Ogród zielonej
-
clem3
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4987
- Od: 8 lip 2014, o 15:28
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Blisko południa Polski
Re: Ogród zielonej
Tak nisko to chyba jeszcze nie obcięłam Anabelki
W tamtym roku em dorwał się do sekatora i obciął na jakieś 30 cm, jednak wcale jej to nie przeszkadzało w pokładaniu się
Ona po prostu te łby ma za ciężkie 
Pozdrawiam Małgosia poprzednie wątki - Nasze 1500 m2; Wyznania kwiatoholiczki ;)
Własnymi łapkami
Nadwyżki ogrodowe
Własnymi łapkami
Nadwyżki ogrodowe
-
Iwonka1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5523
- Od: 10 wrz 2015, o 20:35
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Kraina Tysiąca Jezior
Re: Ogród zielonej
Soniu, to ty jesteś mocarna
Sama sobie dałaś radę z takim krzaczorem? Ja tam w takich wypadkach zawsze pozoruję na słabą płeć i ściągam chłopaków na działkę. ciągle nie mam czasu pojechać na działkę i coś porobić. Namówiłam syna, żeby ze mną jutro pojechał, może w końcu się uda
Dorotko, utnij pęd na samej górze i wtedy będzie się rogałęział
Dorotko, utnij pęd na samej górze i wtedy będzie się rogałęział
Re: Ogród zielonej
Witaj Soniu, masz piękny ogród! Jest dla mnie inspiracją. Mój ma dopiero 2 lata. Zakochałam się w hortensjach bukietowych. Moje mają rok. Proszę powiedz mi, czy mam pod nimi posadzić jakieś iglaki płożące, żeby nie było tam gołej ziemi i nie rosły chwasty??
Nie mogę doczekać się cieplejszej pogody, bo wtedy będzie można pracować w ogrodzie
Nie mogę doczekać się cieplejszej pogody, bo wtedy będzie można pracować w ogrodzie
- Madziagos
- -Moderator Forum-.

