JagiS -
Jagi, zapal faktycznie świeczkę, bo i u mnie w nocy polało

. Ja też to zrobię

.
Czyściec, dokąd będzie 'czysty', to posiedzi, bo akcent daje ładny, ale jak podpadnie...

.
Kiedyś miałam 'fazę' na powojniki i było ich w ogrodzie ponad pięćdziesiąt, natomiast wiedzy na ich temat mniej. Nie to, żebym sporo nie przeczytała , ale tak, jak w życiu, potrzebne jeszcze było doświadczenie

. Poza tym, nie zawsze miałam czas i ochotę na zajmowanie się ogrodem; to też szło falami

. Teraz nastąpiła dość duża selekcja potrzeb i wrażeń, więc ogród wrócił do łask i powiem, że wypełnia powstałe luki, całkiem nieźle

.
Robale tak naprawdę, dopiero w tym roku mnie dopadły, a właściwie moje róże, że motam się z szukaniem, gdzie i co się dzieje. Tak mnie się zdawało, że pod listkami coś musi być i dziękuję za potwierdzenie. Już ja się za nie wezmę

.
PEPSI -
Gosiu, niezłe masz płuca, bo chmurka doszła i to niezła, bardzo dziękuję

.
Ogród jakoś sobie radzi, bo sporo cienia i tak nie wysycha, ale też i ja leję tej wody dużo. Pewnie mnie 'zaskoczy' rachunek za jakiś czas, ale szkoda roślin, bo fakt, mnie mój ogród też teraz się podoba i przestaję w nim tak mocno 'grzebać'. No, może jeszcze kilka różyczek gdzieś upchnę

.
Jode22 -
Jolu, cieszę się razem z Tobą, bo już byłam zmęczona staniem godzinami ze szlauchem, chociaż do borówek to brałam stołeczek, zdejmowałam sitko i lałam pod każdy krzew, licząc do 30-tu. To znaczyło, że 10 l wody korzenie dostały

. I tak co najmniej 2 x w tygodniu, ale borówki ani razu nie podwiędły. Z Rh ta sama zabawa

.
Zobaczymy, co dalej się będzie działo, cóż, pogoda to ruletka

.
tak ma sąsiad

a tak od ulicy - zdjęcia robione przed 6.00 rano, akurat słoneczko prosto w aparat świeciło

Jolu, nie bij, ale inaczej się nie da, zielsko mnie kocha, a ja go mniej, więc omijam obojętnie

to miała być impresja ze źdźbłami prosownicy; jako-tako

moja 'nowa' różyczka
Sibelius, reszta kwiatów na pędzie się 'zbiera' do kwitnienia

pnąca NN, jest bardzo zmienna i trudno wyłapać jakieś stałe elementy, ale niech tam....

albo psy, siatka i ogród, albo... klepisko
hosta First Frost - jest piękna w realu

cały czas fascynuje mnie ten tytoń, rośnie, jak na drożdżach, ale dokąd
