
Jak to z moim ogrodem było...
- Wanda7
- -Moderator Forum-.
- Posty: 16305
- Od: 2 wrz 2010, o 13:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka
Re: Jak to z moim ogrodem było...
Masz rację, ja nigdy przy niczym nie ścinam uschniętych badyli, choć szpecą bardzo. Przyroda jednak sama wie, jak chronić się przed mrozem. 

Re: Jak to z moim ogrodem było...
Liliowiec w takim kolorze też mam...bardzo szybko się rozrasta...na jesieni rozsadziłam, teraz jest dwie kępy obok siebie. Liczę że jak zakwitnie to będzie ładna żółta plama...z tyłu posadzone są czerwone pysznogłówki, niech te dwa kolory przyciągają wzrok :P
Masz jeszcze jakieś inne kolory liliowca
ten na fotce miał chyba bardzo dużo pączków
ładny jest 
Masz jeszcze jakieś inne kolory liliowca



Re: Jak to z moim ogrodem było...
Jak na tę porę roku to masz jeszcze bardzo ładnie w ogródku. Życzę powodzenia w urzędowych sprawach. 

Mój koci raj-zapraszam...
pozdrawiam Danka
pozdrawiam Danka
-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5532
- Od: 30 kwie 2008, o 13:05
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Jak to z moim ogrodem było...
Witajcie Kochane. Pora odświeżyć mój wątek 
Pogoda iście wiosenna. Temperatura ok.7-8 stopni. Przyroda "głupieje". Drzewka pączkują, roślinki puszczaja nowe liscie i kwiaty, wychodzą cebulowe... Gdyby to był marzec cieszyłabym się bardzo. Ale początkiem stycznia takie anomalie raczej nic dobrzego nie wróży...
Fotka balkonowa. Za każdym razem gdy idę do ogrodu zapominam o aparacie


Pogoda iście wiosenna. Temperatura ok.7-8 stopni. Przyroda "głupieje". Drzewka pączkują, roślinki puszczaja nowe liscie i kwiaty, wychodzą cebulowe... Gdyby to był marzec cieszyłabym się bardzo. Ale początkiem stycznia takie anomalie raczej nic dobrzego nie wróży...
Fotka balkonowa. Za każdym razem gdy idę do ogrodu zapominam o aparacie


Re: Jak to z moim ogrodem było...
hehe spoko kochana, jak ja ide na działkę to zawsze chce porobić zdjęcia ale nie mam aparaty a potem jak wychodzę i jestem już poza to sobie przypominam, że przecież mam komórkę a w niej mam aparat - to dopiero skleroza
no pogoda wiosenna i mnie wcale też nie cieszy bo jak pomyśle, że jak przyjdzie tfu tfu mróz i to srogi to wszystko pójdzie w cholerę........
a dziś na spacerze z moim szkodnikiem - mamą widziałyśmy pączki na porzeczkach i bzie, u kogoś innego wychodziły przebiśniegi zaś ostatnio rodzice widzieli kwitnącą różę - zresztą też ją widziałam

no pogoda wiosenna i mnie wcale też nie cieszy bo jak pomyśle, że jak przyjdzie tfu tfu mróz i to srogi to wszystko pójdzie w cholerę........

a dziś na spacerze z moim szkodnikiem - mamą widziałyśmy pączki na porzeczkach i bzie, u kogoś innego wychodziły przebiśniegi zaś ostatnio rodzice widzieli kwitnącą różę - zresztą też ją widziałam

Re: Jak to z moim ogrodem było...
Dziewczynki róże to i ja widziałam. Jak jutro pójdę na spacer to zrobię jej fotkę, a jest koloru żółtego
Ja przed wyjazdem do czystolandii poprzykrywałam chryzantemy i moje nowo posadzone róże, a teraz mam wątpliwości, czy aby to im nie zaszkodzi
Ja już sama nie wiem co sądzić o tej pogodzie 

Ja przed wyjazdem do czystolandii poprzykrywałam chryzantemy i moje nowo posadzone róże, a teraz mam wątpliwości, czy aby to im nie zaszkodzi


- Wanda7
- -Moderator Forum-.
- Posty: 16305
- Od: 2 wrz 2010, o 13:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka
Re: Jak to z moim ogrodem było...
- Jatra
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3244
- Od: 18 sie 2011, o 22:01
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: łódzkie-wlkp
- Kontakt:
Re: Jak to z moim ogrodem było...