- Posty: 4352
- Od: 10 kwie 2012, o 21:44
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Sobącz/Kaszuby
Re: Ogród zielonej
Byłabym spokojna co do losu przesadzonej hortensji i borówki.
Obie mają system korzeniowy, który to doskonale znosi.
Odnośnie borówki - podejrzewam, że przesadzenie ją pobudzi.
Tak jest w przypadku różaneczników, a borówka jest z nimi blisko spokrewniona.
Kiedyś przesadziłam kilka sporych marniejących krzewów - wszystkie pięknie odżyły.
Jedyny warunek - muszą mieć próchniczą i kwaśną glebę.
Ja mam sporo roślin do przeniesienia, w tym ukorzenione z odkładów hortensje, ale poczekam jeszcze trochę - najpierw dokończę porządki ogrodowe.
Obie mają system korzeniowy, który to doskonale znosi.
Odnośnie borówki - podejrzewam, że przesadzenie ją pobudzi.
Tak jest w przypadku różaneczników, a borówka jest z nimi blisko spokrewniona.
Kiedyś przesadziłam kilka sporych marniejących krzewów - wszystkie pięknie odżyły.
Jedyny warunek - muszą mieć próchniczą i kwaśną glebę.
Ja mam sporo roślin do przeniesienia, w tym ukorzenione z odkładów hortensje, ale poczekam jeszcze trochę - najpierw dokończę porządki ogrodowe.
- cyma2704
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 12202
- Od: 5 mar 2013, o 17:31
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Podkarpacie
Re: Ogród zielonej
Dziękują za podglądanie.
Zaniedbałam wasze i swój wątek. Miałam wyjątkowo pracowity tydzień. W tym tylko dziś po południu i w piątek będę zajęta, a pozostałe dni mogłabym coś zrobić, ale zimno takie, że nie wiem czy wychylę nos z domu. Od rana zabrałam się za wysiewy. Posiałam wszystko co powinnam i czego nie powinnam.
W multipaletach i innych pojemnikach wylądowały pomidory, sałata, bazylia, złocień Maruna, szałwia jednoroczna, kolejne rozplenice Majesty, cynie białe i bordowe, astry białe karłowe.
Seba też przycięłam sporo drobnych korzeni przesadzanej hortensji, bo musiałabym wykopać sporo bylin rosnących obok. Małą przesadzisz bez problemu. Od razu przemyśl ile miejsca potrzebuje, bo potem tylko problemy.
April pomyślałam, że jak już hortensja ruszy, to bardziej ucierpi. Teraz będzie zużywać zasoby na nowym miejscu. To odporne krzewy, nawet najmniejsze zawsze przeżywały zimę.
Aga przebiegłam dziś po ogrodzie i tulipany mam w najmniej oczekiwanych miejscach.
Gryzonie przenoszą korytarzami i jak cebulka zostanie gdzieś po drodze, to rośnie. Czy zakwitną, nie wiem, ale żal mi wykopywać i sprawdzać, czy to całe cebulki, czy fragmenty. Może twoja hortensja puszcza pierwsze liście, tak się zaczyna wegetacja patyków. Ukorzeniają się długo, czasem na korzenie czeka się dwa miesiące. Kallus tworzy się w części zanurzonej w wodzie lub ziemi.
Jolu generalnie nie czekam na ruszenie hortensji, tnę kiedy mam czas i chęci.
Nigdy nie zdarzyło się, żeby słabo odbiły z ostatnich uśpionych pąków. Vanilkę przesadziłam głównie z powodu przypalania przez słońce, ale też chciałam jedną odmianę w tamtym miejscu. Gryzonie nadal łapie M na pułapki na myszy, najlepiej smakują im pestki dyni i cebulki tulipanów, które same wykopały. W domu nie mam myszy, chybabym zawału dostała.
Wandziu miło,
podglądam twoją nową pasję, dalie.
Aniu mnie zostały Bobo do cięcia, w tym tygodniu pewnie to zrobię. Moje róże bardzo ucierpiały tej zimy.
Zdrowsze już ruszyły i chyba podobnie jak w ubiegłym roku, zabiorę się za cięcie, jak tylko deszczu nie będzie ze trzy dni. Chopiny wymarzły do koczyka, jestem w szoku. Natomiast angielki i Artemis stoją dumnie zielone.
Aneczko przez ostatni tydzień następne gryzonie nie będą mieć szansy na buszowanie po rabatach.
Kolejne przesadzanie krzewów mnie czeka,
ale tym razem dzieci się zapowiedziały, bo M też nie ma siły do takiej pracy.
Marysiu też ukorzeniam hortensje przez odkłady, ale mam tak dużo patyków, że co roku wsadzam za krzewem matecznym i pojedyncze się ukorzeniają. Z zielnych pędów spróbuję w ramach eksperymentu.
Bukszpanów mam tak dużo, że nawet z małymi mam sporo pracy. Niektóre były przesłonięte przez róże lub byliny i wyłysiały z jednej strony, czeka mnie przesadzanie.
Dorotko Iwonka już podpowiedziała, wystarczy uciąć końcówkę pędu i już w pierwszym roku będzie 2-3 nowe pędy tworzące koronę. Pojedyncze liście lub pędy, które wyrosną na pniu trzeba jak najwcześniej oberwać. U mnie mało oczek nisko się uaktywnia, jak utnie się końcówkę pędu. W kolejnym roku przytnij każdy pęd za pierwszym oczkiem, wtedy korona będzie zwarta.
Małgosiu wiesz, że kocham eksperymenty.
Anabelce wycięłam sporo drobnych pędów, a te które ponownie wyrosną zamierzam znowu wyciąć. Zostawię kilkanaście najgrubszych, mam nadzieję, że mała podpora wystarczy wtedy do utrzymania kwiatów.
Iwonko w przesadzaniu hortensji uczestniczył też M.
Świetnie, że miałaś pomocnika na działce, nawet trzy godziny, to na młodego i tak dużo.
Kasiu miło cię widzieć w moim wątku.
Dwa lata, to już z pewnością ładny ładny ogród stworzyłaś, załóż wątek, będziemy się wspierać w tworzeniu rabatek. Iglaków bym nie posadziła pod hortensją, wypiją wodę i bardzo zubożą ziemię.
Moim zdaniem jałowce płożące nie są zbyt urodziwe. Na jednej rabacie po hortensjami mam posadzoną runiankę japońską. Doskonale zarosła glebę, żaden chwast się nie przebije, a cały rok jest zielona i świetnie wygląda. Pod mniejszymi sadzę różne byliny, rozchodniki, bodziszki, trawy, a pod pięcioletnimi już nic nie rośnie, bo to krzewy 180x180 cm i zacieniają glebę. Sadzę kilka donic tulipanów z przodu, zanim hortensje rozwiną liście, tulipany kończą kwitnienie. Na zdjęciu zimozielona runianka. Trochę podeptana przez M, który przycinał żywotniki.

