Pomyślałam, że to dużo, więc szybko posiałam. Jakie było moje zdziwienie gdy po 48h wykiełkowałyJakieś nabuzowane energią do życia te nasionka
Aguś, dużo zdrówka dla Ciebie
Sianie i przesadzanie roślinek z winkiem to prawie wieczór idealnynifredil pisze:Aga, widzę, że sadzenie lepiej idzie z dobrym winkiem w parze.. jakbym widziała siebieU ciebie działa już ocieplany tunel, a mój eM zapadł wczoraj na ciężką chorobę zwaną projektowaniem szklarni
Na nic opinie, że nie ma na to czasu i zanim cokolwiek zrobi będzie czerwiec.. niee , on musi wszystko sam.
Piszesz, że spędzasz czas z małą pomocnicą zamiast wracać do pracy. Cóż ja też miałam plany bardzo szybko wracać po pierwszym dziecku i skończyło się na tym, że teraz spędzam czas z trójką i to nie jest ostateczna liczbaNie wyobrażam sobie już pustego domu, a maluchy tylko utwierdzają mnie w przekonaniu, że to była jedna z lepszych decyzji w moim życiu
![]()
Ponad setka pomidorówA czy mogę zapytać co później robisz z owocami? W ubiegłym roku miałam tylko 14, a ciężko było wszystko przejeść
Małgosiu ja też kilka oddam koleżance, ale sąsiadce już nie posiałam w tym roku. Rok temu mówiła, że chętnie posadzi malinówki, dałam jej takie średnioowocowe, bo mi sporo zostało. Potem marudziła, że to nie są malinowe. Okazało się, że dla niej malinowy=duży beefsteak dowolnego koloru, a nie malinowy= o różowym kolorzePEPSI pisze:120 krzaczków pomidorowych? No to kochana szacuneczek. Ja sporo wysiałam, nie liczyłam, ale chyba z 40 - ci odmian, tylko że ja jestem wśród znajomych etatowym siaczemJak urosną, to sobie pikuję sieweczki, a resztą obdzielam wszystkich znajomych. Jak my to mówimy....za jednym bałaganem.
W tym roku zrobiłam osobną tackę dla mamy. W zeszłym roku miała przeze mnie pole pomidorowe, bo nie przepuściła żadnej siewce. A tata pole dyniowe, po posiał wszystkie nasionka ode mnie. Narzekał, że za dużo....a rozeszły się wszystkie tak szybko, aż musiałam pilnować, żeby dla mnie starczyło. Tak się tacie spodobało, że w tym roku już przygotował miejsce.
Zdrowiej, wirusom podziękuj
Dzięki bardzogloff pisze:Kobieto,jak ty to wszystko ogarniaszSeba widzę ma konkurencję
Pięknie wszystko ci rośnie,jak w katalogu