Miejsce na ziemi - Ave/2008r. cz.1/
- giga45
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4108
- Od: 28 lut 2008, o 12:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Legnica
Ewuniu to masz chociaz tyle że hostom nic nie jest, u nas upał niesamowity i nie ma zalązka na deszcz. Musiałam wypompować wode z baseniku do podlewania bo w studniach po kiku wiadrach wody brak. Koszmar. Slimaków u mnie jakoś nie widać tzn. nie złapałam ich na gorącym uczynku ale roślinki mam jakos dziwnie pocięte
z checia bym z nimi tez zrobiła porzadek, nie mówiąc juz o paskudnej mszycy.Brak słów. piesio śliczny. Zajrzyj kiedys do mnie. pa :P

- Ave
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 8216
- Od: 9 kwie 2008, o 12:11
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Łódź/łódzkie
Kochani bardzo dziękuję za odwiedzinki 
Krzysiu, fajnie, że do mnie zaglądasz, że też nic ciekawego nie wpada mi w "obiektyw", żebym mogła u Ciebie pokazać
Monisiu - ja równiez bardzo lubię zaglądac do Ciebie, a tempo jaki macie jest niesamowite i zawsze tylu Gosci u Ciebie, że jak zaglądam to siedzę i czytam, czytam, czytam
Dla Ciebie, Zuzi i Dorotki przesłałam wiadomość na PW
i życzę smacznego.
Kaja - u mnie prawdziwie ucywilizowanego ogrodu nigdy nie będzie, bo ręce tylko dwie, działka raczej weekendowa (a nie przydomowa) więc czasu mało, a teren spory. Pomocników mam czasami, więc za duzo nie "nabroimy" i wszelkie żyjątka będą miały gdzie żyć.
Poza tym, jak później pokażę, część drzew zostawiłam, mimo, że miałam pozwolenie na ich wycięcie, a mam zamiar tam równiez coś dosadzić (jak mi szkodniki pozwolą ;). Żyjątka mają tam spokój, bo rzadko tam chodzimy, a cywilizowanie na na celu zniechęcenie nieproszonych gości - np. tabunów ślimaków, mrówek, kretów itp. do mieszkania u mnie i zachęcenie do przeniesienia sie parę metrów dalej na chaszcze sąsiadów obok, choćby w celu ochrony tego co posadzę. Też kocham wszelkiej maści stworzonka, ale nie do tego stopnia, żeby tolerować niszczenie mojej pracy i roślin
Giga - to my som takie same
ja ostatnio też podlewalam ogród wodą z dmuchanego basenu, który napełnili wodą z rzeczki koledzy i koleżanki mojej córki, którzy wpadli na parę dni w sile - 15 luda
Jak odjechali to wykorzystałam wodę do podlania całego ogrodu - nie wiedziałam, że te baseny dmuchane sa takie pojemne i że też im się chciało tyle wody przytachać, to przeciez jest ponad 300 metrów od strumyka do domu, co to jednak znaczy młodość ...

Krzysiu, fajnie, że do mnie zaglądasz, że też nic ciekawego nie wpada mi w "obiektyw", żebym mogła u Ciebie pokazać

Monisiu - ja równiez bardzo lubię zaglądac do Ciebie, a tempo jaki macie jest niesamowite i zawsze tylu Gosci u Ciebie, że jak zaglądam to siedzę i czytam, czytam, czytam

Dla Ciebie, Zuzi i Dorotki przesłałam wiadomość na PW

Kaja - u mnie prawdziwie ucywilizowanego ogrodu nigdy nie będzie, bo ręce tylko dwie, działka raczej weekendowa (a nie przydomowa) więc czasu mało, a teren spory. Pomocników mam czasami, więc za duzo nie "nabroimy" i wszelkie żyjątka będą miały gdzie żyć.
Poza tym, jak później pokażę, część drzew zostawiłam, mimo, że miałam pozwolenie na ich wycięcie, a mam zamiar tam równiez coś dosadzić (jak mi szkodniki pozwolą ;). Żyjątka mają tam spokój, bo rzadko tam chodzimy, a cywilizowanie na na celu zniechęcenie nieproszonych gości - np. tabunów ślimaków, mrówek, kretów itp. do mieszkania u mnie i zachęcenie do przeniesienia sie parę metrów dalej na chaszcze sąsiadów obok, choćby w celu ochrony tego co posadzę. Też kocham wszelkiej maści stworzonka, ale nie do tego stopnia, żeby tolerować niszczenie mojej pracy i roślin

