Olu ja w zasadzie host nie ścinam jesienią...mam ich za dużo po prostu a że nie muszę ich oglądać zimą to mi nie przeszkadzają liście ,które zgniją do wiosny.Kuruj się Dziewczyno , jesienią o przeziębienie nie trudno ...
cyma2704 Soniu deszczowe dni nastały i domowa nuda też...

Osłoniętych miejsc mi nie zazdrość bo ich u mnie nie ma... Szkoda,że nie miałaś
farta;:173 do przesadzania traw...za to rosną Ci inne imponująco! Nie mam traw wysokich wiele ,raczej lubuję się w niskich odmianach kępowych a te to terminatorki prawdziwe... Zdarzyło mi się , że przetrwały mi wykopane z bryłą ziemi do wiosny zapomniane i nie zadołowane w gruncie...Przesadzać je w jesieni to żaden problem u mnie ale wtedy ich raczej nie dzielę tylko rozrywam kępę lub przesadzam w całości z bryłą ziemi z miejsca na miejsce.. Z wysokich przesadzałam w jesieni trzęślice ,trzcinniki , często przywiezione z lasu i nie mam z nimi kłopotów .
kogra Graziu glinę pewnie trzeba będzie rozluźnić ziemią uniwersalną z worka bo trawy chyba wolą ziemie przepuszczalną , żeby nie było zastoin wodnych wiosną.Ale "dogadzać" trawom szczególnie nie należy.Moja hakonechloa rośnie od kilku lat w cieniu ale wiosną oddzieliłam kilka kęp i posadziłam w słońcu...Idą jak burza , bardzo przyrosły .Bywa, że trawom czasem trudno
dogodzić to fakt

Moje 2 miskanty , raczej mało popularne odmiany
wegetują u mnie od 2 lat i szału nie ma...niewiele przyrastają i nie ma się czym chwalić...

Widać nie trafiłam im z miejscem ...
w podzięce za miłe odwiedziny jesienna pinky winky
