Pati dzięki, już byłam bliska zrezygnowania, ale teraz jak się udało to z pewnością zostanie u mnie na zawsze, jest cudna.
Elu wielkie dzięki, cieszę się bardzo, że się pokazałaś, życzę dużo zdrówka. Trzymaj się.
Moniko witaj, dzięki, trzeba próbować i czekać jak ja.
Izuniu dzięki, jak ją dostałam to przestawiłam ją na hydroponikę, liście ładnie przyrastały, ale nie kwitła.
Janusz wybił mi z głowy tą metodę, bo jak miałaby przejść okres spoczynku. Więc znów przestawiłam ją na tradycyjną uprawę ziemną.
Liście rosły i nic, to dałam ją na słońce, ale to nie poskutkowało tylko przypaliłam liście i dużo ich straciła.
Zrezygnowana wyniosłam ją na strych i pomyślałam, że ja nie potrafię doprowadzić ją do kwitnienia.
Zasilałam ją nawozami płynnymi do kwitnących i to niezbyt regularnie. Myślę, że największy wpływ może miało przesuszenie jej w tym roku.
Aga dzięki, to prawda, bo jak pilnowałam ciągle i podlewałam to nic to nie dawało. Ten typ widocznie tak ma.
Kasiu witaj, dzięki. Nawożenie zwykłe i to niezbyt regularne, natomiast zakwitła po przechłodzeniu (strych nieogrzewany) i przesuszeniu.
Iza już coś widać, zobacz. Rosną te nowo zakupione a te moje jeszcze nie wszystkie wyszły.
Achimenesy choć maleństwa jeszcze to ogromnie mnie cieszą.