Wandziu masz całkowita racje , nie mamy na to wpływu głowa do góry .
Zimowe okrycie nie zaszkodzi .Cieszmy się zimą , wiosenna pogodą , a jak przyjdzie wiosną mróz będziemy sobie wspólnie radzić .Kto wie może takie zimy już u nas na dobre zagoszczą

- zwkwiat
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3081
- Od: 12 lut 2011, o 09:30
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: pow. legnicki
Re: Jak to z moim ogrodem było...
Moje drogie nie liczcie na to, że srogie zimy będą nas omijać. Raczej nie. Ale ja w ogóle się nie gniewam na tegoroczną choć róże pnące mam w chochołach to jednak przez słomę powietrze się dostaje.
Mariolu Ciekawa jestem czy załatwiłaś swoje zawodowe sprawy?
Mariolu Ciekawa jestem czy załatwiłaś swoje zawodowe sprawy?
- Wanda7
- -Moderator Forum-.
- Posty: 16305
- Od: 2 wrz 2010, o 13:17
- Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
- Lokalizacja: Warszawa/Kobyłka
Re: Jak to z moim ogrodem było...
Mariolka, zajrzałam, co słychać, ale nie widzę na razie nowych wieści
No nic, przyjdę później.

-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5532
- Od: 30 kwie 2008, o 13:05
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Jak to z moim ogrodem było...
Wandziu, Zosiu, Tereniu,Bogusiu, Marto
Dziękuję, ze do mnie zaglądacie.
Strasznie zakręcona jestem ostatnio... Teoretycznie niby zima mam więcej czasu, ale to tylko teoretycznie. W domu, przy dzieciach ciągle coś czeka jeszcze na zrobienie
Spraw urzędowych sie namnaża. Papierek goni papierek, sama nie wiem co Ci urzędnicy robią z tą makulaturą
Czasem odechciewa mi się wszystkiego, ale cóż, nie mam za bardzo innego wyjścia jak przebrnać przez to wszystko...
Strasza zimą, ale ja się cieszę, bo jak patrzyłam na te pąki wiosennych kwiatów, pączki na drzewach i krzewach to wcale mi się to nie uśmiechało...
Takie foteczki wkleję, zawsze to raźniej z kwiatowymi widokami:)






Dziękuję, ze do mnie zaglądacie.
Strasznie zakręcona jestem ostatnio... Teoretycznie niby zima mam więcej czasu, ale to tylko teoretycznie. W domu, przy dzieciach ciągle coś czeka jeszcze na zrobienie

Spraw urzędowych sie namnaża. Papierek goni papierek, sama nie wiem co Ci urzędnicy robią z tą makulaturą

Strasza zimą, ale ja się cieszę, bo jak patrzyłam na te pąki wiosennych kwiatów, pączki na drzewach i krzewach to wcale mi się to nie uśmiechało...
Takie foteczki wkleję, zawsze to raźniej z kwiatowymi widokami:)





- maryla-56_56
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3381
- Od: 16 kwie 2009, o 19:18
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: Płock
Re: Jak to z moim ogrodem było...
Hortensja jest śliczna a jak się rozrośnie to
To jest Pinky Winky ?
Mariolka życzę dużo cierpliwości w sprawach papierkowych.
Aby się powiodło.

To jest Pinky Winky ?
Mariolka życzę dużo cierpliwości w sprawach papierkowych.
Aby się powiodło.

