Majeczko - masz rację, szaleją te nasze biedne róże a prognozy im się sprzeciwiają.
Ale może prognozy się nie sprawdzą jak to już nieraz bywało.
Mnie też czeka wiele pracy jeszcze a jedna grubsza rozbabrana i nie skończona.
Krysiu - grzybnia rydzów już jest i oby przetrwała.
Mam nadzieję, że królewskie rydze zostaną tam na zawsze.
Czekam na pierwszy przymrozek i jeśli będzie to tnę już wszystko do pnia, bo nie ma sensu żeby rośliny znowu się wysilały na wzrost czy kwitnienie.
Danusiu - to były kozaki.
Zajączki najlepsze są w occie lub smażone.
Ja trochę ich suszę, bo dają fajny kolor potem w rosole.
Zresztą sama posmakuj i porównaj, ciekawe które najbardziej będą w twoim typie.
