Krysiu ja mam jednego pomidorka, który dopiero zawiązał owoce po trzecim gronie, zostawiłam go bo były to nasionka nieopisane i sama jestem ciekawa jego wyglądu i smaku. Moje megagrony tego roku mnie zawiodły, to są jakieś koraliki, chyba pomylone nasionka dostałam. Zbieram dużo owoców, ale na prawdziwego megagrona muszę zapolować. Mnie najwięcej czasu zajmuje obecnie podlewanie, ileż muszę wylać wody, psioczę

co pewnien czas na tę moją marną ziemię. Wieczorkiem wszystko wokół zwiędnięte, aż żal patrzeć.
Hortensje coraz bardziej mnie urzekają, chyba jeszcze ich przybędzie

na pewno nie tego roku, ale za rok to się okaże

Moje wszystkie hortensje mają pąki, jeszcze nie w pełnym rozkwicie, ale już niedługo będzie co oglądać. Ostatnio mój listonosz zachwycił się nimi, musiałam go oprowadzać po ogrodzie i pokazywać. Tak jak ja niedawno też nie wiedział o takich pięknych odmianach.
U mnie upał od czwartku nie ma czym oddychać, sucho bardzo. Co pewnien czas zawieje mocniejszy wiaterek więc jabłka papierówki spadają. Zbieram ich bardzo dużo. W piątek byłam u naszej dawnej forumowiczki Agnieszki- agaxkub, jak co roku zostawiła dla mnie do obrania krzaki porzeczki czerwonej. Więc wczoraj praktycznie cały dzień robiłam soki jabłkowo- porzeczkowe. Nakapało

ponad 11 litrów. Bardzo dobry wyszedł, będzie co dolewać do wody.

Tego dzwoneczka dostałam od Krysi

Moje piątkowo- dzwonkowe zakupy
