Tak
Elu! początkowo kupowałem różne ziarna, ale .. owies czy pszenica zawsze zostawała i inne takie drobne nasionka - teraz kupuję tylko słonecznik.
W końcu pierwszy raz w tym roku wziąłem się za gotowanie
śpieszę się bo na godz.11 wychodzę na zebranie w sprawie nowych przepisów działkowych.
Czy wiecie, że PO szykuje projekt w którym działkowicz nie ma żadnych praw do nasadzeń i swego domku?
Ani prawa dziedziczenia, ani odszkodowań w razie zabrania ziemi na np. sklepy, czy budownictwo.
To jeszcze nic - nowe prawo przewidywać ma wielkość altanki 20m2 (a dotychczas było 25 i tak większość budowała) każdy kto ma ponad normę 20m2 musi ją przebudować (okroić) w ciągu 10 lat i do tego altana nie może być na trwałe związana z podłożem, czyli bez fundamentów, a przecież wiele altan posiada piwnice - bo na fundamencie to stoją chyba wszystkie.
Ale ja o gotowaniu - dzisiaj gotuję zupę rybną.
Jeszcze 2 lata temu nie znałem jej smaku - kilkakrotnie wspominałem, ale .... goniony byłem.
W końcu się odważyłem - żona przychodzi i pyta - a co to za zupa? zagląda ... flaczki zrobiłeś? (bo pomarańczowa i dużo zielonego pływało - zapachu nie poczuła) zaczyna jeść i magle .... to nie flaczki - co to? .... naprawdę nie wiedziała.
Po świętach robię zawsze z pozostawionych głów oraz ogonów, w ciągu roku kupuję rybę np. sporego pstrąga - 1/3 filetuję i kroję na kostkę - całość, głowa (bez oczu i skrzel), skóra, ości, płetwy gotuję z marchewką, porem, pietruszką, selerem i papryką dodając kostkę (daję wołową)
Po ugotowaniu wyjmuję całe marchewki, seler, czasem pietruszkę i kawałki papryki - kroję to wszystko w kostkę.
W drugim garnku smażę pokrojoną w kostkę cebulę i 2-3 ząbki czosnku, gdy już jest szklista dodaję 2 łyżki mielonej papryki (słodkiej) i przesmażam - teraz biorę szklankę wina - pół wlewam do cebuli, drugą część wypijam. Gdy wino odparuje wlewam przecedzony wywar i dodaję ziemniaki pokrojone w kostkę i wcześniej pokrojone warzywa, doprawiam czym się da - ja mam taka ostrą wielowarzywną i wieloziołową mieszankę. Gotuję do miękkości ziemniaków i wtedy wrzucam pokrojony filet - jeszcze jakieś 10-15 min i .... smacznego.