Aniu droga, skoro już jesteśmy przy różach, to czy pomogłabyś mi rozpoznać moje odmiany. Są to na pewno róże odmianowe, ale zgubiłam od nich etykietki. Znam tylko pierwszą z nich - Walztime.
Goryczko, Józefie i Celinko ta moja kolekcja róż jest bardzo skromna. Zaledwie około dwudziestu odmian. Myślę, że każde z was ma ich o wiele więcej. Ale wiosną zamierzam dokupić kilka krzaczków, mimo że u mnie one jakoś nienajlepiej kwitną i zapadają na wszelkie możliwe choroby. Ale nie dam się i spróbuję powalczyć jeszcze raz.
[Izo] czosnki to rzeczywiście ładne rośliny. Szczególnie te większe odmiany. Ipodobno warto je sadzić blisko róż, bo odstraszają swoim zapachem mszyce i inne szkodniki. Józef pisze, że u niego się bardzo rozsiewają. Ja tego u siebie nie zauważyłam. Moje sadziłam z zakupionych cebul.
Listopad rozpoczął się nietypowo. Cieplutko, słonecznie. Nie pamiętam tak pięknego Święta Zmarłych. Pogoda zachęcająca do spacerów. Gdy spotkaliśmy się już na cmentarzu z wszystkimi naszymi bliskimi, pojechaliśmy sobie z M na wycieczkę do cudownego Kazimierza Dolnego.
To nadzwyczaj urokliwe miasteczko powitało nas cudownymi jesiennymi kolorami.
Blisko kościoła farnego, na rynku stoi posąg psa z brązu. Na tle tej swoistej atrakcji fotografuja się liczni turyści. Jak głosi legenda, ten kundelek miał na imię Werniks i przewodził swym psim towarzyszom, których tutaj, gdy odbywały się jeszcze jarmarki, biegało bardzo dużo. Był na tyle wyjątkowy i sympatyczny, że przygarnął go pewien malarz. Teraz piesek patrzy nadal na swoich kolegów malarzy.
Na ryneczku jak zwykle mnóstwo obrazów i sztalug.
Oprócz malarzy swoje wyroby wystawiają też inni rękodzielnicy. Mnie zawsze najbardziej pociąga ceramika. Aż miło wziąć do ręki te gliniane misy i dzbany. Nie zawsze trzeba kupować...
Na wzgórzu stoją ruiny zamku królewskiego, w których obecnie trwają prace nad odbudową.
Ach, Kazimierz...byłam raz, co prawda było zimno i nieprzyjemnie, ale i tak miło wspominm rejs po Wiśle, i wycieczkę z przewodniczką po Rynku i okolicach dawnego getta. Widzę, że miło spędziliście dzisiejszy dzień
"Dużo ludzi nie wie, co robić z czasem. Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu. " (Magdalena Samozwaniec) Moje linki- i aktualny Wizytówka
Piękny dzień, wymarzony na takie wycieczki...
I ceramika grzechu warta
Do Kazimierza trochę daleko... nawet dla takich włóczykijów jak my... przynajmniej na zdjęciach pooglądam...
wanda7 pisze:[...]
Blisko kościoła farnego, na rynku stoi posąg psa z brązu. [...]
Jak mi niedawno mignął na wygaszaczu pomnik smoka z Londynu, to przemknęło mi przez myśl, że "anglikom to już się w głowach przewraca"
A tu okazuje się, iż Polacy nie gęsi...
Wandziu jak miło zobaczyć Cię w tak pięknych okolicznościach przyrody... czyżbyś naprawdę oparła się pokusie przygarnięcia jakiegoś "gliniaczka" ? ja z Kazimierza zawsze targam witrażowego aniołka i oczywiście koguta