Jestem
Agnieszka, udało się z podyplomówką
Ciekawe kiedy będziemy ciąć nasze róże
Ja dopiero dzisiaj zrobiłam oprysk preparatem olejowym i widzę, ze forsycja i róże całkiem się w tym roku rozmijają

moje róże ewidentnie są gotowe do cięcia, niektore mają już listki i są gotowe bardziej niz 20 kwietnia rok temu...
Edulkotku, Asiu
Też jestem zwolenniczką mniejszych róż, szczególnie w moim małym ogrodzince

jak już wcześniej zdążyłam napisać, one naprawdę już ruszyły wiosennie i żal będzie ciąć takie zielone piękne łodygi.... no ale któż to widział przecież takie wielgachne badyle
Grażynko,
W ostatni czwartek moi pochłonęli 32 pączki, wprawdzie nieduże, ale to i tak rozpusta normalnie....

ale to jedyny taki dzień

W dodatku, poczułam się gospodynią w tym roku, i zrobiłam pierwszy raz w życiu, zgodnie z hasłem: " i ty możesz zostać bohaterem w swoim domu"

bo wiesz... oni - nastolatki - wszystko ostatnio pochłaniają....

to przynajmniej mieli radość...
Ręce mnie świerzbią, aby ciąć róże

nie wiem, jak długo jeszcze wytrzymam
Monika,
Porządek niby juz jest, ale i tak pracy nie brakuje.... Dzisiaj przycinałam jeszcze krzewy i byliny.... ilez tego odpadu
u mnie trawy wszystkie suche, cięcie konieczne. Nawet kosmatki - zimozielone - okropnie wyglądają... W sumie nie wiem dlaczego. Podejrzewam koty, jak rok temu
Edytka
Ja własnie też posprzątalam wcześniej rabaty, ale potrzebne mi to bylo do wapnowania, kopczyków jeszcze nie rozgarnęłam....za to dzisiaj opryskałam olejowym

w końcu....
Nenka, jak było???
Widzę, że daleko pojechaliście, a tymczasem robota nie zając

dasz radę z pewością....u mnie, czyli u sąsiadki, forsycje dalej nic......
Joluś,
A jakos tak wyszło.....weekend był mocno ostatkowy, ostatnio też trochę więcej czytam i rysuję, niż piszę
Znalazłam dzisiaj jakies dwie godzinki, żeby popracować z opryskiwaczem i sekatorem. Barbula, budleja i perowskia - super, do tego te zielone szałwie i werbenki

oby nie przyszly juz większe mrozy - wegetacja ruszyła bardzo, bardzo szybko
