czyli także Małgosia nie wybierze się do Szmita.
Bardzo wielka szkoda, że Was nie bedzie.
Witaj Beatko
Ścisk się robi faktycznie.
Na tej nowej to na razie po stronie różanej trochę bałaganu, ale jak wszysko przekopię i dokupię resztę, to wtedy trochę się uluźni. A w razie czego pozbędę się kilku roslinek na których mi najmniej zalezy.
Chociaż to bedzie bardzo trudne.

Aniu, żurawek już u mnie sporo. Jakoś tak się nazbierało

Agatko, no własnie hosty u mnie rosną najlepiej. Dzielę je już jak mogę, a one i tak rozrastają się coraz bardziej.
Mam wrażenie że im więcej tego dzielenia tym one szybciej przyrastają.





