Dobry wieczór kochani
Dopiero dziś udało się mi otworzyć laptop, bo ten tydzień miałam niemożebnie zapracowany

Dobrze, że już się skończył

W ubiegłym tygodniu było uruchomienie nowego wielkiego centrum, na szczęście wszystko w miarę się udało i teraz mam nadzieję, że już będzie spokojniej
Piękna pogoda sprawiła, ze obudziła się we mnie niesamowita chęć do pracy na ogrodzie

i w końcu wysadziłam resztę cebulek oraz te dwie ślicznotki kupione na pohybel

...
Pouszczykiwałam pelargonie a szczepki, które ściągam skąd tylko się da na oknie w pokoju zaczynają po kolei kwitnąć. Fajna niespodzianka, bo przynajmniej oznaczę sobie je kolorami.
No i za chwilę znów dzień Wszystkich Świętych i Zaduszki, kolejny dzień zadumy nad przemijaniem...
Iwonko powolutku do przodu, choć jeszcze rozważamy wszystkie możliwe scenariusze...
Natko nawet nie chce się nic mówić na ten temat
Krzysiu i Basiu niestety, chyba tylko
Misiu nie jest w porządku, ale nerwy muszę zostawić na później
Spokojnego tygodnia Wam życzę
