
Ogród "po 30-tce" - II część
Re: Ogród "po 30-tce" - II część
Ale się zieleni najadłem,od razu troski znikają 

- Pulpa222
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2392
- Od: 21 kwie 2010, o 08:45
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Ogród "po 30-tce" - II część
alicjad31 - Alu, dziękuję
.
ewarm - Ewo, tak bym chciała, żeby ten śniegowiec zakwitł wreszcie. Rośnie na słoneczku, dbam o niego tak, że inne roślinki mogą zazdrościć, a on uparcie nie kwitnie
. Ma już pewnie ze 4 lata.
Tulap - Mateuszu, to fakt, zieleń uspokaja
.
Space Mountain
[/url]


pnąca NN - może ktoś coś podobnego widział

czyściec po deszczu się'wyłożył'


ewarm - Ewo, tak bym chciała, żeby ten śniegowiec zakwitł wreszcie. Rośnie na słoneczku, dbam o niego tak, że inne roślinki mogą zazdrościć, a on uparcie nie kwitnie

Tulap - Mateuszu, to fakt, zieleń uspokaja

Space Mountain








pnąca NN - może ktoś coś podobnego widział




czyściec po deszczu się'wyłożył'




Pozdrawiam Ania
"Niebezpiecznie jest mieć rację w sprawach, w których ustanowione władze się mylą." Voltaire
Ogród "po 30-tce" Cz.I, Część II , Część III aktualna,Tillandsie są ? dla leniwych
"Niebezpiecznie jest mieć rację w sprawach, w których ustanowione władze się mylą." Voltaire
Ogród "po 30-tce" Cz.I, Część II , Część III aktualna,Tillandsie są ? dla leniwych
- sweetdaisy
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3531
- Od: 15 sty 2015, o 19:21
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska
Re: Ogród "po 30-tce" - II część
Śliczne ostatnie zdjęcie
Mój mak tego roku sadzony jeszcze nie wytworzył kwiata. Za to liściory już ma że hej. Mam nadzieję, że jednak zakwitnie
Co do róży NN spójrz tutaj - róża Erlkönig - może to ta? http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=41&t=19244

Mój mak tego roku sadzony jeszcze nie wytworzył kwiata. Za to liściory już ma że hej. Mam nadzieję, że jednak zakwitnie

Co do róży NN spójrz tutaj - róża Erlkönig - może to ta? http://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=41&t=19244
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5047
- Od: 8 kwie 2012, o 14:10
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Pruszcz Gdański
Re: Ogród "po 30-tce" - II część
Cześć, Anka!
Leciutki oddech od wszechobecnych róż...
.
Odnoszę wrażenie, że wlepiwszy oczy w róże, przestajemy zauważać wszystko inne, co rośnie i kwitnie w ogrodzie. Niesłusznie!
Dzięki za przypomnienie, że nawet małe i niepozorne może być piękne i godne uwagi.
Jagi
PS. Ja też poproszę o namiar na źródło jarzmianek.
Leciutki oddech od wszechobecnych róż...

Odnoszę wrażenie, że wlepiwszy oczy w róże, przestajemy zauważać wszystko inne, co rośnie i kwitnie w ogrodzie. Niesłusznie!
Dzięki za przypomnienie, że nawet małe i niepozorne może być piękne i godne uwagi.

PS. Ja też poproszę o namiar na źródło jarzmianek.
- marpa
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 11654
- Od: 2 sty 2009, o 13:13
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: płd.wsch.
Re: Ogród "po 30-tce" - II część
Ktokolwiek widział , ktokolwiek wie...niestety ja nie wiem jaka to róża ...zresztą ja się nie znam...
Ja znam takie róże, które popularnością na FO nie grzeszą..
unikatowe...takie...
Ciągle pada !
Mnie nie napada
...ale już mam dość choć i na zakupach byłam i obeszłam kawałek osiedla...Ale jutro ma być u mnie bez deszczu...







