Wandziu - te patyki są w miejscach pomiędzy floksami, gdzie jesienią sadziłam cebulowe.
Tak zaznaczam, że coś już tam jest posadzone, bo inaczej wiele razy w to samo miejsce sadziłam inne rośliny kasując te, które tam już rosły.....
Jak dałam niskie cienkie patyki, to wiosną zawsze wyciągały mi je sroki i kosy na gniazda.
To samo działo się ze znacznikami.
Dopiero okrągłe i wypukłe plastikowe łyżki jednorazowe zostają na miejscu.
Chyba ptakom nijak nie pasują do gniazd, bo rażą kolorem i kształt też dla nich nie do przyswojenia.
Ostatnio kos zrobił gniazdo w pachnącej akebii i jak do niego zajrzałam to mnie zatkało.
Są w nim nawet kawałki folii - czyżby przyszedł na to, że jego potomstwu w folii będzie cieplej ?
A może przewidział mrozy i się zabezpieczył ....
Jakby na to nie patrzeć to zmyślne te ptaszyska.
Stasiu - za wyjątkiem floksa to chyba nie mam żadnej z wymienionych przez Ciebie roślin.
Aaaa.... może jakąś lilię, bo trochę ich mam.
Gdyby coś to pisz.
Izuś - to jest całkiem mini, więc utrzymać go w porządku to nie żadna sztuka.
A ja nie wierzę, że twój był gorszy, bo nigdy go nie pokazałaś.
Na pewno też był super.
Empuzo - a gdzie mu tam do twojego......
To zaledwie 4m na 2m, taki malutki, że czapką go przykryć można.
Ale nawet taki mnie cieszy, bo lubię coś świeżego skubnąć na szybko z ogrodu.
Niedługo dojdą tam ogórki, brukiew i sadzonka dyni, które zanim wyrosną to już nie będzie sałatki.
Jest odrobina marchewki na wcześnie, szalotka, sałatka, szczypiorek, cebulka siedmiolatka, cząber, lubczyk, czerwony burak liściowy, groszek, czosnek, bardziej w celu dezynfekcyjnym warzywniaka i opryski niż na główki, rukola oraz majeranek.
Pietruszka, seler, pomidorki, koper włoski i sałata na póżniej rosną w szklarni.
Tak więc jak widzisz wszystkiego po trochu.
Aguś - ja kupiłam gotowe flance na targowisku.
Była jeszcze dębolistna, ale wolę tą liściową bo jest delikatniejsza.
W zeszłym roku była jeszcze o żółtawych liściach, ale z mety na drugi dzień wrąbały mi ją ślimaki.
Więc nawet nie zdążyłam stwierdzić czy na prawdę była żółtawa.
A w tym już nie spotkałam.