Witam miłych gości.
Pogoda mnie dobija, zaniedbany ogród też

i nawet nie chce patrzeć się za okno.
To chyba najgorszy sezon od wielu lat, bo żeby od początku sierpnia z jednodniowymi przerwami raz w tygodniu lub dwa, padało aż do teraz, to nie pamiętam.
Sezon grzewczy już trzeba było zacząć, bo w domu zimno i wilgotno.
Niby ciągle ma się poprawić, ale to tylko na chwilę i znowu pada, więc gdzie ta poprawa pogody ?
Mati - no widzisz, mieszkasz niedaleko mnie to sam wiesz najlepiej jak to wygląda.
A u Ciebie jednak mimo wszystko więcej słonka było niż u mnie na podgórzu.
Fajny ten filmik, prawda, .....w sam raz na taką pogodę, żeby nie popaść w doła.
Jadziu - może radości trochę było, ale żeby tylko wiosną ?
Teraz boltonia też rozkwitła, ale pewno deszcze szybko ją zredukują do zera.
Kiedy chociaż jeden dzień ze słonkiem to od razu jest inaczej.
Na astrach pełno bzygów i motyli.
Ale o zdrowotności to lepiej nie wspominać.
Majeczko - miło, że wpadłaś.
U mnie też tylko z okien widzę, że jest jakaś plama koloru.
Jak wypadło sprzątanie ?
Ja tylko zdążyłam przyciąć chore floksy do zera i zebrać resztki plonów z warzywnika.
No i na tym koniec bo znowu lać zaczęło.
Gdzie ta złota jesień ?
Jacku - mnie też bardzo się spodobał, taki przyjazny dla wszystkich.
Czekam na następną część i jak tylko pokaże się w mediach, to wkleję link.
Film pewno nagrywano bardzo długo, ale warto było.
Jak twoje cudne dalie, oby jak najdłużej świeciło im słonko.
Nie za bardzo jest co pokazać, ale na przekór pogodzie i temu co za oknem ogrodowy miszmasz w promieniach słonka.
