Witam miłych Gości! Troszkę mi głupio, że tak rzadko mam czas by coś skrobnąć. Staram się zaglądać na FO dość regularnie...
Krysiu dziękuję! Mam nadzieję, że latem ta nowa rabata nie będzie wyglądała jarmarcznie. Bardzo lubię liliowce, ale ich kolor bardziej na mnie działa niż wymyślny kształt. Fioletowych wciąż mam zbyt mało.
Aniu oczywiście, że musimy się powymieniać. Wszystkie swoje typy zapisz by nie było problemów przy wykopkach

A może byś tak zadzwoniła albo przyszła...Jutro cały dzień pracuję.
Elu-tija cieszę się, że obie należymy do klubu miłośników tych super kwiatów. Troszkę pomogłaś w rozwoju tej kolekcji.
Dziękuję
Piotrze! Miło, że Ci się podobają.
Witaj
Elu! Zawilców mam kilka odmian. A może nawet już więcej niż kilka

Ten z różowym rumieńcem to
Rosea. Mogę Ci zdradzić w tajemnicy, że mam ogromną słabość do wszelkich ogrodowych maluszków. Kupuję co się da. Nawet jeśli niespecjalnie to widać na rabatach. A tak na marginesie to ciekawa jestem kiedy otworzysz swój wątek i pokażesz nam swoje skarby.
Marysiu dziękuję! Zaglądaj kiedy chcesz, a najlepiej wybierz się w realu.
Janku nie bardzo wiem co autor miał na myśli...Przypuszczam, że czytałeś mój wpis u Agness. Ona właśnie pokazała cudnej urody sasankę w kolorze bladoróżowym ( to coś pomiędzy białym a różowym ). Ja nawet chyba w zeszłym roku trafiłam na sasankę w tym kolorze, ale zwykłą a nie "poszarpaną". To był taki bonus, bo w jednej doniczce były dwa kolory. Zobaczymy co w tym roku pokażą. Niestety na tym kompie nie mam zdjęć, ale postaram się poszukać i wstawić na dniach. Zajrzyj do Agness na str 22.
Mówisz
Ewo, że moje powojniki to pewniaki?! Bardzo mnie to cieszy. Mam nadzieję, że sobie poradzą, bo przed tym atakiem zimy zauważyłam na niektórych bardzo duże pąki
Edwardzie moje zakupy to w zasadzie zamówienie. Rośliny dostanę dopiero w kwietniu.
Grażynko miałam nadzieję, że liliowce Cię tu ściągną. I przynosisz dobre wiadomości. Choć ja nie do końca wierzę w te długoterminowe prognozy. Nowy wątek powiadasz...Właśnie rozmyślałam nad zamknięciem tego, bo nazwa mało adekwatna
No, no
Tadziu miło, że zajrzałeś. W zasadzie z nasionami powinnam dać sobie spokój, bo mam ich pokaźną kolekcję. Ale obiecać nie mogę, że nie dam się skusić na małe co nieco. Widzę, że też należysz do wielbicieli liliowców
Robiąc małe podsumowanie tych 5 lat działkowania to muszę przyznać, że dość mocno zmieniłam działkę. Zrealizowałam sporo swoich wizji. Z pierwszych planów nie zrobione tylko dwa: grill i huśtawka. Nad grillem wciąż "pracuję", a raczej nad M by zaczął działać w tym temacie. Co do huśtawki to coraz bardziej dochodzę do wniosku, że nie mam dla niej miejsca. Choć przydałaby się - nie powiem.