Henryk - moje kaktusy i sukulenty

Zablokowany
Fiolimena
200p
200p
Posty: 493
Od: 22 maja 2010, o 22:48
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.

Re: Mało nas! Nie do pieczenia chleba a do hodowli kaktusów

Post »

wanda7 pisze:Ta twoja "paskuda" wygląda jak brokuły.
:;230 :;230 ;:136 ale się uśmiałam :!: Niezłe skojarzenie ;:180.
Awatar użytkownika
agathos3
100p
100p
Posty: 172
Od: 2 maja 2009, o 23:30
Lokalizacja: Warszawa

Re: Mało nas! Nie do pieczenia chleba a do hodowli kaktusów

Post »

Zapraszasz mnie hen_s do podzielenia się wrażeniami z uprawy haworsji, ale naprawdę mnie przeceniasz. Ty się podziel wrażeniami, bom ciekawa. Jak na przykład pozbyć się z nich wełnowców korzeniowych, bo podlewanie acctelicem nie pomogło u mnie. Jak haworsje ukorzeniać, gdy się wyciągną, a nie tworzą odrostów? Czy kwitnienie je osłabia - bo nie ukrywajmy, kwiaty to mają takie sobie. To może kwiatki obcinać, żeby lepiej szły w zielone? I jaki jest sposób na przezimowanie, by w następnym sezonie szczęśliwie rosły?
pozdrawiam, Agata
moje parapetowce
Krzysztof N
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 1047
Od: 16 lut 2009, o 18:26
Opryskiwacze MAROLEX: 0 szt.
Lokalizacja: Tarnowskie Góry

Re: Mało nas! Nie do pieczenia chleba a do hodowli kaktusów

Post »

hen_s pisze:
Ja mogę się pochwalic,po pięciu latach mi zakwitł i powtarza kwitnienie co rok
Ale to williamsii ?caespitosa? :?:
Ona niechętnie kwitnie o ile się dobrze doczytałem. Zwykłe to kwitły i u mnie a ta nie ma ochoty. Ale co tam, i tak mi się podoba. :D
dzięki Heniu,teraz przynajmniej wiem co mam :uszy
Awatar użytkownika
nolina
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 6664
Od: 20 mar 2010, o 21:37
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Toruń

Re: Mało nas! Nie do pieczenia chleba a do hodowli kaktusów

Post »

agathos3 pisze:Zapraszasz mnie hen_s do podzielenia się wrażeniami z uprawy haworsji, ale naprawdę mnie przeceniasz. Ty się podziel wrażeniami, bom ciekawa. Jak na przykład pozbyć się z nich wełnowców korzeniowych, bo podlewanie acctelicem nie pomogło u mnie. Jak haworsje ukorzeniać, gdy się wyciągną, a nie tworzą odrostów? Czy kwitnienie je osłabia - bo nie ukrywajmy, kwiaty to mają takie sobie. To może kwiatki obcinać, żeby lepiej szły w zielone? I jaki jest sposób na przezimowanie, by w następnym sezonie szczęśliwie rosły?
Tak , to tęż by mnie interesowało ;:109
Awatar użytkownika
hen_s
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 20317
Od: 16 paź 2010, o 15:24
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Kraśnik

Re: Mało nas! Nie do pieczenia chleba a do hodowli kaktusów

Post »

Jak na przykład pozbyć się z nich wełnowców korzeniowych, bo podlewanie acctelicem nie pomogło u mnie. Jak haworsje ukorzeniać, gdy się wyciągną, a nie tworzą odrostów? Czy kwitnienie je osłabia - bo nie ukrywajmy, kwiaty to mają takie sobie. To może kwiatki obcinać, żeby lepiej szły w zielone? I jaki jest sposób na przezimowanie, by w następnym sezonie szczęśliwie rosły?
Agatko, Małgosiu - zadałyście pytania na które by baaaardzo długo odpowiadać... I nie da się odpowiedzieć jednoznacznie.