Giga - to my som takie same


Jak odjechali to wykorzystałam wodę do podlania całego ogrodu - nie wiedziałam, że te baseny dmuchane sa takie pojemne i że też im się chciało tyle wody przytachać, to przeciez jest ponad 300 metrów od strumyka do domu, co to jednak znaczy młodość ...

- Ave
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 8216
- Od: 9 kwie 2008, o 12:11
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Łódź/łódzkie
Haniu to zaszczyt gościć Cię w moim ogródku
Zapraszam na realne "poszerzanie spódniczki"
czasami i ciału coś się należy
a przepis dla ducha (narodu Ogrodniczo-Działkowego) przesłałam na PW 
Czytam Twój wątek ogrodowy od początku i jak w końcu uda mi się doczytać do końca (duzo tego jest...), to zawiadomię
choć pewnie będę się powtarzać w zachwytach nad Tobą 




Czytam Twój wątek ogrodowy od początku i jak w końcu uda mi się doczytać do końca (duzo tego jest...), to zawiadomię


- giga45
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 4108
- Od: 28 lut 2008, o 12:55
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: Legnica
Ewuniu Dzięki, że odwiedziłaś mój ogród. gadżet koszowy proszę bardzo (stary wiklinowy kosz napełniony ziemia, obłozony z góry kamolami i że łyso wyglądał dostał brzozowy płotek dookoła). Ale smakowicie wygląda to ciasto ;:8 . Ja mogę tony zjeść i tak mi to nic nie da aby przytyć.
A na nalewkę też zapisuję sie w kolejce. Buziaki pa 


- Ave
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 8216
- Od: 9 kwie 2008, o 12:11
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Łódź/łódzkie
No to Mariolko i Gigo - dla was i ewentualnych innych ochotników przepis na nalewkę, który dostałam od kolegi z innego Forum - Marinika
3/4 l czystej wódki, ale lepszy dorobiony spirytusik
skórka z połowy cytryny,
30 liści majowych czarnej porzeczki , no mogą być późniejsze ciut, w zależności od regionu, ale młode raczej niż stare
Świeże listki i "zdrapaną" z cytryny żółtą skórkę zalać wódeczką i potrzasać często - wersja wytrawna.
Jak ktoś lubi trochę słodszą, to dodać cukru lub miodu.
Gotowe po 3 tygodniach.
Przelać do butelek (ja korzystam z sitka wyłożonego kilkoma warstawami gazy albo filtrów do kawy)
Powinno poleżakować, ale u mnie znika za szybko
3/4 l czystej wódki, ale lepszy dorobiony spirytusik
skórka z połowy cytryny,
30 liści majowych czarnej porzeczki , no mogą być późniejsze ciut, w zależności od regionu, ale młode raczej niż stare

Świeże listki i "zdrapaną" z cytryny żółtą skórkę zalać wódeczką i potrzasać często - wersja wytrawna.
Jak ktoś lubi trochę słodszą, to dodać cukru lub miodu.
Gotowe po 3 tygodniach.
Przelać do butelek (ja korzystam z sitka wyłożonego kilkoma warstawami gazy albo filtrów do kawy)
Powinno poleżakować, ale u mnie znika za szybko