Madziu dzięki za wsparcie.
Myślę, że jak trochę zadbam o przesadzone krzewy, to sobie poradzą. Przesadzając wsypałam im około 15 l kwaśnej ziemi do borówek i domieszałam trochę gliny, żeby lepiej trzymała wilgoć. Na mojej piaskowej ziemi, trudno o utrzymanie odpowiedniej wilgotności. Ja ukorzenione hortensje trzymam jeszcze w doniczkach. Wystawiłam już na dwór, ale posadzę dopiero, jak będzie cieplej.
Chciałoby się widzieć już kolorowe.




Cebulic pokazało się pięć z dziesięciu posadzonych i jeszcze coś im podgryza liście.

Wysiałam parę ostnic, muszę kilka posadzić na rabatach, gdyby ubiegłoroczne nie przeżyły zimy.

Seba też przycięłam sporo drobnych korzeni przesadzanej hortensji, bo musiałabym wykopać sporo bylin rosnących obok. Małą przesadzisz bez problemu. Od razu przemyśl ile miejsca potrzebuje, bo potem tylko problemy.
April pomyślałam, że jak już hortensja ruszy, to bardziej ucierpi. Teraz będzie zużywać zasoby na nowym miejscu. To odporne krzewy, nawet najmniejsze zawsze przeżywały zimę.
Aga przebiegłam dziś po ogrodzie i tulipany mam w najmniej oczekiwanych miejscach.
Jolu generalnie nie czekam na ruszenie hortensji, tnę kiedy mam czas i chęci.
Wandziu miło,
Aniu mnie zostały Bobo do cięcia, w tym tygodniu pewnie to zrobię. Moje róże bardzo ucierpiały tej zimy.
Aneczko przez ostatni tydzień następne gryzonie nie będą mieć szansy na buszowanie po rabatach.
Marysiu też ukorzeniam hortensje przez odkłady, ale mam tak dużo patyków, że co roku wsadzam za krzewem matecznym i pojedyncze się ukorzeniają. Z zielnych pędów spróbuję w ramach eksperymentu.
Dorotko Iwonka już podpowiedziała, wystarczy uciąć końcówkę pędu i już w pierwszym roku będzie 2-3 nowe pędy tworzące koronę. Pojedyncze liście lub pędy, które wyrosną na pniu trzeba jak najwcześniej oberwać. U mnie mało oczek nisko się uaktywnia, jak utnie się końcówkę pędu. W kolejnym roku przytnij każdy pęd za pierwszym oczkiem, wtedy korona będzie zwarta.
Małgosiu wiesz, że kocham eksperymenty.
Iwonko w przesadzaniu hortensji uczestniczył też M.
Kasiu miło cię widzieć w moim wątku.

Madziu dzięki za wsparcie.
Chciałoby się widzieć już kolorowe.




Cebulic pokazało się pięć z dziesięciu posadzonych i jeszcze coś im podgryza liście.

Wysiałam parę ostnic, muszę kilka posadzić na rabatach, gdyby ubiegłoroczne nie przeżyły zimy.

- Annes 77
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11755
- Od: 6 maja 2008, o 19:11
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubuskie
Re: Ogród zielonej
Soniu Chopiny mogły zmarznąć,to róże wielkokwiatowe.U mnie chyba cieplej,bo zielony jest.
Ostnice powinny przezimować,na balkonie już przycięłam.Ciekawe,czy rozplenica japońska w donicy przeżyje?
Hortensje już na mnie czekają,na pewno je w tym tygodniu skrócę
Krokusy jak ja je lubię,właśnie w tym etapie jak jeszcze są nierozwinięte
Ostnice powinny przezimować,na balkonie już przycięłam.Ciekawe,czy rozplenica japońska w donicy przeżyje?
Hortensje już na mnie czekają,na pewno je w tym tygodniu skrócę
Krokusy jak ja je lubię,właśnie w tym etapie jak jeszcze są nierozwinięte
- dorotka350
- -Moderator Forum-.

- Posty: 5520
- Od: 26 maja 2014, o 20:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Ogród zielonej
Soniu, Iwonko, dziękuję za podpowiedź
Mam nadzieję, że pęd się ukorzeni i będę mogła zastosować się do waszych rad. Trzymajcie kciuki. Oby się udało 
-
plocczanka
- Przyjaciel Forum - Ś.P.