Re: Ogród "po 30-tce" - II część
Humch...
Parzydło takie baldachowate kwiaty ma?Sprawię sobie.
Maki ładny kolor mają.Ja będę mieć tylko chyba białe z fioletowym środkiem,lekarskie.A to takie ekspansywne,nie siałem u babci a z rabatki ode mnie doleciały-to musiały przeniknąć przez 2 domy i podwórko
Parzydło takie baldachowate kwiaty ma?Sprawię sobie.
Maki ładny kolor mają.Ja będę mieć tylko chyba białe z fioletowym środkiem,lekarskie.A to takie ekspansywne,nie siałem u babci a z rabatki ode mnie doleciały-to musiały przeniknąć przez 2 domy i podwórko

- Eliza52
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2859
- Od: 7 wrz 2014, o 11:42
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Re: Ogród "po 30-tce" - II część
Aniu ostatnie zdjęcie na 28 str -chryzantema z rodkiem ,zwaliłam od Ciebie bo tak mi się spodobało to zestawienie. Begonia ma piękny kolor a w ogóle to juz nic nie mówię



Pozdrawiam Ela
Re: Ogród "po 30-tce" - II część
Hm, maki to i ja miałam w ogrodzie, ale mi się rozsiały wszędzie, potem z nimi walczyłam.
Zdjęcie śniegowca zrobię na dniach, w sobotę , albo w niedzielę.
W tygodniu pracuję do późna.
Zdjęcie śniegowca zrobię na dniach, w sobotę , albo w niedzielę.
W tygodniu pracuję do późna.
- dorotka350
- -Moderator Forum-.
- Posty: 5520
- Od: 26 maja 2014, o 20:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Ogród "po 30-tce" - II część
Aniu wciąż podziwiam te Twoje giganty różane i z podziwu wyjść nie mogę 
LO wielkolud, nic dziwnego, że robisz konfitury. Przy tej ilości kwiatów ona tego nawet nie zauważy jak obetniesz jakąś małą część
Pokazywałaś Comte de Chambord. Jak się u Ciebie spisuje ta róża? Wiele osób ją chwali, ale ja się do nich nie zaliczam
Tak samo jeśli chodzi o Mme Isaac Pereire. Obie nie powalają mnie na kolana i drugi raz bym ich nie kupiła
Mam jeszcze pytanie odnośnie żurawek... Czy trzeba obcinać przekwitnięte kwiatostany?

LO wielkolud, nic dziwnego, że robisz konfitury. Przy tej ilości kwiatów ona tego nawet nie zauważy jak obetniesz jakąś małą część

Pokazywałaś Comte de Chambord. Jak się u Ciebie spisuje ta róża? Wiele osób ją chwali, ale ja się do nich nie zaliczam


Mam jeszcze pytanie odnośnie żurawek... Czy trzeba obcinać przekwitnięte kwiatostany?
- Pulpa222
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2392
- Od: 21 kwie 2010, o 08:45
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Ogród "po 30-tce" - II część
sweetdaisy - Zuza, jeśli mak do tej pory nie ma pąka, to obawiam się, że już nie zakwitnie, obym się myliła . Co do róży, to raczej nie ta, bo ja gdzieś 'z tyłu głowy' mam nazwy tych, które zamawiałam kiedykolwiek
. Zrobię w wolnym czasie zbiórkę wszystkich jej zdjęć i wstawię w wątek różany, ale nie teraz przy tym szaleństwie kwitnienia .
JagiS - Jagi - mój 'repertuar' różany, to kilkanaście krzewów - zresztą chyba dobrze, bo przy moich preferencjach posiadania "olbrzymek", ogród by wyglądał dziwacznie i nieciekawie. Poza tym, te inne roślinki też są w centrum mojego zainteresowania. Np. trawy wprowadziłam do ogrodu po raz pierwszy w ub. roku
. Teraz się im przyglądam i czekam, co będzie dalej
.
Jarzmianki zamawiałam w szkółce w Szczytnicy, tu na FO; poleciałam z listy . Mój rocznik ma wpisane w geny 'hurtowe' zakupy . Teraz to trochę bywa uciążliwe, ale zanim się 'obejrzę' , wszelakiego dobra mam całą kupę
.
marpa - Maryniu, poszukam nazwy na spokojnie, poza tym, to mi snu z oczu nie spędza
, a Ty nie 'tuptaj', tylko się ciesz, że chociaż trochę deszczyk roślinki pomoczy
.
Róż jest tyle odmian, że czasem sama nie wiem, która ładniejsza i doszłam do wniosku, że podobają mi się prawie wszystkie. Kiedyś nie lubiłam wielkokwiatowych, ale teraz one też tak już typowo nie wyglądają i czasem oglądając, mam na jakąś chętkę, ale wyjrzenie za okno, studzi moje zapały
.
Tulap -Mateusz - to biała tawułka; parzydło zjadły zielone gąsienice, zanim dojrzałam, co się dzieje.
Eliza52 - Elu, w rodku usadowiły się kwiatki powojnika
. Cieszę się, że Ci się podoba
.
ewarm -Ewa, ten mak za nic nie chce się rozsiewać; spróbuję zebrać nasiona, chociaż nie jestem w tym biegła.
Wybacz, że naciskałam, ale mnie się wydaje, że skoro ja już mam 'wolne' , to i reszta świata także. Wiem, wiem, ktoś musi pracować na moją emeryturę
.

