Pomidory w szklarni - podlewanie

Warzywa w gruncie i pod osłonami.
richa
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Posty: 1
Od: 13 cze 2011, o 22:24
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Pomidory w szklarni - podlewanie

Post »

...moje doświadczenia i przemyślenia.
Folioszklarnia ustawiona jest w miejscu gdzie na poczatku maja jest 5 godzin świetlnych i z upływem dni ich liczba przyrasta.W lipcu dochodzi doświetlenie od zachodzącego słońca.Za cieniówkę robi u mnie potężna akacja między 11 a 13 godziną...Ściółkuję grubymi trocinami i nawadniam kropelkowo po 3 sztuki na krzak w promieniu 20cm od łodygi.Średnio przez 30 min.Daje to 3 litry wody ciepłej(bo ciemnozielony wąż leży jak anakonda zwinięty na czarnej włókninie w miejscu gdzie jest maximum nasłonecznienia) podawanej z przerwami w oczekiwaniu na jej ogrzanie.W zależności od temperatur zewnętrznych i ilości opadów mogę zajadać się pomidorami czasem już w połowie czerwca a niekiedy dopiero w połowie lipca...
...rozsadę kupuję lub sam wysiewam.W zależności od czasu posiadanego potrafię jedną i drugą zmarnować.
...tensjometr pomaga mi w podlewaniu.W zalezności od czasu posiadanego potrafię nawet przesuszyć glebę.
...pojemniki z wodą ustawione na podłożu by utrzymać stałą wilgotność między 50 a 60% spowodwały wzrost,kwitnienie,zawiązywnie i owocowanie.
etsedu
0p - Nowonarodzony
0p - Nowonarodzony
Posty: 1
Od: 22 maja 2012, o 12:57
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Pomidory w szklarni - podlewanie

Post »

moja tesciowa podlewa pomidory w samo poludnie jak w szklarni skwar i nie ma powietrza... i rosną... nie rozumiem. mowi ze one lubia saune... aha i woda prosto z zimnego węża - zbiory ma ale czy to odpowiednie warunki? bo nie chce sie wymądrzać jak nie mam racji...
ODPOWIEDZ

Wróć do „Uprawy WARZYWNICZE”