-
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 5532
- Od: 30 kwie 2008, o 13:05
- Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
- Lokalizacja: śląskie
Re: Jak to z moim ogrodem było...
No i jestem 
Marylu, fajnie, że o mnie pamiętasz...
W sumie to nie wiem czy to nie jest Vanily Fresh, ale Pinky też mam i ciągle nie wiem, która jest która
Tęskno mi już do wiosny. Przedwczoraj pogoda była bardzo wiosenna, a że mnie już w domu nosiło, wzięłam taczki i widły i poszłam dłubać w ogrodzie! W sumie wywiozłam 4 taczki darni, którą zrywam pod nowe nasadzenia wiosenne. No i kontynuowałabym z przyjemnością to dzieło, tyle, ze szybko się zmęczyłam. Postanowiłam resztę odłożyć na jutro, czyli wczoraj, a tu... klops- zima mnie zaskoczyła!!!
Dacie wiarę. 13 stycznia w końcu spadł snieg, który nie stopniał od razu. No i leży. Ba, jest go coraz więcej!!!
Plany mi pokrzyżował! Bo gdyby nie on, pewnie zdzierani darni juz bym zakończyła!
Rzecz dzieje się na tym moim kółeczku w centralnej części ogrodu, tuż koło oczka i tej kamiennej rzeczki, która najpewniej od tej wiosny nie bedzie już rzeczką, ale kolejną rabatką.
Jejku, ale namieszałam, ale chodzi mniej więcej o ten kawałek



Czyli kółko z pierwszego planu bedzie połączone z "kamienną rzeczka", z kółka zrobi się jakby łezka... a co będzie potem- czas pokaze

Marylu, fajnie, że o mnie pamiętasz...

W sumie to nie wiem czy to nie jest Vanily Fresh, ale Pinky też mam i ciągle nie wiem, która jest która

Tęskno mi już do wiosny. Przedwczoraj pogoda była bardzo wiosenna, a że mnie już w domu nosiło, wzięłam taczki i widły i poszłam dłubać w ogrodzie! W sumie wywiozłam 4 taczki darni, którą zrywam pod nowe nasadzenia wiosenne. No i kontynuowałabym z przyjemnością to dzieło, tyle, ze szybko się zmęczyłam. Postanowiłam resztę odłożyć na jutro, czyli wczoraj, a tu... klops- zima mnie zaskoczyła!!!
Dacie wiarę. 13 stycznia w końcu spadł snieg, który nie stopniał od razu. No i leży. Ba, jest go coraz więcej!!!
Plany mi pokrzyżował! Bo gdyby nie on, pewnie zdzierani darni juz bym zakończyła!
Rzecz dzieje się na tym moim kółeczku w centralnej części ogrodu, tuż koło oczka i tej kamiennej rzeczki, która najpewniej od tej wiosny nie bedzie już rzeczką, ale kolejną rabatką.
Jejku, ale namieszałam, ale chodzi mniej więcej o ten kawałek




Czyli kółko z pierwszego planu bedzie połączone z "kamienną rzeczka", z kółka zrobi się jakby łezka... a co będzie potem- czas pokaze

- zwkwiat
- Przyjaciel Forum - gold
- Posty: 3081
- Od: 12 lut 2011, o 09:30
- Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
- Lokalizacja: pow. legnicki
Re: Jak to z moim ogrodem było...
Mariolu, dlaczego chcesz zlikwidować rzeczkę? Ciekawie wygląda. Gdyby była jeszcze obsadzona kwieciem byłaby imponująca.
Re: Jak to z moim ogrodem było...
jejku jak to super już teraz wygląda!!!!
nie likwiduj tej rzeczki kamiennej tylko ją czymś obsadź jakimiś pnącymy, płożącymi roślinkami
bedzie cuuudnie!
a masz już plan co tam posadzisz?


nie likwiduj tej rzeczki kamiennej tylko ją czymś obsadź jakimiś pnącymy, płożącymi roślinkami

bedzie cuuudnie!


a masz już plan co tam posadzisz?