dorotka350 - Dorota - fakt, narwałam już sporo kwiatów i specjalnie nie widać, a byłoby jeszcze lepiej, tylko trochę zniszczył upał. Mam nadzieję na jeszcze jedne 'zbiory', konfitury za dużo nie wychodzi, bo płatki są cieniutkie
.
Comte de Chambord - lubię jej kwiaty, bo bywają raz różowe, a raz fiołkowe i ładnie pachną. Niektórzy piszą, że długo się utrzymują - ja uważam, że nie za bardzo; fakt, pogoda dość ekstremalna . Mówiąc szczerze, przy obecnej ofercie róż, nie polecałabym jej komuś; są ładniejsze.
Co do Mme Isaac Pereire - będę jej bronić do upadłego. Dla mnie to piękna, ciężka (wagowo) róża, wypełniona tak, jak lubię i ma najpiękniejszy i najmocniejszy zapach, jaki znam
. Gdyby nie to palące słońce, to byłaby jednym wielkim kwiatem, tyle miała pąków, których część nawet nie rozkwitła, tylko się upiekła
. Potrzebuje takiego miejsca, żeby było jasno, ale bez bezpośredniej operacji słońca przez dłuższy czas. Ja posadziłabym ją dzisiaj, po wschodniej stronie.
Potrzebuje też czasu na pokazanie swojej urody. Moja ma 10 lat, a gdzieś od 4-5 dopiero tak ładnie kwitnie i to po dobrym dokarmieniu, czyli obornik jesienią
. Był czas, ze rosła sama sobie , bez opieki i dała radę, chociaż słabiej kwitła.
Przy naszych mazowieckich piaskach, inaczej się nie da
.
Tu, jak się ochłodziło; wiesz, przeszło mi przez myśl, że ona jest taka 'mięsista'
. Miejscówka to jej się faktycznie trafiła fatalna

podjeżdżamy pod dom (te wszystkie wysokie drzewa są moje
)

wjazd

podwórko ma 'łysienie plackowate' z powodu dużych drzew i dwóch 40-to kilogramowych 'piesków'
. Parę razy trzeba będzie powtórzyć sianie, to może trochę trawy zostanie

ciekawe frondy ma ta paproć

nawet nie wiem, czyj to kot


JagiS - Jagi - mój 'repertuar' różany, to kilkanaście krzewów - zresztą chyba dobrze, bo przy moich preferencjach posiadania "olbrzymek", ogród by wyglądał dziwacznie i nieciekawie. Poza tym, te inne roślinki też są w centrum mojego zainteresowania. Np. trawy wprowadziłam do ogrodu po raz pierwszy w ub. roku