- Posty: 16696
- Od: 31 lip 2014, o 21:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Re: Ogród zielonej
Soniu, witaj zapracowana dziewczyno!
Czytam, że poczyniłaś mnóstwo wysiewów.
A w Twoim ogrodzie podobnie spóźnialska wiosna jak w moim działkowym.
Zdziwiła mnie pustka w naszym ROD.
Nie ma ludzi, nic się nie dzieje, ogrody martwe.
Smutno.
Sama jedna trochę się dzisiaj uwijałam na rabatach
i tylko przelatujące nad głową dzikie gęsi dodawały mi chęci do pracy. 
Czytam, że poczyniłaś mnóstwo wysiewów.
A w Twoim ogrodzie podobnie spóźnialska wiosna jak w moim działkowym.
Zdziwiła mnie pustka w naszym ROD.
Sama jedna trochę się dzisiaj uwijałam na rabatach
-
Iwonka1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5523
- Od: 10 wrz 2015, o 20:35
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Kraina Tysiąca Jezior
Re: Ogród zielonej
Parząc na przyciętą hortensję koło różanecznika, muszę stwierdzić, że masz hortensjowe kolosy
Moje chyba nie są takie wielkie.
Tyle nasiałaś? Dla takiej ilości, chyba musiałabym zakupić jeszcze ze trzy działki
Powodzenia, Soniu
Już krokusy i iryski pokazują kolorowe główki. jeszcze tylko chwilka, a na wyścigi wszystko zacznie rosnąć i kwitnąć 
Tyle nasiałaś? Dla takiej ilości, chyba musiałabym zakupić jeszcze ze trzy działki
Re: Ogród zielonej
Soniu, czy te futrzaki, to sasanki?
Ubrały się jak na zimę 
- Margo2
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 25228
- Od: 8 lut 2010, o 12:14
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Płock
Re: Ogród zielonej
Nadal leniuchuję jeśli chodzi o wysiewy
Jakoś ciężko mi się zebrać z tymi doniczkami
Poczytałam wyjaśnienia dla Dorotki, może i ja spróbuję?
Jakoś ciężko mi się zebrać z tymi doniczkami
Poczytałam wyjaśnienia dla Dorotki, może i ja spróbuję?
-
koziorozec
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 10594
- Od: 22 sty 2013, o 21:52
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: małopolska
Re: Ogród zielonej
Witaj Soniu,ja też przesadzam hortensje ,bo za ciasno miały niestety,jeszcze jedna mi została do przesadzenia ,myślę ,że ładnie zakwitną mimo ,że ich ruszyłam ,ciągle trzeba coś w ogrodzie przenosić ,układać od nowa ,bo coś jest nie tak jak by się chciało,pozdrawiam i słoneczka życzę i sama na nie czekam ,może lepiej by szła praca w naszych ogrodach 
-
clem3
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 4987
- Od: 8 lip 2014, o 15:28
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Blisko południa Polski
Re: Ogród zielonej
Jakie piękne zdjęcia sasanek
Zawsze mnie rozczulają w tej fazie rozwoju 
Pozdrawiam Małgosia poprzednie wątki - Nasze 1500 m2; Wyznania kwiatoholiczki ;)
Własnymi łapkami
Nadwyżki ogrodowe
Własnymi łapkami
Nadwyżki ogrodowe
- wagabunga123
- 1000p

- Posty: 1365
- Od: 11 lip 2013, o 14:34
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Mazowieckie
Re: Ogród zielonej
Soniu, z tym ukorzenianiem w wodzie chyba niestety masz rację ... nie wiem czy coś mi z tego wyjdzie
Jestem w trakcie planowania nasadzeń i wymyśliłam sobie, że posadzę hortensje do dużych donic (50x100x50) np Magical Moonlight, myślisz, że to dobry pomysł? Dadzą radę?
Jestem w trakcie planowania nasadzeń i wymyśliłam sobie, że posadzę hortensje do dużych donic (50x100x50) np Magical Moonlight, myślisz, że to dobry pomysł? Dadzą radę?
Jeśli potrafisz o czymś marzyć, to potrafisz także tego dokonać - Walt Disney
Ciurkadełko wśród róż - moje miejsce na ziemi Tu na razie jest ściernisko ale będzie ... Pozdrawiam, Marlena
Ciurkadełko wśród róż - moje miejsce na ziemi Tu na razie jest ściernisko ale będzie ... Pozdrawiam, Marlena
- marpa
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11716
- Od: 2 sty 2009, o 13:13
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: płd.wsch.
Re: Ogród zielonej
Przesadzałam różne hortensje i różnej wielkości ze 100% powodzeniem ! W moim ogródku niewiele jest roślin dużych i małych,które nie byłyby przesadzane...
Kiedyś miałam dosłownie manię przesadzania,
dzisiaj już sfolgowałam...




