Aniu ja pomimo, że nie pracuję, ale na działkę także jeżdżę przeważnie tylko w weekendy, gdyż jak nie do wnuczka, który teraz jest u drugiej babci, to ostatnio doglądam drugiej córki koty, gdyż wyjechali w góry, chociaż to przyjemne zajęcie, koty uwielbiam.
Borówki te na zdjęciu mają już 10 lat. Ładnie rosną, tak jak wszystkie wrzosowate, gdyż u mnie kwaśne piaski, a one to lubią.
Ty z pewnością pod borówki musiałaś dużo ziemi wybierać. W Twojej okolicy wapienie?
Jagody kamczackie urosną na każdej ziemi, ale moje nie są zbyt dobre odmiany, owoce drobne i kwaśne.
Robię z nich nalewkę, gdyż bezpośrednio do jedzenia raczej się nie nadają.
Borówki jeszcze nie przycinałam, gdyż ma zdrowe pędy, nawet nie wiem, czy trzeba przycinać.
Irminko witaj.
Cieszę się, że zajrzałaś do mnie.

Nie wszystkie rośliny dobrze u mnie rosną. Na piękne okazy róż nigdy się nie doczekam.
One lubią ziemię gliniastą, a nie kwaśne piaski, mimo to nie zrezygnuję z róż, to samo z klematisami, także ledwie wegetują.
Tak właśnie chodzi za mną Arabella, tym bardziej, że nie mam niebieskich powojników.
Z bylinowych tylko Hakurei i Alionushkę, oraz texański Princess Diana. No nie licząc bladoniebieskiego Preacox, ale on ma nie ciekawe, drobne kwiaty.