Jarzmianki zamawiałam w szkółce w Szczytnicy, tu na FO; poleciałam z listy . Mój rocznik ma wpisane w geny 'hurtowe' zakupy . Teraz to trochę bywa uciążliwe, ale zanim się 'obejrzę' , wszelakiego dobra mam całą kupę

marpa - Maryniu, poszukam nazwy na spokojnie, poza tym, to mi snu z oczu nie spędza


Róż jest tyle odmian, że czasem sama nie wiem, która ładniejsza i doszłam do wniosku, że podobają mi się prawie wszystkie. Kiedyś nie lubiłam wielkokwiatowych, ale teraz one też tak już typowo nie wyglądają i czasem oglądając, mam na jakąś chętkę, ale wyjrzenie za okno, studzi moje zapały

Tulap -Mateusz - to biała tawułka; parzydło zjadły zielone gąsienice, zanim dojrzałam, co się dzieje.
Eliza52 - Elu, w rodku usadowiły się kwiatki powojnika


ewarm -Ewa, ten mak za nic nie chce się rozsiewać; spróbuję zebrać nasiona, chociaż nie jestem w tym biegła.
Wybacz, że naciskałam, ale mnie się wydaje, że skoro ja już mam 'wolne' , to i reszta świata także. Wiem, wiem, ktoś musi pracować na moją emeryturę


dorotka350 - Dorota - fakt, narwałam już sporo kwiatów i specjalnie nie widać, a byłoby jeszcze lepiej, tylko trochę zniszczył upał. Mam nadzieję na jeszcze jedne 'zbiory', konfitury za dużo nie wychodzi, bo płatki są cieniutkie

Comte de Chambord - lubię jej kwiaty, bo bywają raz różowe, a raz fiołkowe i ładnie pachną. Niektórzy piszą, że długo się utrzymują - ja uważam, że nie za bardzo; fakt, pogoda dość ekstremalna . Mówiąc szczerze, przy obecnej ofercie róż, nie polecałabym jej komuś; są ładniejsze.
Co do Mme Isaac Pereire - będę jej bronić do upadłego. Dla mnie to piękna, ciężka (wagowo) róża, wypełniona tak, jak lubię i ma najpiękniejszy i najmocniejszy zapach, jaki znam


Potrzebuje też czasu na pokazanie swojej urody. Moja ma 10 lat, a gdzieś od 4-5 dopiero tak ładnie kwitnie i to po dobrym dokarmieniu, czyli obornik jesienią

Przy naszych mazowieckich piaskach, inaczej się nie da

Tu, jak się ochłodziło; wiesz, przeszło mi przez myśl, że ona jest taka 'mięsista'



podjeżdżamy pod dom (te wszystkie wysokie drzewa są moje


wjazd

podwórko ma 'łysienie plackowate' z powodu dużych drzew i dwóch 40-to kilogramowych 'piesków'



ciekawe frondy ma ta paproć





nawet nie wiem, czyj to kot




Pozdrawiam Ania
"Niebezpiecznie jest mieć rację w sprawach, w których ustanowione władze się mylą." Voltaire
Ogród "po 30-tce" Cz.I, Część II , Część III aktualna,Tillandsie są ? dla leniwych
"Niebezpiecznie jest mieć rację w sprawach, w których ustanowione władze się mylą." Voltaire
Ogród "po 30-tce" Cz.I, Część II , Część III aktualna,Tillandsie są ? dla leniwych
- alicjad31
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 7961
- Od: 28 lip 2013, o 20:38
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Ogród "po 30-tce" - II część
Aniu ....,
jestem pod wielkim wrażeniem ,naprawdę jesteś mistrzynią
.Za każdym razem kiedy zaglądam do Ciebie wzdycham z zachwytu do pięknych roślin i do wspaniałej kompozycji roślinnej .
I jakoś trudno mi sobie wyobrazić ,że kiedyś miałaś podobną łąkę do mojej .
Pozdrawiam Cie serdecznie



.Za każdym razem kiedy zaglądam do Ciebie wzdycham z zachwytu do pięknych roślin i do wspaniałej kompozycji roślinnej .
I jakoś trudno mi sobie wyobrazić ,że kiedyś miałaś podobną łąkę do mojej .

