Gdzieś tam na końcu świata...
Re: Gdzieś tam na końcu świata...
Hej Aniu
Śliczna ta dalia w ciapki
Co to za krzaczek na ostatnim zdjęciu? Ten w tej okrągłej rabacie?
Patrycja
Czterej pancerni cz.1
Czterej pancerni cz.1
- Andzia84
- 1000p

- Posty: 1137
- Od: 23 sty 2014, o 15:51
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: 40 km na pn-wsch od Warszawy
Re: Gdzieś tam na końcu świata...
Patrycjo-tak, dalie są cudowne. Ja lubię wszystkie chociaż trochę mniej te ze zwieszającymi się główkami
Na zdjęciu jest katalpa-to docelowo ma być drzewo, a pod nią posadziłam hortensję hills of snow, ale w tym roku nie będzie kwitła
Marną sadzonkę kupiłam.
Zbudowałam dom, urodziłam syna, czas posadzić drzewo 
Gdzieś tam na końcu świata...mój raczkujący ogródek
Gdzieś tam na końcu świata cz.2
Gdzieś tam na końcu świata...mój raczkujący ogródek
Gdzieś tam na końcu świata cz.2
- mati1999
- 1000p

- Posty: 4200
- Od: 3 maja 2013, o 13:17
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Kraków
Re: Gdzieś tam na końcu świata...
Piękna ta ciapkowata dalia
i dzielżany
i wszystko
a brzoza ci usycha
?
- Andzia84
- 1000p

- Posty: 1137
- Od: 23 sty 2014, o 15:51
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: 40 km na pn-wsch od Warszawy
Re: Gdzieś tam na końcu świata...
Mateuszku nie wiem
Brzozę wykopałam z pola wczesną wiosną. Ładnie puściła listki, później część opadła, a część się rozwinęła. Teraz mocno zasycha reszta. Brzozy generalnie wcześnie gubią liście, ale ta moja bardzo możliwe, że się po prostu nie przyjęła. Jeśli nie to trudno, wykopię nową i posadzę tylko mniejszą. Na razie ta zostaje do wiosny, zobaczymy czy puści liście w przyszłym roku.
Zbudowałam dom, urodziłam syna, czas posadzić drzewo 
Gdzieś tam na końcu świata...mój raczkujący ogródek
Gdzieś tam na końcu świata cz.2
Gdzieś tam na końcu świata...mój raczkujący ogródek
Gdzieś tam na końcu świata cz.2
- mati1999
- 1000p

- Posty: 4200
- Od: 3 maja 2013, o 13:17
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Kraków
Re: Gdzieś tam na końcu świata...
Brzozy się wykopuję jak ma ciemną korę bo pozniej prawie w ogóle się nie przyjmuje 
- ann_30
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 1159
- Od: 7 mar 2012, o 10:36
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Wielkopolska-okolice Konina
Re: Gdzieś tam na końcu świata...
Jakie śliczne dalie
Uwielbiam je właśnie za piękne kolorki aż do przymrozków 
-
DTJ_1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3539
- Od: 14 lis 2013, o 15:50
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: 60 km od W-wy
Re: Gdzieś tam na końcu świata...
Aniu pięknie słoneczko u Ciebie rozświetla rabatki, dalie- zazdroszczę, rabatki ładnie się rozrastają
i co najważniejsze oprócz kwiatów typowo jesiennych brak u Ciebie oznak jesieni(chyba że przed sesją grabisz liście
). Ja chyba kupię dmuchawę i odkurzacz w jednym są teraz w promocji w B.- tylko znowu będę musiała latać z tym jakieś dwa dni jak z kosiarką
ale lepsze chyba to niż z grabiami 
-
mm-complex
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2800
- Od: 19 sie 2010, o 18:09
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: moje miejsce na swiecie...
Re: Gdzieś tam na końcu świata...
Aniu,ale Ci się ogród rozszalał,wypiękniał i wydoroślał !
Cudownie !
A jak tm mój ulubieniec?Rośnie misiu?

Cudownie !
A jak tm mój ulubieniec?Rośnie misiu?
marzenia się spełniają! Dana
- beacia0088
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2599
- Od: 25 lis 2013, o 20:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Kielce
Re: Gdzieś tam na końcu świata...
Cześć Aniu ,zaglądam często do ciebie bo jestem zauroczona twoim ogrodem.Dalie cudne,mam nadzieję,że ja też doczekam takich okazów:)
- Andzia84
- 1000p

- Posty: 1137
- Od: 23 sty 2014, o 15:51
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: 40 km na pn-wsch od Warszawy
Re: Gdzieś tam na końcu świata...
Czy u Was też jest tak sucho? Moja ziemia to istny pył. Wczoraj pół dnia lałam wodę ze zraszacza, a drugą połowę dnia stałam ze szlauchem w ręku. Trawa wygląda okropnie-gdzieniegdzie wielkie place zżółknięte, w innych miejscach jeszcze ok, ale już zaczyna trzeszczeć pod stopami. W tym roku chyba u nas nie było porządnego, długotrwałego deszczu, a ostatni był pod koniec sierpnia. Sucho strasznie, a w Warszawie ponoć co rusz pada. U nas ani kropelki. Nigdy nie spodziewałam się że to powiem, ale czekam na deszcze z utęsknieniem, po to żeby roślinki się napiły i po to by pójść na grzyby, no i oczywiście na to by po deszczu rankiem pojawiła się mgła, którą uwielbiam wręcz i ten zapach ziemi 

