Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Zdjęcia naszych ogrodów.
Zablokowany
Pashmina2006
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8030
Od: 12 kwie 2012, o 18:56
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Łódzkie

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

Milenko podziwiam te piękne place floksów u Ciebie. U mnie jeszcze ani jednego kwiatka nie ujrzałam. Nie wiem co tak długo śpią. O tarasową martwię się coraz bardziej. Listki zaschły :( nic nowego nie puszcza... .
Awatar użytkownika
AniaDS
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 14304
Od: 23 sie 2008, o 00:13
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: małopolska
Kontakt:

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

Nawet nie wiedziałam, że są takie lenie :;230 , ale te moje robale zdecydowanie upatrzyły sobie róże i są cały czas :?
koziorozec
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 10594
Od: 22 sty 2013, o 21:52
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: małopolska

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

Świetnie te floksy wyglądają ,jednak lepiej jest w pojemnikach,bo się nie rozłażą,a w gruncie luzem posadzone nie dają takiego efektu,ogród nabiera wyglądu ,jak zaczyna się kwitnienie,pozdrawiam i buziaczki dla Ciebie :wit ;:196
Awatar użytkownika
Mandragora
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 4046
Od: 25 maja 2008, o 16:18
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Beskid Śląski

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

Aguś - są idealne do niezbyt ładnych gazonów ;:196

Marysiu - myślę, że przycięcie na pewno dobrze by jej zrobiło ;:108 Z drugiej strony żal mi ją ściąć... Dam jej kilka dni, poobserwuję, co się z nią dzieje. Jeśli będzie wyglądała marnie - zetnę. Sama zobacz - to ta po lewej stronie:

Obrazek

Madziu - nie widać pączków na Twoich floksach? Mama dostała ode mnie z miesiąc temu straszne mizeroty, myślałam, że w ogóle się nie przyjmą, a one kwitną! ;:oj Ty martwisz się o tarasową, ja o G. Hamiltona :( Długo nie startował, w tej chwili wygląda tak (jakość okropna, zdjęcie robione w deszczu):

Obrazek

Aniu - mnie najbardziej martwi czarna plamistość na Flammetanz, niestety nie miałam czasu kiwnąć palcem w tym kierunku :oops: No i nieszczęsny Geoff Hamilton, którego pokazałam wyżej. U Mamy Flammentanz ma już pąki, a moja wywinęła taki numer :( Na otarcie łez udało mi się wygiąć łysy pęd Laguny - jak oceniasz swoim fachowym okiem? ;:131

Obrazek
Pozdrawiam - Milena
Kolejny sezon różany
Awatar użytkownika
zielonajagoda
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2914
Od: 4 lut 2011, o 10:12
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: opolskie
Kontakt:

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

Z chęcią przeczytam opinię fachowego oka, bo mam sześć Lagun i z pewnością nieraz spotkam się z takim łysym problemem. Milenko w tym roku mam wszystkie plagi egipskie, mrówki, ślimaki, mszyce, jakieś czerwone robaczki, masakra, ale to wszystko przez brak zimy i mrozu :evil:
Awatar użytkownika
Ewelina7
200p
200p
Posty: 459
Od: 28 mar 2012, o 23:28
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

Milenko,
ten Hamilton jest tegoroczny?
Miałam podobny problem z Tea Clipper, która długo się nie mogła zebrać, patrz, tak wyglądała przez dwa sezony:
http://imageshack.us/a/img9/9012/img2013050900491.jpg

Okazało się, że to był wirus...

New Dawn powinna dać radę, to twarda róża jest. Doskonale rozumiem niechęć do przycinania, ale pewnie jak będzie trzeba to się nie będziesz długo zastanawiać.
Awatar użytkownika
Mandragora
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 4046
Od: 25 maja 2008, o 16:18
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Beskid Śląski

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

Iwonko - nie było trudno jej wygiąć, jakby się na oko wydawało. Bardziej jednak nie dam rady.. Koniec pędu przywiązałam o drugi pęd naturalnym sznurkiem - trzyma się na kolec :wink: Drugi sznurek przywiązany o gałązkę przetkniętą w tym szałowym płotku z listewek, który pierwotnie miał chronić różę przed pieskami (teren za ogrodem). ND dostała resztkę metalowego płotka, po prostu wiocha na całego :lol: Jaka była moja radość, gdy w garażu go znalazłam - naczelny obsikiwacz jamnik Drops już jej nie zaszkodzi. Ale w takim otoczeniu na początek musi wystarczyć (kawałek mojej drogi dojazdowej - M. obiecał oblecieć jutro żyłką):

Obrazek

Zaczynam martwić się o Licziego - nie chce wyjść za teren ogrodu gdy robię coś poza nim; a jak już wyjdzie, to stoi i stoi, kur nie pogoni, koty prawie że ignoruje... Nie poznaję własnego psa :?

