Witajcie znów
Odpowiadam bardzo spóźniona ale potrzebowałam trochę odetchnąć od forum i od pisania (czasem tak mam) ale wracam
Grażynko jak tam, masz już jakąś pnącą na oku?
Z tej szkółki z Souvenirkami, o której pisały obie Majeczki
http://www.pepiniere-rosesloubert.com/ będziemy zamawiać przez Gosię.
Majeczko - edulkotku to świetna wiadomość, że francuzeczki dobrze sobie radzą

Będę tę Pashminę podziwiać u Ciebie, ja zamierzam ściągnąć stamtąd Białego Edena i może jeszcze jedną.
Ewo to bardzo dobrze, że szkółka informuje o podkładkach, choć za dobrze się na tym nie znam

Ale też mam kilka upatrzonych, jak dla mnie jest sporo ciekawych galijek.
Majeczko będziesz zamawiać tą piękną noissetkę? Ciekawa jestem, jak poradzą sobie w naszych warunkach. Ja wciąż zastanawiam się, z jakiego źródła najlepiej zamówić MN.
Oliwko,
Jowitko byłam zaskoczona tymi mszycami. Musiało ich dużo przezimować, w tamtym roku nie pojawiły się tak wcześnie.
Zaraz po świętach rozgarnęłam różom kopczyki. Mam nadzieję, że przymrozki już nie wrócą, choć pewnie na ogrodników może przymrozić. Z cięciem jeszcze się wstrzymałam, może zrobię to w ten weekend. W Warszawie właśnie kwitną forsycje, moja powinna kwitnąć z około tygodniowym opóźnieniem ale od dwóch lat nie kwitnie wcale. Na co mi taka forsycja?
Zlikwidowałam odrost z podkładki na Broceliande - powinnam to zrobić już jesienią. Dziczka zdążyła się w tym czasie dobrze ukorzenić
W końcu dotarłam do miejsca, z którego wybił odrost
Chciałam odłamać w tym miejscu, tak jak jest to zalecane ale nie dało się tak zrobić, chyba było już za późno. Odcięłam sekatorem w tym miejscu przy samym korzeniu, mam nadzieję, że będzie ok.
Ciekawa jestem, czy odcięta podkładka ukorzeni mi się a może i zakwitnie, chciałabym wiedzieć co to takiego
Tymczasem moje pięknotki na parapecie szaleją
Queen of the Musks też sobie radzi