Mati-Brzózek siewek u mnie jest pod dostatkiem. Jakaś w końcu się przyjmie

Aniu-Ja też bardzo je lubię, tylko codziennie muszę wokół każdej przejść i zerwać usychające kwiaty. Mimo wszystko też uważam że są piękne i nie wyobrażam sobie bez nich jesiennego ogrodu.

Dorotko- U mnie jeszcze nic się z drzew nie sypie. Swoją drogą-nie ma na razie z czego się sypać
Wszystko małe. Jakieś pojedyncze liście zbiera kosiarka po koszeniu trawy. U mnie po przymrozkach zacznie gubić liście wielki przydrożny klon. Całą część z sadkiem będę miała zasypaną
Ale to nic-lubię grabić (na razie bo mam czas) i lubię tego klona
Ale Tobie współczuję. Co do tej dmuchawy to są różne opinie. Wystarczy deszcz i już mokrych liści nie będziesz mogła zassać i z rabatek też za bardzo nie wydmuchasz chyba że razem z korą. Nie wiem-jakoś mnie ten sprzęt nie przekonuje. Czy z dmuchawą, czy z grabiami i tak trzeba pochodzić 

Danusiu-Jak miło że wpadłaś
Rośnie u mnie wszystko jak szalone-to prawda. Od Ciebie też każda jedna roślinka ma się bardzo dobrze. Proso zakwitło, żurawki i irysy się rozrastają. Ta zielona włochata żurawka jest śliczna-bardzo ją lubię
A Kuba? Ten to rośnie najbardziej. Nauczył się mówić i buzia mu się nie zamyka. Poza tym po staremu-skacze, biega, szaleje, normalnymi zabawkami się nie bawi. Za to pudła, kartony, krzesła i koce zmieniają się w jego wyobraźni w domki, zamki, auta, sklepy itp. Przynajmniej na zabawkach zaoszczędzę
A oto i on-oczywiście z językiem na wierzchu, bo jest na etapie bycia przekornym i nie daje sobie normalnych zdjęć zrobić

Beatko-Cieszę się, że mój ogród się podoba. To bardzo miłe i budujące. Chociaż ja zamierzam już w nim pewne rzeczy zmienić. Gdyby nie chore kolano już bym się zabrała za poszerzanie rabat
A dalie-rzeczywiście, przerosły i moje oczekiwania wobec nich. Też jestem nimi zauroczona 

Hortensja Phantom

Niezawodne powojniki z Biedronki-kwitną cały czas, niezmordowanie-całe lato i teraz



Sadzonym jesienią aroniom coś się pomyliło-niektóre kwitną


Mati-Brzózek siewek u mnie jest pod dostatkiem. Jakaś w końcu się przyjmie

Aniu-Ja też bardzo je lubię, tylko codziennie muszę wokół każdej przejść i zerwać usychające kwiaty. Mimo wszystko też uważam że są piękne i nie wyobrażam sobie bez nich jesiennego ogrodu.

Dorotko- U mnie jeszcze nic się z drzew nie sypie. Swoją drogą-nie ma na razie z czego się sypać

Danusiu-Jak miło że wpadłaś

Beatko-Cieszę się, że mój ogród się podoba. To bardzo miłe i budujące. Chociaż ja zamierzam już w nim pewne rzeczy zmienić. Gdyby nie chore kolano już bym się zabrała za poszerzanie rabat

Hortensja Phantom

Niezawodne powojniki z Biedronki-kwitną cały czas, niezmordowanie-całe lato i teraz



Sadzonym jesienią aroniom coś się pomyliło-niektóre kwitną

Zbudowałam dom, urodziłam syna, czas posadzić drzewo 
Gdzieś tam na końcu świata...mój raczkujący ogródek
Gdzieś tam na końcu świata cz.2
Gdzieś tam na końcu świata...mój raczkujący ogródek
Gdzieś tam na końcu świata cz.2
- beacia0088
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 2599
- Od: 25 lis 2013, o 20:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Kielce
Re: Gdzieś tam na końcu świata...
Aniu synuś śliczny i uroczy .Masz na pewno zawrót głowy nie tylko w ogrodzie ale i ze swoim szkrabem.Dobrze,że już mam odchowane dzieciaki bo pewnie w ogrodzie bym tyle nie zrobiła.Niech rośnie zdrowo i radośnie a ty dalej realizuj się w ogrodzie bo świetnie godzisz jedno i drugie.
-
DTJ_1
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 3539
- Od: 14 lis 2013, o 15:50
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: 60 km od W-wy
Re: Gdzieś tam na końcu świata...
Kawaler rośnie jak na drożdżach. Przemyślałam z tą dmuchawą- wciągarą- takie same przemyślenia miałam ja Ty i jeszcze zużycie prądu dochodzi, wolę za tą kasę kwiaty dokupić
i z grabiami latać.
. Taki śliczny masz powojnik na siatce? u mnie jeden kwiatuszek, a reszta co kupiłam powojników padła, wisterie też coś trafiło - a tak ładnie kwitły. Jaki deszcz w Warszawie- gdzie? nic nie widziałam.
- Andzia84
- 1000p

