Renia no to mój Stasiu źle się przysłużył Twojemu M .

Ale prawda jest taka ,że to on tak dba o warzywnik. Wystarczy środki graską ( tak to urządzenie się u nas nazywa, takie noże na kółkach )
i jest b. czysto

a jak się tak kilka lat przypilnuje , to już chwasty się nie sieją z nasion i samo jest coraz czystsze. U nas też było tak ,ze jesienią trzeba było wpierw ziemniaki skosić z chwastów potem kopać. A teraz czyściutkie jak plaża

, tak samo warzywa, kiedyś jesienią cebule trzeba było szukać w chwastach

teraz czyściutko

Ale mówię, my mamy na to czas. a jak Wy pracujecie to nie takie łatwe
-- 20 sty 2016, o 12:31 --
Iwonko no tą swobodną kozą to mnie dobiłaś

B. mi się to podoba , prowadzisz dom otwarty

super

No to tym bardziej mój Bąbel ma prawo do swobody

Jest słodziak , wycałowany przeze mnie , wypieszczony a ,ze ja podrapana to sama sobie jestem winna

Cały dzień kręcie się teraz wokół Bąbla, naprawdę jakby dziecko nam przybyło
