Witam wszystkich gorąco ,nareszcie podniosła się nam temperatura,ale wiatr i nowy śnieg do nas zawitał,ja powoli układam w głowie co posadzę i gdzie,już mnie bierze i myśli przekierowałam na ogród
Gosiu,wiosna będzie za moment w realu i znowu ruszymy ochoczo do pracy,ja jak zawsze podniosłam sobie poprzeczkę ,a potem fruwam

,pozdrawiam
Marysiu,moi sąsiedzi nie widzą tych okryć,bo mój dom na końcu i nikt dalej nie przejeżdża ,chyba ,że listonosz,lub inkasent od wody ,prądu i gazu,ksiądz po kolędzie już był,ale on nie zareagował na te kurtki,widać go nie interesowały

,zmiana na chwilę przyszła,a ja nawet lepiej się czuję ,denerwowały mnie te mrozy,aż piec c,o stawał się niewydolny i nie mógł nagrzać domu jakbym chciała,dobrze,że jest piec w kuchni i kominek,pozdrawiam
Irenko,każdy czas w ogrodzie uroczy,wszystko od wiosny do jesieni zmienia się jak w kalejdoskopie,oprócz piwonii będzie dużo pięknych roślin i wszystkie to moje ulubienice,nie musisz rozbijać biwaku ,bo w domu miejsca dość

,pozdrawiam
Sabina,ta jabłoń naprawdę się mi udała,ja bardzo lubię formy płaczące i mam sporo drzew o takim pokroju,ale nic straconego ,przecież zawsze możesz ją dokupić ,aniołek w paprociach zawsze tak rozczula,pozdrawiam
Tereniu,dzisiaj zima trochę odpuściła,ale podobno tylko na chwilę ,będę wstawiała teraz wspomnienia ,bo i ja je uwielbiam u siebie i u Was,pozdrawiam
Przemuś,wszystkim nam raźniej jak wspominamy piękny czas wiosny ,lata i jesieni już niedługo będziemy spacerować po zielonej trawce i wąchać cudowny zapach ziemi po deszczu,pozdrawiam
Marysiu,już niedługo będziemy spacerowały po ścieżkach i odkrywały nowe roślinki,nie byłaś też jak kwitną rododendrony,więc jeszcze dużo do odkrycia,więc zapraszam i pozdrawiam
Ewelinko,przy wszystkim trzeba sie narobić ,chociaż nieraz wydaje mi się ,że ogród już sam rośnie

muszę to jakoś ogarnąć ,chociaż są niedociągnięcia,a aniołki są w moim ogrodzie w różnych zakątkach,pozdrawiam