Ewelinko - ona z wiosennego nagusowego sadzenia. Listki wyglądają jakby były poobgryzane. Zrobię w weekend lepszą fotkę. Nie strasz wirusem, tak bardzo mi na nim zależało - przepraszam - zależy :( Rozumiem, że tej Tea Clipper już nie ma? Oczywiście ND pójdzie pod sekator jeśli będę widziała, że się męczy :)

Martusiu - przepraszam, że Cię pominęłam ;:167 Floksy mam też "luzem" przy tarasie i też całkiem nieźle wyglądają, ale faktycznie są okropnie ekspansywne.. Czy Twoje krwawnice już ruszyły? ;:196
Pozdrawiam - Milena
Kolejny sezon różany
Opryskiwacze na lata - producent MAROLEX Sp.z o.o.
Awatar użytkownika
Ewelina7
200p
200p
Posty: 459
Od: 28 mar 2012, o 23:28
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

Jednak Liczi pięknie wygląda w kwiatkach, do pyszczka mu...
Jeśli różyczka tegoroczna to raczej nie powinno być źle. Moje z wiosennego sadzenia też jakoś nie imponują rozwojem; myślę, że gdyby była starsza to byłoby to bardziej niepokojące. Tak, Tea Clipper z bólem serca usunęłam, ale zaraz ją odkupiłam :D
Awatar użytkownika
Pacynka
500p
500p
Posty: 892
Od: 16 lis 2012, o 19:04
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Kraków i świętokrzyskie
Kontakt:

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

Ha, kopę lat, chciałoby się rzec, prawda? :) Ale jestem i czekam na nowe nasadzenia ;)
Jeśli rzeczywiście masz opuchlaki, to najlepiej zbieraj je w nocy. Rozłóż jasną kartkę lub materiał pod krzewem i potrzep nieco rośliną. Opuchlaki spadną i gdzieś je wyniesiesz. One wychodzą na roślinę właśnie w nocy. Dodatkowo możesz opryskać lub podlać krzew np. Mospilanem lub BI 58. Najlepiej podlać krzew roztworem o po2 stężeniu niż piszą. Zrobiłam tak z rh i wygląda na to, że coś podziałało.
Co do różyczek, których specjalistką nie jestem co prawda, ale doczytałam niedawno, że pnącym należy rozkładać główne pędy na boki tak, żeby w górę rosły tylko te odrosty od nich.
:)
Pashmina2006
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 8030
Od: 12 kwie 2012, o 18:56
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Łódzkie

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

Oj Milenko to ta Twoja róża mimo wszystko w dużo lepszym stanie niż moja :( A co to Liczi taki mało aktywny się zrobił? A na swoim terenie normalnie się zachowuje?
Awatar użytkownika
Mirabela
1000p
1000p
Posty: 1899
Od: 30 wrz 2011, o 14:12
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

Liczi , Milenko jest obłędny. Sam jego widok mnie rozwesela. Wygląda na trzpiota, ale wspomniałaś, że nie bardzo chce mu się wychodzić poza ogrodzenie. Moze juz wydoroślał.

Jestem ciekawa widoków Twoich nasadzeń ,róż. Będzie zjawiskowo. Wyobraź sobie , że ja kupiłam 12 szt. róż i gdzieś zginęły w tłumie. W pewnym momencie wystraszyłąm się, że nie znajdę miesca ( wiesz jak to jest z łakomstwem - kupując pomyślałam, że jakoś to będzie). Otóż nie , wszystkie mają zaplanowane , choć jeszcze nie wszystkie są wkopane . Stoja na balkonie w domu mieszkalnym, w dużych donicach i mają sie b. dobrze. Jedna z nich - Blue Lagoon " River" ma już pączek. Posadziłam juz tylko z tej 12 pnące. Miłego weekendu.
Awatar użytkownika
kogra
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 36510
Od: 30 maja 2007, o 18:02
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Cieszyn

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

Mileno u mnie też wszystko w kroplach wody.
Lenie nie znowu takie leniwe bo kopulują jak szalone. ;:306
Przywlokłam wczoraj taką parkę do domu we włosach.......a myślałam, że złapałam kleszcza. :;230
Moja Tea Clipper też w podobnym stanie.......wirus ;:202 .....matko to co z nią w takim razie, na straty ?.....nieeee ;:145 .......co zrobiłaś ze swoją różą ?
Muszę popytać specjalistek.
Wygląda na to, że Liczi to pies nieśmiały i poza swoim terenem czuje się bardzo niepewnie.
Grażyna.
kogro-linki
Awatar użytkownika
Sylwia85
1000p
1000p
Posty: 3555
Od: 24 lut 2013, o 16:57
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: okolice Siedlec

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

Milenko z własnego doświadczenia powiem że w tamtym roku moje dwie róże wyglądały podobnie jak Twoja a później jak wystartowały tak były ładniejsze do tej trzeciej. A jak tam Twój Liczi? Sprawdzałaś może jakieś kleszcze ma i jest taki dziwny. Mam nadzieję że to nic poważnego i zacznie ganiać kury i koty.
Poduszki floksów bardzo śliczne.
Pozdrawiam ;:168
Awatar użytkownika
Mandragora
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 4046
Od: 25 maja 2008, o 16:18
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Beskid Śląski

