Marysiu a moje kiwi znowu nie ma żadnych owoców, a kwiatków było że hej!
muszę to Twoje rozmnożyć , a na te winogrona może mój M da się skusić...niech przynajmniej poogląda
Marysiu, kwiatów w ogrodzie nie zazdroszczę, ale nadmiaru deszczu owszem. U nas nie pada od..... nie pamiętam kiedy dobrze podlało. Mój M dba o trawnik wiec podlewa każdego dnia i mimo suszy wygląda ładnie, ja każdego dnia biegam z wężem lub konewką bo inaczej to już wszystko padłoby. Podmuchaj na te deszczowe chmury i przegoń je na północ.
Pozdrawiam, Ula
Lidziu u mnie do zjedzenia w domu owszem, coś się znajdzie bo w ogrodzie jeszcze renety na zimę i to wszystko o jeszcze dereń na nalewkę Marysiu moje w tym roku ma mało ale za to duże co masz za odmianę winogrono możesz sobie sama rozmnożyć dla siebie ale ono jest drobne Ulu dmucham codziennie a te chmurzyska w miejscu stoją, właśnie leje za oknem
Marysiu a wyglądają na wypasione ja to zdjęcie myli , ale kiwi koniecznie muszę rozmnożyć; swoje rozmnażam ale po co
Nie wiem jaka odmiana to tak dawno było, że pewnie nie było odmiany
Magnolie w pąkach ... tydzień temu na jednym z naszych osiedli spotkałam w ogrodzie bieluteńko kwitnącą obficie jak na wiosnę . Nie dowierzałam oczom bo że lubią powtarzać niektóre to wiem ale żeby taką ilością kwiatów żałowałam ,że nie miałam aparatu . Astry jeszcze u mnie nie kwitną ale pączki już się pokazują , zimowity też uśpione .Róże u mnie powtarzają kwitnienie , szykują się chryzantemy, których troszkę się uzbierało no i rozchodniki , te które obgryzły mi sarny bardzo obficie zapączkowały...widać uszczykiwanie im służy...
A tak nad nimi wiosną ubolewałam! Czasem się potwierdza ,że nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło...
Na razie przyjemny chłodek u mnie słońce chwilami się chowa ale upalny dzień się zapowiada , chyba nigdzie ostatnio takich nie brakuje..wygrzejemy się tego lata!
Grażynko ten pospieszny kwitnie najwcześniej bo już pod koniec sierpnia ale niestety ślimaki go utemperowały Marysiu winogrono jest z tych drobniejszych ale pyszne, natomiast 'kiwi' to 'Issai' obupłciowa i od lat niezawodna a rośnie u mnie od początku tzn 25 lat Jurku takie forumowe spotkania są niesamowite a z Marysią mieszkamy dość blisko ale spotykamy się dwa razy w roku tylko szkoda Anetko dziękuję za relację ja od dziś mam w domu wnuki jak przeżyję dwa tygodnie nie wiem Maryniu z czterech magnolii kwitną dwie ale trzecia dopiero zakończyła kwitnienie od maja ten rok obfituje w anomalia a może już taki klimat nam zostanie ..... dzisiaj był upał, potem lekkie chmurki ale deszczu zero to co nam wcześniej napadało to już za dwa dni wyschło
Witam nowego Gościa bardzo serdecznie pewne byliny, między innymi floksy, to sentyment z dzieciństwa
Uroczy spacerek po suchym ogrodzie Powojniki obsypane kwieciem
Pajączek ma bardzo długie nogi
U mnie dzisiaj była ulewa krótko a skutecznie ! zakosami powywracała różne sprzęty i zerwała wszystkie renklody z drzewa
Marysiu rajuśku aż tak długo... aż tak dużo szczęścia naraz Morza cierpliwości życzę i sił Zachwycają mnie nieustanie te zawilce Moje powolutku listeczki nieśmiało pokazują Tawułka różowa kwitnie ale nie umie jej cyknąć fotki Pierwsze kroki na działce kieruje do roślinek od Ciebie i niezależnie jaki miałam nastrój od razu mam uśmiech i gadam... ale ja w ogóle gadam do roślin To już nieuleczalne
Pajączek śliczny i hojnie obdarzył Cię kwiatami. 'Mrs Robert Brydon' ma kwiaty podobne do mojego 'Praecox'.
Nie zazdroszczę Ci tych dwóch tygodni. Mnie też kroją się dwa tygodnie z wnukiem. Wróciłam właśnie z działki i za chwilę jadę do niego.