Jule,
Comtessa nie znam, ale zalukam bo lubię takie bladawce

Serducho od razu bije szybciej..
Aguś,
Artemis faktycznie jest cudaśny, na jesień zamówiłam kolejne krzaczki tej róży, spisała się na medal
Justynko,
New Dawn to wyjątkowo dobry wybór, wytrzymała na mrozy, zdrowiutka i powtarza kwitnienie nawet teraz. Pomimo srogiej zimy, nie przemarzły wszystkie pędy i dzielnie wspina się na pergolę. W tym roku dosadzam 8 sztuk, na łukach różanych na froncie...
Zgodnie z życzeniem...

Sweety, ja też bardzo lubię te zestawienia z lawendą...

Posadziłaś cebulki?Moje wciąż czekają...
Monika, dla Ciebie
Pomponellka!
Krzaczek był posadzony wiosną..
Elu, dziękuję! pamiętam o Tobie, wybiorę Ci jakąś terminatorkę jesienią
Margo/Gosiu, jasna sprawa, że sadzonki bywają różne.
Home & Garden ogołociłam z paskudnych listków, jak rozkwitnie to pokuszę się o jakieś foty, może coś się wybierze do pokazania
Aphrodite u mnie kwitnie non stop od czerwca, kwiaty ma ogromne, a liście zdrowe, nie mogę się nią nacieszyć..chociaż jest u mnie dopiero pierwszy sezon!
Marzenko, ja sadziłam
Iceberg w tym roku, na kwiaty poczekam do kolejnego sezonu, na razie wypuszcza długie pędy, ale kwiatów zero.
Monika ma rację, warto zacząć od róż z atestem zdrowotności, ceny zaczynają się od 10 zł czyli nie drożej niż marketowe, a jest to jakaś gwarancja jakości. Oczywiście nie wszystkie atesty są trafione, przykładem jest
Mirato, jak dotąd bardzo słaba róża u mnie, choć ma ADR.
Martuś, mamy gości, więc nici z prac ogródkowych. Dzisiaj odpoczywałam na tarasie i na spacerze po lesie...
Dobranoc Kochani