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

Ewelinko - będziemy obserwować... Opryskałam ją (i wszystkie pozostałe) dziś Bioseptem, niestety po oprysku zaczęło delikatnie mżyć, więc oprysk raczej na nic. We wtorek mam do odbioru u K. kolejną buteleczkę. Okropnie się na niego uparłam, jakoś wyjątkowo do mnie przemawia :wink: Czy Cymbidium powinnam już wygnać do ogrodu? ;:218
Pacynko - faktycznie kopę lat! ;:196 Cieszę się, że zajrzałaś! Patent z białą kartką znam :) Nie jestem aż tak "ekologiczna", żeby wynosić gdzieś opuchlaki - niestety kończą żywot, gdy wpadają w moje ręce ;:209 Jakakolwiek chemia przy najbardziej podgryzanych rh wykluczona - to rewir salamander. Pozostaje mi tylko wrotycz :) Jeśli chodzi o wyginanie / kulkowanie / rozkładanie pędów róży - jak na razie wystarczy... Wczoraj "kulkowana" Laguna po deszczu ma złamany pęd :evil:
Madziu - Liczi coraz częściej ma ciężkie dni. W domu - prawie cały czas śpi; na zewnątrz (czyli w ogrodzie) - zero mocy; łazi za mną jak cień albo zaszyje się gdzieś i drzemie. Najmłodszy przecież nie jest. Zrobił się też bardzo usłuchany - co akurat bardzo mnie cieszy ;:108
Mireczko - wydoroślał, czy raczej starzeje się :) Też jestem ciekawa, co różyczki pokażą latem. Już to kiedyś pisałam - w pierwszym roku po posadzeniu cieszy każdy pojedynczy kwiat ;:170 Szczerze, to już się pogubiłam ile dosadziłam tej wiosny. Od zeszłego roku uzbierałam około 50 sztuk, do tego dochodzi mniejsza, ale i tak imponująca jak na chusteczkowy ogródek, kolekcja u Mamy. Oby tylko szkodniki i choroby pozwoliły nam się nimi nacieszyć ;:168
Grażynko - lepsze lenie niźli kleszcze ;:306 Byłam dziś na pokrzywach, mam nadzieję, że żadnego kleszczaka nie przyniosłam... Jeszcze czuję skutki kuracji p/boreliozowej ;:218 Z Geoff Hamiltonem na razie nie robię nic, daję mu szansę, w końcu tkwi w ziemi dopiero parę tygodni. Liczi z całą pewnością nie jest nieśmiały, zrzucam te wszystkie jego dziwne zachowania (do tej pory niespotykane) na wiek. Ponadto kilka dni temu wyszedł z ogrodu za M., który wyjeżdżał. Brama się zamknęła, a piesek został. Co prawda od razu go wpuściłam, ale może zakodował sobie, że trzeba się pilnować :)
Sylwuś - oby tak było z G. Hamiltonem, jak u Ciebie :) Kleszczy nie ma, jest opryskany. A jak Twoja Misia - doszła już całkowicie do zdrowia po ostatnim incydencie? ;:196
Pozdrawiam - Milena
Kolejny sezon różany
Awatar użytkownika
Mandragora
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 4046
Od: 25 maja 2008, o 16:18
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Beskid Śląski

Re: Ogrodowe zacisze Mandragory - cz. 4

Post »

Zaczyna się 5 minut azalii i rododendronów (pora pomyśleć o wyjeździe do Pudełka w Pisarzowicach) ;:173

Obrazek

Obrazek

Rok temu była obsypana kwieciem, w tym roku - skromniutko:

Obrazek

Purple Spider - delikatny, nienarzucający się tak jak wielkokwiatowe - wyjątkowo przypadł mi do serca:

Obrazek

Obrazek

Część rabaty pod bukiem - w odcieniach niebieskiego i fioletu. Tu dzwonki i perovskia:

Obrazek

Perovskia Blue Spire - jeszcze kilka dni temu nie byłam pewna, czy przeżyła zimę:

Obrazek

Róże z wiosennego sadzenia:
Eden Rose:

Obrazek

Pirouette (i siewki kosmosów, których część już przepikowałam):

Obrazek

Jeden z Krasnali - wszystkie wyglądają tak samo zdrowo :heja

Obrazek

Lady of Shalott, za nią jesienna Friendship:

Obrazek

Obrazek

Hosty, hostusie, hostuniunie... ;:167

Obrazek

Leszczyna contorta - we wtorek pójdzie do nowego, lepszego domu :)

Obrazek

Dwie jesienne lilie wyjątkowo wystrzeliły:

Obrazek

Te donicy też pną się do góry:

Obrazek

Narcyzy:

Obrazek

Obrazek

Opuchlakowy rododendron:

Obrazek

Obrazek

Moja ulubiona o tej porze roku, energetyczna kompozycja ;:3

Obrazek

Kremowy, pełny tulipan, a za nim śpiący hiacynt :wink:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Dużo radości i słońca dla Was na niedzielę! :D
Pozdrawiam - Milena
Kolejny sezon różany
Zablokowany

Wróć do „Mój piękny ogród. ZDJĘCIA OGRODÓW”