- Wełnowiec - u mnie ich nie ma wcale w kolekcji. Ja swoje wszystkie rośliny hurtem traktuję specyfikiem B58 wiosną i mam spokój cały rok. Tyle, że to śmierdziuch straszny i w domu na parapet raczej nie polecam. Actellic co jest teraz to tylko nos wyręca a działać nie działa o ile wiem. Tu się na chemii nie znam na tyle, żeby dopowiedzieć więc albo się ktoś odezwie i poradzi albo na forum są przecież porady na ten temat.
-Jak ukorzeniać. Najczęściej wystarczy uciąć łodygę w dowolnym miejscu a tam już pod listkami czekają korzonki. Po 2-3 dniach przesuszenia i zasypania ukorzeniaczem sadzisz do lekko wilgotnego substratu. Na 90% się uda.
Nawet się udaje czasem ukorzenić same listki ale to już tylko czasem.
Niestety ukorzniać tak łatwo można tylko te haworcje które się obficie krzewią. Te pojedyncze (rarytasy :!: ) jak stracą korzenie to jest prawdziwy problem. Najcześciej ukorzeniają się miesiącami a czasem już wcale nie reagują na nasze prośby czy starania i odchodzą. :(
- Kwiaty mało atrakcyjne, fakt. Jednak nie zauważyłem aby to specjalnie roślinę osłabiało. Kwitną praktycznie cały rok - też naszą późną jesienią i zimą która w ich ojczyźnie jest dla nich okresem wzrostu i kwitnienia. Jak obetniesz łodygę kwiatową nie wzmocni to rośliny i nie będzie mocniej rosła. Przynajmniej naocznie nie można tego zaobserwować.
- Zimować można na dwa sposoby. Ja swoje trzymam razem z kaktusami w zimnej szklarence (ok. 5-8 stopni) więc z podlewaniem jest kłopot. Jak już chwyci mróz duży to zaprzestaję podlewania do końca stycznia, potem w słoneczne dni kiedy temperatura się podnosi lekko je podlewam. Dopiero w marcu dostają więcej wody.
Można też je zimować w cieplejszych pomieszczeniach podlewając okresowo (niedużo!). Niestety wtedy one się wyciągają, podgniwają a i stają się podatne na choroby grzybowe i ataki szkodników.
Ja polecam ten pierwszy sposób, nawet jeśli na parapecie jest powyżej 12 stopni. Niestety nie sprawdzi się gdy jest więcej jak 15... :|

Uff, nie mam lekko. :?
Mam nadzieję, że tym elaboratem chociaż troszkę pomogłem. :)
Henryk - moje kaktusy i sukulenty 1..., 8, 9,cz. 10
W tematach roślin proszę pisać na priv.
Awatar użytkownika
agathos3
100p
100p
Posty: 172
Od: 2 maja 2009, o 23:30
Lokalizacja: Warszawa

Re: Mało nas! Nie do pieczenia chleba a do hodowli kaktusów

Post »

Ponieważ jestem żywo zainteresowana wybiciem wełnowców, to zdradź mi, proszę, co to jest B58 i gdzie go kupić, cobym miała armatę na te paskudztwa. Actelic faktycznie śmierdzi potwornie, ale od trzech lat na jednej roślinie wytłuc wełnowca z korzeni nie mogłam. Łażących po wierzchu dojrzę i wyłapię, ale w korzeniach nie umiem grzebać.
pozdrawiam, Agata
moje parapetowce
Awatar użytkownika
hen_s
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 20317
Od: 16 paź 2010, o 15:24
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Kraśnik

Re: Mało nas! Nie do pieczenia chleba a do hodowli kaktusów

Post »