-
- 500p
- Posty: 776
- Od: 17 lut 2008, o 22:48
- Lokalizacja: Oborniki Śląskie
- Ave
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 8216
- Od: 9 kwie 2008, o 12:11
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Łódź/łódzkie
Witaj Bożenko 
Cieszę się z Twoich odwiedzin w moim ogrodzie i zgodnie z życzeniem przesyłam przepisy na ciasta
Gruszki pod Puchem Czekoladowym
Przepis na małą tortownicę
Na biszkopt:
4 jajka
3/4 szkl. mąki pszennej
1/3 szkl mąki ziemniaczanej
3/4 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia
3/4 szkl cukru (najlepiej drobnego)
1/2 łyżki stołowej octu lub soku z cytryny (ścina białko)
Lub zrobić biszkopt ze swojego przepisu
1 puszka gruszek w zalewie (lub 3-4 świeże gruszki) – lub inne owoce
1 galaretka gruszkowa (jeśli brak to trochę żelatyny i cukru)
2 czekolady gorzkie
4 żółtka
6 łyżek cukru pudru
200 g słodkiej śmietany kremówki do ciast 30%
1 śmietan fix
1.Ubić pianę z białek, ubijając dodać cukier.
2.żółtka, ocet i proszek do pieczenia zmieszać razem i dodać do ubitej piany z białek
3.na końcu dodać mąkę, delikatnie ją „wkręcając” w pianę łyżką
4.Przełożyć na wyłożoną papierem do pieczenia i wysmarowaną tłuszczem tortownicę
5.Piec ok. 30 min w temp 180 st., po upieczeniu nie wyjmować od razu z piekarnika, a jedynie uchylić drzwiczki. Wystudzić.
6.Gruszki z puszki odcedzić (zostawiając zalewę), pokroić je na grubsze plastry
7.Sok (zalewę) pozostały z gruszek uzupełnić wodą do 250-300 ml i zrobić galaretkę dodając go zamiast wody do „kupnej” galaretki gruszkowej, albo dodać do niego żelatynę i cukier , jeśli galaretki gruszkowej nie udało się zdobyć.
8.Na ostudzonym biszkopcie ułożyć pokrojone gruszki i zalać je tężejącą galaretką.
9.Rozpuścić czekoladę – można dodać troszkę wody lub tłuszczu, żeby lepiej się rozpuściła
10.Żółtka zmiksować z cukrem i ciagle miksując wlewać przestudzoną (ale nie chodną) czekoladę
11.Ubić śmietanę ze śmietan fixem, dodać do masy i delikatnie wymieszać.
Można też dodać ubite na sztywno białka z jajek, ale ja jajka sparzam wrzątkiem, więc białka się potem nie nadają do ubicia.
12.Czekoladowy puch wyłożyć na gruszki zatopione w galaretce, udekorować wiórkowaną czekoladą albo uprażonymi lekko wiórkami migdałowymi i wstawić do zastygnięcia do lodówki, najlepiej na noc.
3BIT –wariacja Ave
2,5 paczki krakersów
1 puszka mleka słodzonego
2 budynie waniliowe bez cukru,
2 szkl. mleka,
3/4 kostki margaryny lub masła
0.5 l. śmietany kremówki (do ciast)
2-3 śmietan fixy lub inny „usztywniacz” do śmietany
Paczka płatków migdałowych
opcjonalnie sok z 1/2 cytryny i trochę alkoholu (ja dodaję
Masa karpatkowa: budynie ugotować z 2 szkl. mleka, i jak przestygną, utrzeć z margaryną (lub masłem)
Można dodać sok z cytryny i alkohol (z alkoholem - wersja dla dorosłych albo zrobić masę z gotowej mieszanki kupionej w sklepie
Masa tofii: Ugotować mleko w puszcze (ok. 2,5-3 godz. na wolnym ogniu)
Masa śmietanowa :Ubić śmietanę ze śmietan fixami.
Układać warstwami na blaszce :
krakersy
masa karpatkowa-budyniowa
krakersy ,
mleko – toffi - powinno być jeszcze cieple, bo lepiej się rozsmarowuje
krakersy
ubita smietana kremówka
i na wierzch płatki migdałowe delikatnie uprażone na suchej patelni _ trzeba uważać, żeby ich zanadto nie zrumienić
Wkładamy do lodówki w celu „zaprzyjaźnienia się składników”, najlepiej na noc, a potem …. Smacznego
Jak się ma swój ulubiony przepis na krem budyniowy to można z powodzeniem zastosować

