Lucynko! Kocham piwonie! Mam ich kilkanaście i większość to stare ,,babcine" odmiany, ba najstarsza ma ponad 70 lat!
Marysiu! Przeraziłam się ilością opakowań, które kupiłam tylko w tym roku... 25 jadalnych i 32 ozdobne... Część już rozdałam (kupuję dla teściówki), część trafi na balkon mojej Mamusi i do ogrodów przyjaciół i znajomych (poza kupowaniem uwielbiam też siać

).
O ile mogę bez trudu wytłumaczyć kilka opakowań ogórków, których wysiewam sporo co sezon, ba nawet dwa opakowania rudbekii dwubarwnej...,

to wiele innych nasionek teoretycznie mogłam sobie darować...
Tyle, że od kilku lat polowałam na karczochy...a teraz trafiłam na dwie odmiany, a fasolnik tak kusił kolorowymi strąkami..., chciałabym spróbować musztardowca, a cynii muszę mieć sporo, no i konieczna jest lobelia i maciejka....
