Aniu anabuko - dobrze, że jednak wróciłaś

Astry z własnego siewu bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły - rosną w gąszczu innych roślin, wsadzałam wiosną do ziemi chyba 3-4 roślinki i nie spodziewałam się tylu kwiatów. To cudne kwiaty na zakończenie lata, myślę, że warto je mieć
Aniu sweety - byłam wczoraj i już jestem z powrotem

Przejechaliśmy 1000 km w jeden dzień i absolutnie wszyscy stwierdziliśmy, że taki maraton jest bardzo męczący

Z M. o 22 już byliśmy w łóżkach, co mi się absolutnie nigdy nie zdarza. Liczi natomiast był absolutnie zachwycony - jest psem, który uwielbia długie podróże

Daj znać na pw, jaki termin proponujesz i coś wspólnie wymyślimy
Aguś - u mnie mniszek odpada - chwast szerzy się w każdej części trawnika, musiałabym opryskać całość. Odpada, bo pies lubi skubać sobie trawkę no i po takim zabiegu miałabym wielkie, puste place

Pozostaje mi chyba tylko nawóz do trawników zachwaszczonych i wiara, że za kilka lat przy jego regularnym stosowaniu trochę będzie lepiej
Madziu - trudno, żeby było inaczej, nie mam dużej rodziny, więc tym bardziej szanuję to, co mam. Wczoraj w kolumbarium obok Cioci przyjrzałam się jednej tablicy i pomyślałam, jakie to jest niesprawiedliwe.. Pochowana obok osoba zmarła w wieku 101 lat..
Z kondycją starszych osób całkowicie się z Tobą zgadzam

Powinniśmy brać przykład, choć często lenistwo wygrywa... Wczoraj M. postanowił wracać przez Łódź, zastanawiałam się, czy gdzieś Was nie mijam, jadących na działkę

Liczi w Łodzi pierwszy raz się ocknął i oszczekał przechodzące psy, śmialiśmy się, że może poznał swoje rodzinne miasto - pani, która nam go oddała, mieszkała w Ł.
Ewo - nazwy nie przekręciłaś

A budowla to zapewne była
glorieta na wzgórzu Goruszka