Cieszę się z Twoich odwiedzin w moim ogrodzie i zgodnie z życzeniem przesyłam przepisy na ciasta
Gruszki pod Puchem Czekoladowym
Przepis na małą tortownicę
Na biszkopt:
4 jajka
3/4 szkl. mąki pszennej
1/3 szkl mąki ziemniaczanej
3/4 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia
3/4 szkl cukru (najlepiej drobnego)
1/2 łyżki stołowej octu lub soku z cytryny (ścina białko)
Lub zrobić biszkopt ze swojego przepisu
1 puszka gruszek w zalewie (lub 3-4 świeże gruszki) – lub inne owoce
1 galaretka gruszkowa (jeśli brak to trochę żelatyny i cukru)
2 czekolady gorzkie
4 żółtka
6 łyżek cukru pudru
200 g słodkiej śmietany kremówki do ciast 30%
1 śmietan fix
1.Ubić pianę z białek, ubijając dodać cukier.
2.żółtka, ocet i proszek do pieczenia zmieszać razem i dodać do ubitej piany z białek
3.na końcu dodać mąkę, delikatnie ją „wkręcając” w pianę łyżką
4.Przełożyć na wyłożoną papierem do pieczenia i wysmarowaną tłuszczem tortownicę
5.Piec ok. 30 min w temp 180 st., po upieczeniu nie wyjmować od razu z piekarnika, a jedynie uchylić drzwiczki. Wystudzić.
6.Gruszki z puszki odcedzić (zostawiając zalewę), pokroić je na grubsze plastry
7.Sok (zalewę) pozostały z gruszek uzupełnić wodą do 250-300 ml i zrobić galaretkę dodając go zamiast wody do „kupnej” galaretki gruszkowej, albo dodać do niego żelatynę i cukier , jeśli galaretki gruszkowej nie udało się zdobyć.
8.Na ostudzonym biszkopcie ułożyć pokrojone gruszki i zalać je tężejącą galaretką.
9.Rozpuścić czekoladę – można dodać troszkę wody lub tłuszczu, żeby lepiej się rozpuściła
10.Żółtka zmiksować z cukrem i ciagle miksując wlewać przestudzoną (ale nie chodną) czekoladę
11.Ubić śmietanę ze śmietan fixem, dodać do masy i delikatnie wymieszać.
Można też dodać ubite na sztywno białka z jajek, ale ja jajka sparzam wrzątkiem, więc białka się potem nie nadają do ubicia.
12.Czekoladowy puch wyłożyć na gruszki zatopione w galaretce, udekorować wiórkowaną czekoladą albo uprażonymi lekko wiórkami migdałowymi i wstawić do zastygnięcia do lodówki, najlepiej na noc.
3BIT –wariacja Ave
2,5 paczki krakersów
1 puszka mleka słodzonego
2 budynie waniliowe bez cukru,
2 szkl. mleka,
3/4 kostki margaryny lub masła
0.5 l. śmietany kremówki (do ciast)
2-3 śmietan fixy lub inny „usztywniacz” do śmietany
Paczka płatków migdałowych
opcjonalnie sok z 1/2 cytryny i trochę alkoholu (ja dodaję
Masa karpatkowa: budynie ugotować z 2 szkl. mleka, i jak przestygną, utrzeć z margaryną (lub masłem)
Można dodać sok z cytryny i alkohol (z alkoholem - wersja dla dorosłych albo zrobić masę z gotowej mieszanki kupionej w sklepie
Masa tofii: Ugotować mleko w puszcze (ok. 2,5-3 godz. na wolnym ogniu)
Masa śmietanowa :Ubić śmietanę ze śmietan fixami.
Układać warstwami na blaszce :
krakersy
masa karpatkowa-budyniowa
krakersy ,
mleko – toffi - powinno być jeszcze cieple, bo lepiej się rozsmarowuje
krakersy
ubita smietana kremówka
i na wierzch płatki migdałowe delikatnie uprażone na suchej patelni _ trzeba uważać, żeby ich zanadto nie zrumienić
Wkładamy do lodówki w celu „zaprzyjaźnienia się składników”, najlepiej na noc, a potem …. Smacznego
Jak się ma swój ulubiony przepis na krem budyniowy to można z powodzeniem zastosować