Już Ci "armatę" przygotowuję. :D

Otóż ów śmierdzący specyfik (śmierdzący ale SKUTECZNY, nie jak Actellic) to jest Bi58. Jest to koncentrat, zawiesina taka gęsta niebieska jak atrament, nie do pomylenia z niczym. A już kto powącha, nie zapomni nigdy... ;:108
Tak w ogóle to systemik a więc z tych, co to wnika w roślinkę i co na niej usiądzie na pędzie, liściach czy też korzeni idzie do owadziego raju jeśli jest takowy. :P

Kupić teraz można chyba wszędzie. Kiedyś była inna receptura na niego i był mocniejszy i bardziej toksyczny to trzeba było znajomego rolnika aby kupił. Dziś, po zmianach widziałem w zwykłych ogrodniczych sklepach. Tyle, że na ogół w dużych opakowaniach. Ja kupuję 1 litr to mi na 3 lata starcza na moją sporą kolekcję bo to koncentrat super wydajny a na kaktusy i sukkulenty daję (bo trzeba) mniejsze stężenie niż np. na maliny się daje. ;:108

;:132 priv :)
Henryk - moje kaktusy i sukulenty 1..., 8, 9,cz. 10
W tematach roślin proszę pisać na priv.
Awatar użytkownika
moritius
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 2630
Od: 30 sie 2010, o 12:15
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: podkarpackie

Re: Mało nas! Nie do pieczenia chleba a do hodowli kaktusów

Post »

hen_s pisze:(śmierdzący ale SKUTECZNY, nie jak Actellic)
To w takim razie siła sugestii działa, bo Actelic zadziałał na wełnowce korzeniowe u rebucji i echinopsisów, bo nie widzę ani jednego ;)
Bi58.
Nazwa kojarzy mi się jakoś tak z bizmutem :;230 . Jak to śmierdzi? ;)
Pozdrawiam, Aleksander
Awatar użytkownika
agathos3
100p
100p
Posty: 172
Od: 2 maja 2009, o 23:30
Lokalizacja: Warszawa

Re: Mało nas! Nie do pieczenia chleba a do hodowli kaktusów

Post »

Znalazłam w sieci Bi58 400EC firmy Sumin i Agrecol. Są dostępne również w opakowaniach 5ml, skład (tego z Agrecolu) jest faktycznie z domieszką nafty i węglowodorami aromatycznymi, więc domyślam się zapaszku; kolor opisany jako niebieski. W informacji brak zapisu, że działa na wełnowce, ale mówisz, że działa? Który z nich używasz?
Jestem już tak umęczona tymi wełnowcami...

Co do Actelicu - zadziałał na małe kolonie w haworsjach i tylko gdy wymoczyłam korzenie w roztworze. Sukulenty to zniosły. Nie zaryzykuję jednak tego zabiegu na wrażliwej roślinie doniczkowej, która nie znosi grzebania w korzeniach. Dwie duże rośliny musiałam wyrzucić, choć serce bolało, bo miałam dość zarażania przez nie innych w sąsiedztwie; żaden środek nie był u nich skuteczny (stosowałam podlewanie i tabletki Bayera) i rok w rok odnajdowałam tam nowe robale.
pozdrawiam, Agata
moje parapetowce
Awatar użytkownika
banditoo
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3054
Od: 23 lis 2008, o 01:33
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Wrocław

Re: Mało nas! Nie do pieczenia chleba a do hodowli kaktusów

Post »

Całkiem nieźle działa kąpiel w gorącej wodzie, właściwie to u mnie miało 100% działanie, spokojnie wytrzymywały temp 60 stopni przez 10 min. Dobrze jest tę metodę stosować kiedy już jest bardzo źle i kiedy nie można zastosować środków systemicznych(czyli zima), szczególnie na takich kaktusach które mają niedostepne miejsca i nie można usunąć wełnowców bez kąpieli. i chyba nie muszę mówić że trzeba wyjąć kaktusa z doniczki i pozbawić go ziemi (w gaciach nie wchodzi się do kąpieli). Na sukulentach nie próbowałem ale coś mi się wydaje że by nie wytrzymały, za cieńkie w uszach są :;230 . No czasami trzeba się wykąpać ;:108
Awatar użytkownika
zulek84
100p
100p
Posty: 153
Od: 26 mar 2010, o 21:30
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: W-wa

