"Witaj majowa jutrzenko" śpiewałam rano ( chociaż to niehumanitarne w moim wydaniu

): , a skłoniły mnie takie widoki w drodze do pracy:
i nie był to zachwyt nad pięknem krajobrazu ( a jest piękny

), lecz zjawiskiem atmosferycznym, które wprowadziło na forum nerwową atmosferę

.
I to by było też w związku z zachwytami bielą w ogrodzie. Tyle, ze pozostały czarne pąki na magnolii, czereśni też zbrązowiały lekko, nie wiem co ze złotokapem, wygląda dzielnie. Reszta chyba nie ucierpiała, bo u mnie zacisznie ( żywopłot z trzech stron, różnej wielkości, ale zawsze coś

).
Potem spadł śnieg, po nim deszcz, a teraz świeci słońce...
Trzymam się bieli.
Zakwitł rh ( a liście ma tragiczne, jak im pomóc?)
i tawuła nazywana "królową śniegu"
Izo, to ok 1km od Szemuda w stronę Wejherowa, więc najbliższe duże, to chyba właśnie Wejherowo i kalwaria. Wierzbę ogolę i spróbuję ukorzenić. Ciekawe czy utrzyma pokrój? Zobaczymy. Zapraszam .
Lucy, Jule i Agatko wiecie, że "grzeczne dziewczynki idą do nieba, a niegrzeczne tam gdzie chcą" , więc trochę możecie rozrabiać, a że u mnie- to miło. Lubię gości.

Szkoda, że gospodyni w tym czasie musi zarabiać na chlebek

a właściwie to chyba na paliwko