Pozdrawiam Cie serdecznie


Pozdrawiam Alicja
- witch
- 1000p
- Posty: 3102
- Od: 9 cze 2013, o 10:16
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Białystok.
Re: Ogród "po 30-tce" - II część
Kwietny płot przypadł mi do gustu
Kocurek w słońcu do wyściskania

Kocurek w słońcu do wyściskania

- Pulpa222
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 2392
- Od: 21 kwie 2010, o 08:45
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: mazowieckie
Re: Ogród "po 30-tce" - II część
Właśnie wróciłam od pracy ze szpadlem, bo psy wykopały ogromny dół między płytami a płotem. Nie dalej, jak wczoraj, zasypywałam podobny. Dzisiaj położyłam w tym miejscu płytki chodnikowe; wygląda to dziwnie, ale tak musi być. Tam było szambo i myślę, że jeszcze coś czują
.
alicjad31 - Alu, - łąka była długie lata, bo jak w tytule, ogród ma ponad 30 lat, a w młodości, to wiedziałam tylko, że wszystko rośnie zielonym do góry
. Przyszedł czas i na ogród
.
witch - Aga, no nie wiem, czy kocurek da się wygłaskać, chociaż czasem widuję go w kuchni przy misce; jakoś znalazł drogę
. Ścianka fajna, jak w bajce o kolczastych różach, ktore zarosły zamek. Gorzej z zamkiem
.

nazwy poszukam, bo to dawno sadzony powojnik, w 2007 roku, też po przejściach
.


alicjad31 - Alu, - łąka była długie lata, bo jak w tytule, ogród ma ponad 30 lat, a w młodości, to wiedziałam tylko, że wszystko rośnie zielonym do góry


witch - Aga, no nie wiem, czy kocurek da się wygłaskać, chociaż czasem widuję go w kuchni przy misce; jakoś znalazł drogę




nazwy poszukam, bo to dawno sadzony powojnik, w 2007 roku, też po przejściach


Pozdrawiam Ania
"Niebezpiecznie jest mieć rację w sprawach, w których ustanowione władze się mylą." Voltaire
Ogród "po 30-tce" Cz.I, Część II , Część III aktualna,Tillandsie są ? dla leniwych
"Niebezpiecznie jest mieć rację w sprawach, w których ustanowione władze się mylą." Voltaire
Ogród "po 30-tce" Cz.I, Część II , Część III aktualna,Tillandsie są ? dla leniwych
- marpa
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 11654
- Od: 2 sty 2009, o 13:13
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: płd.wsch.
Re: Ogród "po 30-tce" - II część
Więc i Ty szpadlujesz Aniu
Ja łakomym okiem spoglądam na kwitnące lilie wodne
...
Póki co to żaby na zmianę je okupują ale kwiatów nie widać pewno się w tym sezonie nie doczekam 
Chatę ogarnęliśmy gruntownie z eM jak w każdą sobotę , obiadek ugotowałam, zakupy poczyniłam wczoraj teraz czekam na lepszą aurę ..Na razie chłodnawo ale nie pada lada moment podam hasło do wyjazdu!





Chatę ogarnęliśmy gruntownie z eM jak w każdą sobotę , obiadek ugotowałam, zakupy poczyniłam wczoraj teraz czekam na lepszą aurę ..Na razie chłodnawo ale nie pada lada moment podam hasło do wyjazdu!


- takasobie
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 9838
- Od: 1 mar 2009, o 22:32
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Poznań
Re: Ogród "po 30-tce" - II część
Po przejściach, ale kwitnie i rośnie! Ja nie umiem chodzić wokół powojników. Tylko Mikelite mój mnie lubi i ten nowy górski. Reszta to kaszloki i wypłosze 

Miłka
Aktualny wątek: Taki - sobie ogród cz.6
Aktualny wątek: Taki - sobie ogród cz.6