

Aniu jajka jajkami, byle by koloru buraczkowego nie przybrały ;)
Co do Perły to na mnie jej wzrok nie robi wrażenia ;) Niech myszki łapie...
Mają jedzenie dwa razy dziennie , teściowa twierdzi że raz się należy bo nie chcą łowić gdy są najedzone.
Oczywiście gdy jem to czasem rzucę jej okruszek na deser ;)
Aha, zapomniałabym...
Dziś do domu wleciał nam młody Pełzacz Leśny. Wdzięczny bardzo ale strasznie przestraszony.
Udostępniłam mu oczywiście drogę na wolność ale fajnie jest trzymać w ręku stworzenie , które ogląda się tylko z pewnej perspektywy...