- Posty: 1137
- Od: 23 sty 2014, o 15:51
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: 40 km na pn-wsch od Warszawy
Re: Gdzieś tam na końcu świata...
Beatko Kuba jest moim oczkiem w głowie najukochańszym na świecie, za nim jest ogród...no i jeszcze Piotrek gdzieś się tam przewija
. I jakoś muszę te trzy światy ze sobą pogodzić. Reszta może poczekać. Od przyszłego roku wracam do pracy i wtedy to się dopiero zacznie. Ponad dwie godziny dojazdu do pracy w jedną stronę...nie wiem jak jak wszystko ogarnę
Ale dam radę, no bo kto jak nie ja
I cieszę się na myśl o pracy i martwię jak to będzie, ale jakoś będzie. Z Kubą jest zawrót głowy, wieczny bałagan, kartony w salonie, pościągane narożniki przy listwach przypodłogowych, krzesła nakryte kocami, ale czego się nie robi dla swojego szkraba. Zresztą z niego jest takie serdeczne, miłe dziecko, dogadujące się z innymi dziećmi i jako tako - ale w miarę posłuszne, że chyba bym zgrzeszyła mówiąc że mam z ciężko:) A jak ostatnio po raz pierwszy powiedział sam z siebie Kocham Cię mamo to mnie rozłożył na łopatki, aż mi łzy w oczach stanęłY
No i tresura w związku z kwiatami popłaciła. Na rabatki nie wchodzi, kwiatów nie depcze, sadzi ze mną, albo sam się bawi w sadzenie chwastów w piaskownicy. A jaką miał radochę gdy mu burak z posadzonego wcześniej nasionka w piaskownicy wyrósł. Teraz znosi nasionka szczawiu z łąk
Dorotko-Wisteria Ci kwitła? Moi rodzice mają swoją już z 5-6 lat i nic
. I ciąć ją zaczęli i opatulają kocami na zimę-i nic-zero kwiatka. Pewnie jakąś trefną sadzonkę kupili, wyhodowaną z nasion. Co do powojników to ja też sobie jeden szlachetny wielkokwiatowy kupiłam i dostał uwiądu. A te z Biedronki, nie dość że ładne to kwitną bez przerwy. Chyba się na te duże obraziłam-choć piękne są rzeczywiście. Ja też wolałabym kwiatki zamiast dmuchawy
Raczej dobre grabie bym kupiła 
Dorotko-Wisteria Ci kwitła? Moi rodzice mają swoją już z 5-6 lat i nic
Zbudowałam dom, urodziłam syna, czas posadzić drzewo 
Gdzieś tam na końcu świata...mój raczkujący ogródek
Gdzieś tam na końcu świata cz.2
Gdzieś tam na końcu świata...mój raczkujący ogródek
Gdzieś tam na końcu świata cz.2
- Annes 77
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 11755
- Od: 6 maja 2008, o 19:11
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: lubuskie
Re: Gdzieś tam na końcu świata...
Aniu słodkiego masz maluszka,masz z nim wesoło
Fajnie,że ma wyobraźnię i bawi się tak jak ja kiedyś
Koce,kartony to podstawa.
Powojniki z B ładnie Ci rosną,moje ze szkółki już nie tak dobrze,nie kosztowały mało,liczyłam,że będą piękne
Na wiosnę kupię jednego z B,spróbuję...
Dzielżany ostatnio są na mojej liście,może je jeszcze dorwę przed zimą
Miłego weekendu Aniu
Powojniki z B ładnie Ci rosną,moje ze szkółki już nie tak dobrze,nie kosztowały mało,liczyłam,że będą piękne
Dzielżany ostatnio są na mojej liście,może je jeszcze dorwę przed zimą
Miłego weekendu Aniu
- anym
- Przyjaciel Forum - gold

- Posty: 5322
- Od: 4 kwie 2013, o 19:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: okolice Grudziadza
Re: Gdzieś tam na końcu świata...
Aniu dzisiaj na spokojnie przejrzałam Twój wątek i jestem zachwycona
piękne miejsce stworzyłaś, zakątek z ławeczką bardzo fajny. Wiklinowy koszyk z kwiatami rewelacyjny, naprawdę ślicznie u Ciebie. Będę zaglądać częściej i kibicować w tworzeniu Twojego raju.
Pozdrawiam i miłego weekendu zyczę
Pozdrawiam i miłego weekendu zyczę