Re: Mało nas! Nie do pieczenia chleba a do hodowli kaktusów

Post »

banditoo pisze:Całkiem nieźle działa kąpiel w gorącej wodzie, właściwie to u mnie miało 100% działanie, spokojnie wytrzymywały temp 60 stopni przez 10 min. Dobrze jest tę metodę stosować kiedy już jest bardzo źle i kiedy nie można zastosować środków systemicznych(czyli zima), szczególnie na takich kaktusach które mają niedostepne miejsca i nie można usunąć wełnowców bez kąpieli. i chyba nie muszę mówić że trzeba wyjąć kaktusa z doniczki i pozbawić go ziemi (w gaciach nie wchodzi się do kąpieli). Na sukulentach nie próbowałem ale coś mi się wydaje że by nie wytrzymały, za cieńkie w uszach są :;230 . No czasami trzeba się wykąpać ;:108
Zgadzam się z Tobą w 100%. Zrobiłam dokładnie to samo z jednym z kaktusów. Nie mogłam się tego robactwa pozbyć w żaden inny sposób ze względu na trudno dostępne miejsca gdzie nie udało mi się dostać. Zanurzyłam go w ciepłej wodzie, trzymałam przez jakieś 5 minut (oczywiście bez gaci :;230 ). Zadziałało i wełnowce zostały unicestwione :D
Pozdrawiam serdecznie, Iza
Moja mini-kolekcja kaktusów
Awatar użytkownika
hen_s
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 20317
Od: 16 paź 2010, o 15:24
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Kraśnik

Re: Mało nas! Nie do pieczenia chleba a do hodowli kaktusów

Post »

U mnie na butelce tego specyfiku pisze Bi58. To wszystko co wiem. A że działa to nie dopytuję o więcej. :D
Henryk - moje kaktusy i sukulenty 1..., 8, 9,cz. 10
W tematach roślin proszę pisać na priv.
Awatar użytkownika
banditoo
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 3054
Od: 23 lis 2008, o 01:33
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Wrocław

Re: Mało nas! Nie do pieczenia chleba a do hodowli kaktusów

Post »

To tak jak z alkoholem wystarczy że pisze 40% a reszta już nie ważna :;230
Awatar użytkownika
King Midas
500p
500p
Posty: 594
Od: 11 lis 2010, o 13:12
Opryskiwacze MAROLEX: 1 szt.
Lokalizacja: Katowice

Re: Mało nas! Nie do pieczenia chleba a do hodowli kaktusów

Post »

Witaj Heńku
wg Twojej porady zastosowałem w tym sezonie bi 58,poszło tego parę opakowań "zapach" było czuć przez parę dni w ogródku!!!
Nie polecam do stosowania w domu-bardzo śmierdzące i trujące.
Pozdrawiam
Arek
Awatar użytkownika
hen_s
Przyjaciel Forum - gold
Przyjaciel Forum - gold
Posty: 20317
Od: 16 paź 2010, o 15:24
Opryskiwacze MAROLEX: więcej niż 1 szt.
Lokalizacja: Kraśnik

Re: Mało nas! Nie do pieczenia chleba a do hodowli kaktusów

Post »

Witaj Arku,

Fajny masz nick. :D

Może to i śmierdzący ten specyfik ale przecież skuteczny. I o to chodzi :!:

Zapraszam częściej :!: :)
Henryk - moje kaktusy i sukulenty 1..., 8, 9,cz. 10
W tematach roślin proszę pisać na priv.
Zablokowany

Wróć do „Moje kaktusy i inne sukulenty !”