Tacca, uwielbiam takie kiermasze. Ale to oczywiście starsznie daleko ode mnie. My mamy podobne coroczne targi roślinne w Skierniewicach. Czegóż tam nie ma

Wybór ogromny, ceny wspaniałe. Po prostu wyjść nie można.
Ewamaj, ja japońskich azalii wcale nie chcę. MIałam jedną i choć nie wymarzła do dzisiaj, to nigdy specjalnie nie kwitła. Zajmuje tylko miejsce i chyba ją w końcu wyrzucę, a na jej miejsce wsadzę wielkokwiatową.
Tomku, już się zdążyłam zorientować, że azalii wielkokwiatowych jest ogromny wybór odmian, tylko z cenami bywa różnie. Postanowiłam, że więcej jak 20 zł nie zapłacę. Rozglądam się obecnie za wszelkimi białymi odmianami, żeby poprzeplatać nimi te bardziej kolorowe. Ale nie ma ich wcale tak wiele, prawda? Chyba przeważa kolor różowy i pomarańczowy.
Agusia2410, dla chcącego nie ma nic trudnego. Jestem pewna, że w końcu znajdziesz odpowiednie miejsce dla zalii, albo je po prostu sama stworzysz. Chyba że chęć na azalie z czasem ci przejdzie i zwróciśz się ku czemuś innemu
Asiu0809, taki wybór azalii jest w moim lokalnym centrum ogrodniczym, które dla mnie jest istnym rajem na ziemi. Gdy tam wchodzę, po prostu odpływam. Musisz tu się kiedyś wybrać, zapraszam. Irene Koster akurat w tej chwili nie ma, ale kto wie, może będzie nowa dostawa.
Urszulko, ja wolałabym, żeby azalie jednak kwitły dłużej, bo przecież ich kwitnienie odbywa się tylko raz w sezonie. Dlatego posadzę wszystkie w półcieniu, przy iglakach. Chyba im będzie tam dobrze.
Ewelino, ta Gibraltar to chyba należy do klasyki, prawda? Zdaje się, że to ceniona odmiana ze wzgledu na dużą siłę wzrostu i bezproblemowość. Cieszę się, że ją kupiłam.
Francesco, ja uważam, że to jeszcze dobra cena. Ja ustalilam sobie pulap 20 złotych. Moje kosztowały po 15,90. Chciałabym mieć jeszcze kilka białych i byłabym skłonna zapłacić 20 złotych, ale nie więcej.
Chatte, parę osób miało kłopoty z internetem. A wylączanie prądu u mnie też się czasem zdarza, dlatego piszę posty na raty, edytuję i doklejam. Tak masz rację, o tej porze roku świetliste azalie z pewnością są najbardziej pożądane, bo dopiero zaczynamy cieszyć się słońcem, nie mamy go jeszcze dosyć i złociste kwiaty napawają nas optymizmem i radością. MOje zakupy to oczywiście także maluchy, ale z pączkami, a więc mam nadzieję, że będą kwitły już w tym roku
Kasik69, mówisz, że ci azalie nie przeżyły? A może były to japońskie, bo wszyscy tu piszą, że te wielkokwiatowe raczej nie wymarzają...
DEBRA, no właśnie ja też dowiedziałam się niedawno o tych wszystkich zaletach azalii wielkokwiatowych i dlatego zdecydowałam się na zakup. Azalie wypełnią nam swoimi barwami ogród w czasie, gdy jeszcze mało co kwitnie.
Klaryso, ja chyba jednak posadzę białą azalię obok Gibraltara, bo ta jego "żarówkowatość" o tej porze roku nie będzie mi przeszkadzać. Zamierzam dokupić jeszcze inne białe odmiany i wówczas w całokształcie stonują one jaskrawość azaliowych barw.
Helios, negocjuj, negocjuj, kobieta potrafi... po pewnym czasie twój M dojdzie do wniosku, że to on sam wpadł na pomysł tego wyjazdu, a ty się z nim łaskawie zgodzisz. Och, dopiero byśmy sobie razem wybierały hortensje i inne cuda, co?